REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Sport Liga NFL - piąta z rzędu porażka Bears. Całkowita dominacja Packers

Liga NFL – piąta z rzędu porażka Bears. Całkowita dominacja Packers

-

- Advertisement -

Aaron Rodgers ponownie był dla Bears bezlitosny fot.Tannen Maury/EPA-EFE/Shutterstock

Futboliści Chicago Bears przegrali piąty mecz z rzędu, tym razem na Lambeau Field z Green Bay Packers 25:41 (3:6, 7:21, 0:14, 15:0) i z dorobkiem pięciu zwycięstw i sześciu porażek spadli na trzecie miejsce w NFC North. Prowadzą Packers (8:3), którzy wyprzedzają Minnesota Vikings i Bears różnicą trzech wygranych.

W przeszłości Packers wygrali z “Niedźwiedziami” 98 meczów, przegrali 46, a w sześciu nie wyłoniono zwycięzcy. W pojedynkach, w których Aaron Rodgers był starterem, liczby są jeszcze bardziej dotkliwe. Bears potrafili udowodnić swoją wyższość zaledwie pięciokrotnie, oddając punkty rywalom aż 18 razy. Rozgrywający Packers również indywidualne osiągnięcia w potyczkach z zespołem z Chicago ma imponujące. Rzucił na łączną odległość ponad 5600 jardów, zaliczając 47 przyłożeń. Z żadnym z innych zespołów NFL czegoś takiego nie powtórzył.

W niedzielę do tego dorobku dodał kolejne cztery przyłożenia i 211 jardów, potwierdzając, że Bears są wdzięcznym zespołem do śrubowania swoich statystyk.

Nadzieją Bears na przełamanie fatalnej passy czterech kolejnych porażek z rzędu miała być obecność Mitchella Trubisky’ego, który zastąpił kontuzjowanego Nicka Folesa. W przeszłości w konfrontacjach z Packers poczynał sobie całkiem nieźle. Optymiści przywoływali w myślach mecz kończący sezon 2019, w którym Bears, głównie dzięki jego postawie pokonali Packers, pieczętując mistrzostwo swojej dywizji, a rywala pozbawiając awansu do play-off.

Historia niestety się nie powtórzyła. Packers już do przerwy zapewnili sobie prowadzenie 27:10, w trzeciej kwarcie powiększyli przewagę do 41:10, by w czwartej, którą potraktowali niczym “garbage time” dać gościom trochę satysfakcji z podrasowania wyniku.

Dominacja Packers była przygniatająca. Potwierdzają ją nie tylko cztery podania skutkujące przyłożeniami, kierowane do Davante Adamsa, Marcedesa Lewisa, Allena Lazarda i Roberta Tonyana. Trzy z nich zostały zdobyte po dwóch przechwytach niecelnych podań Trubisky’ego i jednej jego stracie. Gospodarze wykorzystali swoje pierwsze pięć szans na trzecią próbę, wszystkie czwarte podania i cztery “wjazdy” do czerwonej strefy. Dominowali w ataku, mimo że mieli naprzeciwko sobie jedną z najlepszych defensyw w lidze. Dodać to tego trzeba także indywidualne statystyki Rodgersa. Zero podań do rąk przeciwnika (Trubisky dwa), zero “powaleń” (Trubisky trzy) i aż 132 punkty w ratingu rzutów (Trubisky 74). Koniec. Kropka.

Dariusz Cisowski

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA