REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaSportTurniej WTA w Cincinnati - Świątek ponownie odpadła w 1/8 finału

Turniej WTA w Cincinnati – Świątek ponownie odpadła w 1/8 finału

-

Iga Świątek przegrała z amerykańską tenisistką Madison Keys 3:6, 4:6 i odpadła w 1/8 finału (3. runda) turnieju WTA 1000 na twardych kortach w Cincinnati (pula nagród 2,5 mln dolarów).

Ostateczny wynik nie do końca odzwierciedla przebieg drugiego seta, w którym Polka przegrywała już 0:5, a później wygrała cztery gemy z rzędu, obroniła łącznie trzy meczbole, by wreszcie przegrać gema przy własnym podaniu i doznać pierwszej porażki w trzeciej konfrontacji z 24. w światowym rankingu Keys.

REKLAMA

Końcówka drugiej partii była jedynym dobrym fragmentem spotkania w wykonaniu liderki światowej listy. Kiedy nie miała nic do stracenia, była o krok od porażki, to grała zarówno efektownie, jak i efektywnie, wygrała m.in. dziewięć piłek z rzędu, ale z drugiej strony, gdy wydawało się, że może dojść do sensacyjnego „powrotu” i odwrócenia losów seta, to znowu w kluczowych momentach górą była rywalka.

Okres lepszej gry Polki zbiegł się z chwilą dekoncentracji 27-letniej finalistki US Open 2017, która im bliżej była zwycięstwa, tym grała mniej dokładnie, a bardziej nerwowo, złościła się, krzyczała i długo nie potrafiła postawić kropki nad i.

Jednak ten krótki fragment pod koniec drugiego seta nie może mieć wpływu na ocenę całości występu 21-letniej Świątek. W pierwszej odsłonie gra była wyrównana, ale od prowadzenia 3:2 cztery kolejne gemy padły łupem Amerykanki, a łącznie z drugą partią aż dziewięć.

Podopieczna trenera Tomasza Wiktorowskiego miała sporo problemów z serwisem, zwłaszcza po drugim oddawała sporo punktów, piłka często po jej uderzeniach lądowała w siatce bądź na aucie. Keys spokojnie punktowała Polkę, która nie mogła złapać właściwego rytmu i znaleźć jakiejkolwiek recepty na przeciwniczkę, ale może bardziej na własną dyspozycję.

W trwającym 85 minut spotkaniu Świątek nie zaserwowała żadnego asa, a popełniła dwa podwójne błędy. Obie zawodniczki odnotowały po 14 niewymuszonych błędów, ale – na co zwrócono uwagę w relacji z pojedynku na stronie internetowej WTA – Polka miała tylko sześć uderzeń wygrywających, wobec 14 Amerykanki.

Wcześniej z Keys, która w ostatnich dwóch-trzech latach ma pojedyncze przebłyski, ale generalnie nie może wrócić do formy z sezonów 2016-17, kiedy dotarła m.in. do siódmej lokaty w zestawieniu WTA, Świątek grała dwukrotnie i dwa razy gładko zwyciężyła – przed rokiem na „mączce” w Rzymie 7:5, 6:1, a w tym sezonie w drodze po triumf w Indian Wells 6:1, 6:0.

Ich potyczka w Kalifornii była jedną z 37 wygranych z rzędu raszynianki, która wiosną była nie do zatrzymania na światowych kortach. Zaczęła sezon od półfinału Australian Open w Melbourne, a później przyszły wygrane, poza Indian Wells, także w Dausze, Miami, Stuttgarcie, Rzymie oraz w paryskim French Open. Trwającą ponad cztery miesiące niesamowitą passę przerwała dopiero w 3. rundzie Wimbledonu Francuzka Alize Cornet. W międzyczasie – 4 kwietnia – Świątek została liderką listy światowej.

Po krótkiej wakacyjnej przerwie zagrała przed własną publicznością w Warszawie, gdzie w ćwierćfinale uległa późniejszej zwyciężczyni turnieju Francuzce Caroline Garcii. Następnie przeniosła się za ocean na kolejną część sezonu, ponownie na kortach twardych, na których świetnie sobie radziła wiosną, ale w obu dotychczasowych turniejach – w Toronto i teraz w Cincinnati – przegrała już drugi mecz, czyli odpadła w 1/8 finału. W poprzednim tygodniu na tym etapie nie sprostała Brazylijce Beatriz Haddad Mai, ale pozostawiła po sobie lepsze wrażenie niż w czwartek.

W Cincinnati najwyżej rozstawiona w imprezie Świątek w 1. rundzie miała tzw. wolny los, a w 2. wygrała z Amerykanką Sloane Stephens 6:4, 7:5 i było to jej 50. zwycięski pojedynek w sezonie. Z Keys doznała siódmej porażki w tym roku.

Mimo dość szybkiego odpadnięcia z rywalizacji zainkasowała 105 pkt do rankingu światowego i prawie 29 tys. dolarów premii. Jej przewaga na czele klasyfikacji tenisistek jest bardzo wyraźna i w najbliższym czasie na pewno nikt Polki nie zdetronizuje.

Teraz przeniesie się do Nowego Jorku, gdzie najpierw wystąpi w charytatywnej imprezie na rzecz Ukrainy, którą przygotowują organizatorzy US Open, a później powalczy w ostatniej tegorocznej lewie Wielkiego Szlema, rozpoczynającej się 29 sierpnia.

Keys, która w Cincinnati była już najlepsza w 2019 roku, a w czwartek w szóstym podejściu po raz pierwszy pokonała pierwszą aktualnie rakietę globu, w ćwierćfinale zmierzy się z triumfatorką tegorocznego Wimbledonu – Jeleną Rybakiną z Kazachstanu.

(PAP)

REKLAMA

2103215285 views

REKLAMA

2103215518 views

REKLAMA

2105011910 views

REKLAMA

2103215661 views

REKLAMA

2103215761 views

REKLAMA

2103215870 views