REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaSportWłoskie i hiszpańskie media: Lewandowski był, a jakby go nie było. "Barca"...

Włoskie i hiszpańskie media: Lewandowski był, a jakby go nie było. „Barca” nie wygrywa, gdy Polak nie strzela

-

„Robert Lewandowski był, a jakby go nie było” – ironizowali włoscy komentatorzy po wtorkowym meczu Interu Mediolan z Barceloną (1:0) w Lidze Mistrzów. Jak zauważa się, polski piłkarz został zatrzymany przez zwartą defensywę ekipy ze stolicy Lombardii. Ekipa Barcelony nie potrafi zwyciężać bez skuteczności Roberta Lewandowskiego – oceniają z kolei hiszpańskie media i pytają, czy „Duma Katalonii” jest już uzależniona od goli Polaka.

„Ale wieczór, nie zdarza się często pokonać Barcelonę – te słowa trenera Interu Simone Inzaghiego cytuje w środę „La Gazzetta dello Sport” i podkreśla w nagłówku, że mediolański klub grał z wielkim sercem. „Cierpieli, ale dali radę” – dodano.

REKLAMA

Przed meczem dziennik ten nie krył obaw przypominając, że wcześniej mediolański klub wygrał tylko dwa z 14 meczów z Barceloną w europejskich pucharach – w 1970 i 2010 roku.

Najbardziej obawiano się polskiego snajpera rywali, nazywanego „Lewangolski”, „Letaldoski”, „Golandowski” – wymieniała gazeta.

A jednak, zaznacza włoska prasa, udało się go zatrzymać dzięki zwartej grze i skuteczności Interu w obronie.

Agencja Ansa relacjonuje, że Inter walczył z Barceloną „z pazurami, zębami, z sercem i odrobiną szczęścia”. Jak dodała, mediolański zespół zdołał na stadionie San Siro „okiełznać” także Lewandowskiego.

Według dziennika „La Repubblica” Polak został praktycznie unieruchomiony przez Stefana de Vrija. Dlatego, jak oceniła „Corriere della Sera”, mediolańczycy zasłużyli na komplet punktów.

Na czołówkach włoskich gazet sportowych w środę dominują jednak zachwyty nad Napoli, które w wyjazdowym meczu LM wygrało 6:1 z Ajaksem Amsterdam. Jedną z bramek zdobył Piotr Zieliński. To m.in. dzięki Polakowi włoska ekipa „zatopiła Amsterdam” – podkreśliła gazeta „Corriere dello Sport”.

Hiszpańskie radio Marca uważa, że o wynikach podopiecznych trenera Xaviego Hernandeza przesądza często jedno, dwa zagrania, których wykonawcą lub współtwórcą jest Lewandowski. Zauważa, że Polak robi to często w sposób zaskakujący.

Hiszpańscy komentatorzy zgodnie twierdzą, że pozyskany latem z Bayernu Monachium napastnik potrafi zdobywać bramki nawet w sytuacji, kiedy jest ściśle kryty, a nawet gdy sam wypracuje sobie okazję strzelecką.

Portal FC Barcelona Noticias wskazując, że we wtorkowym pojedynku na San Siro Lewandowski był mało widoczny, podkreśla, że jego kolegom nie udało się zapewnić mu odpowiednich podań i stworzyć okazji do zdobycia gola.

„Czy mówimy już o uzależnieniu od Lewandowskiego? Barcelona nie wiedziała jak go znaleźć, a ten nie był widoczny w Mediolanie” – napisał kataloński portal.

Odnotował, że w trzech dotychczasowych meczach, w których Lewandowski nie strzelił gola dla Barcelony, zespół nie odniósł zwycięstwa.

„Było tak z Rayo Vallecano (0:0) na inaugurację La Liga, a także w przegranych spotkaniach Champions League z Bayernem 0:2 i Interem 0:1” – przypomniał portal.

Zaznaczono, że we wtorkowym spotkaniu „Barca” przeważała na co wskazują dwukrotnie lepsze niż u rywali wskaźniki posiadania piłki i celnych podań.

Tymczasem wydawany w stolicy Katalonii dziennik „Mundo Deportivo” uważa, że wynik meczu na San Siro został wypaczony przez sędziego Slavko Vincica, który nie dopatrzył się zagrania ręką w polu karnym holenderskiego obrońcy Interu Denzela Dumfriesa.

“Zagranie ręką było ewidentne. Tak umarł ten mecz i opcje Barcy, aby zapewnić sobie co najmniej remis” – podsumowała hiszpańska gazeta.

(PAP)

REKLAMA

2099806842 views

REKLAMA

REKLAMA

2099807075 views

REKLAMA

2101603467 views

REKLAMA

2099807218 views

REKLAMA

2099807319 views

REKLAMA

2099807429 views