REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Na bieżąco Borrell: UE nie uznaje Łukaszenki; decyzja o sankcjach - na szczycie

Borrell: UE nie uznaje Łukaszenki; decyzja o sankcjach – na szczycie

-

Nie uznajemy Alaksandra Łukaszenki za prawowicie wybranego prezydenta – oświadczył w poniedziałek szef unijnej dyplomacji Josep Borrell po posiedzeniu unijnych ministrów spraw zagranicznych. Wobec braku porozumienia ws. sankcji sprawą tą zajmie się szczyt UE.

“Ministrowie wysłali jasny sygnał: nie uznajemy legitymizacji Łukaszenki. To efekt wyborów, które uważamy za sfałszowane” – powiedział na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady ds. Zagranicznych Borrell.

REKLAMA

Praktycznym efektem tego stanu rzeczy ma być obniżenie rangi stosunków dyplomatycznych z Białorusią po upływie obecnej kadencji Łukaszenki 5 listopada. “Europejska Służba Działań Zewnętrznych i KE pracują nad tym, jak mają wyglądać nasze relacje od chwili, w której Łukaszenko przejmie urząd na podstawie sfałszowanych wyborów” – poinformował Borrell.

Jak zaznaczył, jedną z konsekwencji będzie też kwestia udziału Białorusi w inicjatywach Partnerstwa Wschodniego czy w spotkaniach na wysokim szczeblu politycznym.

Wysoki przedstawiciel ds. zagranicznych zapewniał, że UE wyraża solidarność z Białorusinami, ich demokratycznymi aspiracjami i żądaniami przeprowadzenia nowych, wolnych i uczciwych wyborów pod nadzorem OBWE.

Zapewnił, że UE nie ma żadnej ukrytej agendy i nie chce ingerować w wewnętrzne sprawy Białorusi, a chce tylko wspierać Białorusinów w ich dążeniach do systemu politycznego umożliwiającego im wybór rządzących. “Prosimy jedynie o narodowy dialog w sprawie tego, jak rozwiązać obecny kryzys oraz o wolne i uczciwe wybory” – oświadczył Hiszpan.

Zaapelował do “wszystkich partnerów” Białorusi, by nie ingerowali w wewnętrzne sprawy tego kraju, bo to sami Białorusini muszą zdecydować o swojej przyszłości.

Borrell poinformował ponadto, że ministrowie rozmawiali o sankcjach wobec przedstawicieli białoruskiego reżimu odpowiedzialnych za represje i fałszerstwa wyborcze, ale nie podjęli żadnej decyzji w tej sprawie.

“Mimo że jest jasna wola przyjęcia tych sankcji, nie było to dziś możliwe, bo wymagana jednomyślność nie została osiągnięta” – powiedział wysoki przedstawiciel ds. zagranicznych.

Według jego zapowiedzi sprawą tą zajmą się szefowie państw i rządów na czwartkowo-piątkowym szczycie UE. Białoruskich sankcji nie chce poprzeć Cypr, który domaga się restrykcji wobec Turcji z powodu nielegalnych wierceń prowadzonych przez ten kraj we wschodniej części Morza Śródziemnego.

Wysoki przedstawiciel ds. zagranicznych zapewniał, że Cypr nie jest przeciwko sankcjom wobec przedstawicieli białoruskiego reżimu, ale “nie uważa, że może za nimi głosować, bo jest przekonany, że jednocześnie powinny być wdrożone sankcje przeciw Turcji”.

Borrell nazwał to problemem politycznym o dużym napięciu, który będzie musiał rozładować szczyt UE. Wyraził przy tym nadzieję, że na następnym posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych państw unijnych decyzja w sprawie restrykcji zapadnie. “Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby tak się stało. To staje się moim osobistym zobowiązaniem, bo od tego zależy wiarygodność UE” – stwierdził. Nie chciał przy tym odpowiedzieć na pytanie, czy na liście znajdzie się sam Łukaszenka.

Unijni ministrowie spraw zagranicznych zgodzili się na niedawnym, nieformalnym spotkaniu w Berlinie, że jeśli Turcja nie zmieni swojego podejścia w sprawie wierceń wokół Cypru, UE będzie musiała sięgnąć po sankcje. Do tej pory działania Ankary nie zmieniły się, co zdaniem Cypry jest wystarczającym powodem do wdrożenia restrykcji. Część państw unijnych uważa jednak, że to mógłby zaszkodzić rozmowom z Turcją.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications    Ok No thanks