Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 października 2024 01:23
Reklama KD Market

Żołnierze przeprosili za swoją pomyłkę w Bagdadzie

Dwaj amerykańscy żołnierze przeprosili za atak z pokładu śmigłowca Apache na 12 irackich cywili. Film, który pokazuje jak cywile giną w ostrzale prowadzonym z pokładu amerykańskiego śmigłowca w Bagdadzie w 2007 roku, ujawnił przed paroma tygodniami portal WikiLeaks. Listowne przeprosiny przyjęła m.in. wdowa, której mąż zginął podczas ostrzału. Rodziny pracowników Reutersa, którzy także zginęli w nalocie oświadczyły, że wojskowi powinni to zrobić zanim film trafił do internetu.
Dwaj amerykańscy żołnierze przeprosili za atak z pokładu śmigłowca Apache na 12 irackich cywili. Film, który pokazuje jak cywile giną w ostrzale prowadzonym z pokładu amerykańskiego śmigłowca w Bagdadzie w 2007 roku, ujawnił przed paroma tygodniami portal WikiLeaks. Listowne przeprosiny przyjęła m.in. wdowa, której mąż zginął podczas ostrzału. Rodziny pracowników Reutersa, którzy także zginęli w nalocie oświadczyły, że wojskowi powinni to zrobić  zanim film trafił do internetu.
 
Ahlam Abdelhussein Tuman w rozmowie z "The Times" wyznała, że przebaczyła Ethannowi McCordowi i Joshowi Stieberowi. Żołnierze  napisali, że zdają sobie sprawę z ich  roli w śmierci  rodzin i bliskich. Jak tłumaczy gazecie wdowa, podczas ostrzału ranna został dwójka jej dzieci 7-letnia Duaa i 13-letni Sajad. "Działania przedstawione w tym filmie są codziennymi wydarzeniami tej wojny", napisał w liście McCord podpisanym również przez Stiebera. "Pokornie przepraszam. Co możemy zrobić, aby rozpocząć naprawę szkód przez nas spowodowanych? Robimy, co możemy, aby wypowiadać się przeciwko polityce wojny i wojskowych odpowiedzialnych za to, co się stało waszym bliskim" - napisali żołnierze. Wdowa Tuman zwróciła się do żołnierzy o pomoc finansową. Hospitalizacja jej rannych dzieci kosztowała 15 tys. dolarów, a bieżące koszty leczenia idą w kolejne tysiące dolarów. Tymaczasem rodzina nie ma pieniędzy na podstawowe opłaty, w tym na zapłatę czynszu za dom. Rodzina Sajeda Chmagha i Namira Nur-Eldeena - dwóch pracowników agencji Reutera, którzy także zginęli w tym nalocie - mają jednak żal, że żołnierze nie wzięli na siebie odpowiedzialności zanim ujawniono nagranie. Kilka tygodni temu 38 minutowy film z Iraku pokazał portal śledczy wikileaks.com. Amerykańscy żołnierze zabijają na nim ludzi w sposób przypominający zabawę w grę komputerową. W tle słychać było wulgarne komentarze żołnierzy (m.in. fu... pri..). Żołnierze mówią o "martwych draniach", których uśmiercono 30 mm działkiem. By usprawiedliwić atak raportują, że cywile trzymali broń w rękach. Tymczasem, to co nazywają wyrzutnią RPG, jest w istocie aparatem fotograficznym, a AK47 to kamera dziennikarza. W sumie podczas ostrzału zginęło 12 cywili. (AP)  

Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama