McvCain w AIPAC-u

Waszyngton (NYT) – Republikański kandydat na prezydenta, sen. John McCain z Arizony, w przemówieniu w Amerykańsko-Izraelskim Komitecie Spraw Publicznych (AIPAC), wpływowym lobby proizraelskim, zaatakował sen.

Baracka Obamę na dwóch frontach. Wykpił wezwania swego demokratycznego rywala do podjęcia rozmów z Iranem i oświadczył, że planowane przez Obamę wycofanie wojsk z Iraku doprowadzi do chaosu w całym regionie i wystawi Izrael na niebezpieczeństwo.

McCain rozwodził się nad zagrożeniem, jakie stanowiłoby wejście Iranu w posiadanie broni nuklearnej. „Irańczycy spędzili wiele lat pracując nad programem wyborczym. Idea, że teraz zabiegają o broń nuklearną, ponieważ my odmawiamy zaangażowania się w dialog na poziomie prezydenckim, jest błędnym odczytywaniem historii. Mimo to odzywają się głosy za spotkaniem z irańskimi liderami, tak jakby była to jakaś nagła inspiracja, całkowicie nowy pomysł, którego nikt wcześniej nie próbował. Nie jest jasne, co przyniosłoby spotkanie z prezydentem Ahmadineżadem poza antysemickimi wypowiedziami człowieka, który przeczy, że doszło do holokaustu i zachęca do rozpoczęcia nowego. Taki spektakl zaszkodzi irańskim umiarkowanym politykom i dysydentom, podczas gdy radykałowie i zwolennicy twardej linii umocnią swoją pozycję”.

McCain krytykował Obamę, który opowiada się za ekstensywną dyplomacją wobec państw, które nie zgadzają się ze Stanami Zjednoczonymi lub mają do nich wrogie nastawienie. Podczas debaty ub. lata sen. Obama oświadczył, że jako prezydent gotów jest spotkać się z przywódcami Iranu, Syrii, Wenezueli, Kuby i Korei Północnej.

Rzecznik kampanii Obamy, Hari Sevugan, zareagował na słowa McCaina: „John McCain upiera się przy kontynuacji niebezpiecznej i błędnej polityki zagranicznej, która zwiększyła zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych i Izraela. W rezultacie polityki administracji Busha, którą McCain popierał i zamierza kontynuować, Iran rozszerzył swój program nuklearny i zdobył wpływy w całym regionie. W czasie administracji Busha Hamas przejęło kontrolę nad Gazą. Co najważniejsze, wojna w Iraku, którą McCain popiera i obiecuje prowadzić w nieskończoność, zrobiła więcej w zakresie dramatycznego umocnienia Iranu niż cokolwiek innego za naszej generacji”.

Obama osobiście i jego kampania podkreślają, że podczas gdy kandydat ten odstąpiłby od polityki administracji Busha, która odmawia rozmów z państwami nie spełniającymi wysuniętych wcześniej warunków, nie będzie od razu prowadzić rozmów na poziomie prezydenckim.

Na początku kampanii wyborczej McCain sugerował zbombardowanie Iranu. Wzywał ONZ do nałożenia na Iran ostrzejszych sankcji politycznych i ekonomicznych i oświadczył, że w razie braku akcji ze strony tej organizacji skłoni Stany Zjednoczone do narzucenia własnych surowych sankcji. Mówił też o rozpoczęciu światowej kampanii na rzecz deinwestycji w Iranie na wzór tej, jaka zmusiła Południową Afrykę do zakończenia apartheidu.

McCain skrytykował Obamę za „sprzeciw wobec poprawki desygnującej elitarne wojska irańskie, Gwardię Rewolucyjną, organizacją terrorystyczną, odpowiedzialną za zabijanie amerykańskich żołnierzy w Iraku”.

Argumentował, że wez-wania Obamy do wycofania wojsk USA z Iraku zagrażają bezpieczeństwu Izraela. Zapewniał, że nowa strategia gen. Petraeusa odnosi sukcesy. „Warto przypomnieć, że postęp w Iraku jest bezpośrednim skutkiem nowej strategii, odrzuconej przez Obamę.

Przewidywał, że strategia ta nie powiedzie się, gdy głosował przeciw przyznaniu funduszy na wojnę w Iraku. Teraz mówi, że będzie wycofywał od jednej do dwóch brygad miesięcznie aż do całkowitego ustąpienia. Zrobi tak bez względu na konsekwencje odnośnie bezpieczeństwa USA i Izraela i wbrew radom wojskowych dowódców. Taka polityka doprowadzi do katastrofy.

Jeśli nasze oddziały dostaną rozkaz ustąpienia to zaistnieje ryzyko wybuchu wojny domowej, ludobójstwa i upadłego kraju w sercu Bliskiego Wschodu, gdzie terroryści mogą stworzyć dla siebie sanktuarium ze szkodą dla bezpieczeństwa USA, Izraela i naszych innych przyjaciół, co ośmieli sąsiadów Iraku do interwencji w jego wewnęrzne sprawy. Nie możemy do tego dopuścić”.

Sen. McCain powtórzył te same argumenty za kontynuacją wojny, jakie wysuwa administracja Busha. (eg)

Categories: Polityka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*