Siły porządkowe w Wenecji mają coraz większy kłopot z roznegliżowanymi turystami. Podczas gdy w ostatnich latach kary wymierzano za niepełny ubiór, na przykład goły tors, teraz policja i straż miejska zmagają się z zupełnie gołymi sprawcami wybryków.
Troska o to, aby wygląd turystów był stosowny do powagi i piękna miasta, to jedno z zadań weneckich służb, które w przeszłości niekiedy krytykowano za zbyt surowe karanie braków w ubiorze.
Jednak w minionych tygodniach, zapewne także w związku z falą upałów, w historycznym centrum coraz częściej można zobaczyć turystów z różnych krajów w strojach plażowych albo w ogóle bez odzienia. Media informują o turystkach paradujących w bikini, a nawet topless, oraz o mężczyznach kąpiących się nago w Canal Grande, nawet tuż przy placu Świętego Marka lub moście Rialto.
Do mediów trafiło zdjęcie mężczyzny, który przy tym właśnie moście wykąpał się bez ubrania, a następnie wyszedł na brzeg i wytarł ręcznikiem, jak na plaży.
Siły porządkowe są często bezradne wobec takich przypadków, bo kąpiący się szybko znikają w tłumie i trudno ich zidentyfikować. Przyłapanym na gorącym uczynku wymierzają grzywnę w wysokości 50 euro za kąpiel w Canal Grande. Za negliż grozi im dodatkowo zarzut obrazy przyzwoitości i związana z nim jeszcze surowsza kara finansowa.(PAP)
Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
Reklama