Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 4 kwietnia 2025 20:19
Reklama KD Market

Obawy i strach nieudokumentowanych przed akcjami ICE i deportacjami

Obawy związane z akcjami federalnych służb imigracyjnych i plany masowych deportacji zapowiedziane przez prezydenta Donalda Trumpa odbijają się szerokim echem w społecznościach imigrantów w Chicago. Strach, dezinformacja i niepewność już wpływają na życie codzienne mieszkańców. Na zapowiedzi masowych deportacji w USA zareagował też polski rząd.
Reklama
Obawy i strach nieudokumentowanych przed akcjami ICE i deportacjami

Autor: ICE.gov

W Illinois mieszka około 400 tys. nieudokumentowanych imigrantów, co stanowi około 3,2 proc. populacji stanu – z czego około 277 tys. (65 procent) pochodzi z Meksyku, wynika z danych Migration Policy Institute. Nie wiadomo, jaki odsetek wśród nieudokumentowanych w Illinois stanowią imigranci z Polski.

ReklamaUbezpieczenia zdrowotne Obama Care

Wyciek raportu o „Operacji Safeguard”

Pierwsze wzmianki o planowanych deportacjach pojawiły się już w grudniu, kiedy były szef ICE Tom Homan ogłosił, że Chicago znajdzie się na celowniku działań federalnych.

Napięcie osiągnęło szczyt, gdy na kilka dni przed zaprzysiężeniem Trumpa na 47. prezydenta, w piątek, 17 stycznia, do „New York Times” i „Wall Street Journal” wyciekł raport opisujący „Operację Safeguard”, w ramach której do Chicago miało być wysłanych od 150 do 200 funkcjonariuszy służb imigracyjnych.

Homan w wywiadzie w CNN potępił wyciek, mówiąc we wtorek 21 stycznia, że zagrażał on bezpieczeństwu agentów. Dodał, że „jeszcze nie podjął decyzji” o wysłaniu funkcjonariuszy ICE do Chicago, mimo że służby tego samego dnia (21 stycznia) rozpoczęły ogólnokrajowe działania przeciwko nielegalnym imigrantom stanowiącym zagrożenie publiczne.

Według Homana, operacje są skierowane głównie przeciwko osobom skazanym za przestępstwa, ale aresztowani mogą zostać również inni nielegalni imigranci znajdujący się w zasięgu podczas przeprowadzanych działań.

Reakcja władz: W obronie imigrantów w Illinois

Władze stanowe i miejskie stanowczo sprzeciwiły się działaniom ICE i wyraziły solidarność z imigrantami.

Gubernator JB Pritzker powiedział we wtorek, że jego biuro „usłyszało”, iż administracja Trumpa „celuje w deportację nawet 2000 osób” „tylko w mieście Chicago”. Dodał, że federalni urzędnicy nie skontaktowali się z jego biurem i nie przekazano mu żadnych informacji. „Żadnych, i myślę, że to kolejny dowód na chaos i zamieszanie, które próbują siać, i to jest bardzo rozczarowujące” – powiedział gubernator.

„Jeśli są to przestępcy skazani za brutalne przestępstwa, którzy są nieudokumentowani, powinni zostać deportowani. … Nie chcę ich w moim stanie” – powiedział Pritzker.

Jednak przestrzegający prawa nieudokumentowani imigranci – zdaniem gubernatora – nie powinni być celem nalotów agentów imigracyjnych.

„To są ludzie, którzy wychowali rodziny w Stanach Zjednoczonych, przestrzegają prawa i często są filarami swoich społeczności” – powiedział Pritzker.

Dodał, że groźba masowych deportacji ze strony administracji Trumpa wywołuje efekt strachu wśród przestrzegających prawa obywateli w lokalnych społecznościach.

Już pierwszego dnia urzędowania nowej administracji zniesiono przepisy zakazujące służbom przeprowadzania aresztowań w takich wrażliwych miejscach, jak kościoły czy szkoły.

Kurator Chicago Public Schools (CPS) Pedro Martinez powiedział, że dystrykt szkolny ma cały zespół prawników przygotowanych do pomocy w ochronie dzieci i ich rodzin przed potencjalnymi nalotami ICE.

„Chcę, żeby nasze rodziny wiedziały, aby czuły się pewnie, wysyłając swoje dzieci do szkoły, że nie będziemy współpracować z ICE” – zadeklarował Martinez.

„Będą mogli uzyskać od nas jakiekolwiek informacje lub dostęp do nas tylko wtedy, gdy będą mieli nakaz sądowy. Mamy prawników w naszym dziale prawnym, którzy będą musieli przeanalizować te nakazy”.

W związku z zapowiadanymi akcjami agentów imigracyjnych, Departament Policji w Chicago wydał oświadczenie, w którym zaznacza, że nigdy nie sprawdza statusu imigracyjnego. Policja podkreśla również, że zgodnie z kodeksem miejskim Chicago nie będzie wspierać ani ingerować w egzekwowanie prawa imigracyjnego.

Nie wiadomo, czy agenci ICE pojawią się w lokalnych więzieniach, próbując przejąć pod swoją opiekę nieudokumentowanych imigrantów, którzy są przetrzymywani z powodu oskarżeń kryminalnych, biorąc pod uwagę nie tylko status Chicago jako miasta sanktuarium, ale także ustawę Illinois TRUST Act, która zabrania współpracy służb porządkowych w całym stanie z federalnymi władzami imigracyjnymi, z wyjątkiem przypadków, w których dana osoba ma federalny nakaz aresztowania za przestępstwo.

Biuro Sekretarza Stanu Illinois we wtorek w komunikacie skierowanym do pracowników DMV (Department of Motor Vehicles) w całym stanie przypomina im, że biuro nie udostępnia informacji funkcjonariuszom agencji imigracyjnych U.S. Immigration and Customs Enforcement (ICE) ani U.S. Customs and Border Patrol (CBP), chyba że posiadają nakaz sądowy, orzeczenie sądowe lub wezwanie do sądu dotyczące konkretnych dokumentów.

Prawie 180 tysięcy osób skorzystało z nowego prawa, które pozwala im ubiegać się o prawo jazdy lub stanowy dowód tożsamości (ID) dla nieudokumentowanych mieszkańców Illinois, które nie ujawnia ich statusu imigracyjnego.

Od wejścia w życie ustawy 1 lipca 2024 r. Biuro Sekretarza Stanu Illinois wydało 35 090 nowych standardowych praw jazdy i 60 875 stanowych dowodów tożsamości dla nieudokumentowanych. W tym samym czasie 83 297 posiadaczy wcześniej dostępnego tymczasowego prawa jazdy (Temporary Visitor Driver’s License) zmieniło swoje dokumenty na standardowe prawa jazdy.

Dostępne od 2013 roku tymczasowe prawo jazdy dla nieudokumentowanych (TVDL) nie może być używane do identyfikacji, a ponadto dokument od razu sygnalizuje, że jego posiadacz jest nieudokumentowany.

Niepewność i strach w lokalnych społecznościach

Niepotwierdzone oficjalne doniesienia o obecności agentów ICE krążące w mediach społecznościowych dodatkowo zwiększają niepokój w społecznościach imigrantów w Chicago. Widać to w Little Village na południowym zachodzie miasta, gdzie 75 procent mieszkańców ma pochodzenie latynoskie.

Mieszkanka Little Village, Lorena Jaime, przyznała w rozmowie z portalem Block Club Chicago, że zauważyła gwałtowny spadek liczby klientów w Discount Mall przy 3115 W. 26th St., gdzie prowadzi stoisko. Zazwyczaj zatłoczone korytarze były we wtorek, 21 stycznia puste.

„Nawet w zimne dni, takie jak dzisiaj, widać było tłumy klientów owiniętych w kurtki” – powiedziała Jaime po hiszpańsku. „Ludzie zostają w domach. Boją się. Jako legalna imigrantka nie martwię się o swój własny status, ale znaczna część tej dzielnicy jest zagrożona. Martwię się o swoją społeczność”.

Również rano we wtorek, 21 stycznia, na parkingu przy Home Depot w Cicero na zachodnich przedmieściach, gdzie zbierali się imigranci poszukujący pracy, było wyjątkowo pusto – podała stacja WBEZ.

Pojawiły się pogłoski, że miejsce to mogłoby być celem agentów ICE. Ostrzeżenia o obecności agentów imigracyjnych obiegły mieszkańców Elgin na północno-zachodnich przedmieściach, gdzie Latynosi stanowią około 48 proc. populacji miasta.

Jednak we wtorek władze miejskie poinformowały, że nie posiadają żadnych potwierdzonych informacji na temat tych doniesień, a lokalny departament policji nie otrzymał żadnych zgłoszeń w tej sprawie.

Nieudokumentowani pracownicy stanowią znaczną część siły roboczej w branży gastronomicznej. W miniony weekend menedżerowie restauracji w Chicago zaczęli opracowywać procedury działania na wypadek nalotów ICE w miejscach pracy.

Michael LeRoy, ekspert w dziedzinie prawa imigracyjnego i profesor prawa pracy na Uniwersytecie Illinois w Urbana-Champaign, powiedział CBS 2 Chicago, że wszyscy pracodawcy powinni sprawdzać formularze I-9 weryfikujące uprawnienia pracowników do pracy.

LeRoy podkreślił również, że ludzie powinni zawsze nosić przy sobie dowód tożsamości, niezależnie od swojego statusu imigracyjnego.

„Uważam, że to mądra rada dla wszystkich – w tym osób urodzonych w Stanach Zjednoczonych, niezależnie od etniczności – nosić dowód tożsamości zawsze, gdy wychodzimy na zewnątrz” – powiedział.

Michael LeRoy zwrócił uwagę, że w przypadku wizyty agentów ICE w czyimś domu konieczne jest posiadanie przez nich nakazu przeszukania, aby mogli wejść do mieszkania.

Ekspert podkreślił, że prawnicy radzą, aby w takiej sytuacji:
zachować milczenie i nie podejmować żadnych rozmów z funkcjonariuszami, nie stawiać czynnego oporu ani nie sprzeciwiać się działaniom służb, nie udzielać żadnych informacji dobrowolnie, nawet jeśli są o to proszeni.

Takie podejście ma na celu ochronę osób przed ewentualnymi konsekwencjami prawnymi wynikającymi z nieświadomych działań lub wypowiedzi.

Poznaj swoje prawa i przygotuj się

„Kiedy ludzie wchodzą w interakcje z agentami imigracyjnymi, jeśli zrobią to w niewłaściwy sposób, mogą wpędzić się w kłopoty – mogą zostać aresztowani, mogą powiedzieć coś, co narazi ich na deportację” – powiedział Fred Tsao, główny doradca ds. polityki w Illinois Coalition for Immigrant and Refugee Rights. „Chcemy upewnić się, że ludzie znają swoje prawa i czują się komfortowo, mogąc je egzekwować.”

Działacze organizacji wspierających imigrantów i uchodźców zaczęli prowadzić akcję w mediach społecznościowych informacjami na temat praw oraz sposobów ochrony współpracowników i pracowników podczas nalotu agentów federalnych służb imigracyjnych.

Zachęcają wszystkich do zapoznania się z prawami gwarantowanymi przez Konstytucję każdej osobie mieszkającej w USA, bez względu na status imigracyjny. Broszurkę POZNAJ SWOJE PRAWA (KNOW YOUR RIGHTS) w polskiej wersji językowej udostępnił na swoim Facebooku i stronie internetowej związek zawodowy SEIU Local 1.

Sprawa niepokojów związanych z widmem deportacji komentowana jest też w polonijnym środowisku. W mediach społecznościowych pojawia się wiele komentarzy i często niepotwierdzonych informacji, które mogą siać panikę.

Polaków obawy przed deportacją

Czy Polacy bez uregulowanego statusu imigracyjnego powinni się poddać narastającemu lękowi? – Myślę, że każdy, kto nie ma ważnego statusu imigracyjnego, powinien się przygotować. Po pierwsze, powinien nosić jakieś dokumenty przy sobie. W Illinois jest możliwość wyrobienia prawa jazdy lub stanowego ID przez każdego mieszkańca stanu, więc mam nadzieję, że państwo to zrobiliście i macie jakiś dokument. Również należy poszukiwać dokumentów, takich jak paszport. Wiem, że część moich dawnych klientów pogubiła paszporty polskie. Ostatnie wiadomości z kraju są takie, że rząd polski zmobilizował konsulaty do tego, aby pomagały osobom. Proszę pamiętać, że to są jedyne instytucje, które w danym momencie powiadamiane są, że ktoś został zatrzymany, bo zdarzało się, że osoba wyszła do pracy i rodzina nawet nie wiedziała, co się z nią stało, ponieważ nie została powiadomiona. Pierwszą instytucją, którą służby imigracyjne (Immigration and Customs Enforcement, ICE) muszą powiadomić, są konsulaty. Więc jeżeli państwo nie wiecie, co się z kimś stało, należy oczywiście zgłosić na policję, bo też nie wiemy, czy nie było jakiegoś wypadku, ale głównie sprawdzać w konsulacie. Konsulat nie otrzymuje tych wiadomości natychmiast, tylko dopiero po kilku dniach – mówi była kierowniczka działu ds. imigracyjnych w Zrzeszeniu Amerykańsko-Polskim Grażyna Zajączkowska, obecnie prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Ameryce.

Zajączkowska w rozmowie z „Dziennikiem Związkowym” zwraca uwagę na sytuację rodziców, którzy nie mają uregulowanego statusu imigracyjnego. – Jeżeli ktoś ma dzieci, które chodzą do szkoły, i nie ma ważnego statusu imigracyjnego, powinien zrobić tzw. upoważnienie kogoś, kto będzie mógł w razie czego odebrać dzieci ze szkoły, zająć się nimi. Także to są bardzo, bardzo istotne rzeczy.

„Powrót do Polski”  i reakcja rządu premiera Tuska

Ambasada RP w Waszyngtonie w dniu zaprzysiężenia Donalda Trumpa na prezydenta, w poniedziałek, 20 stycznia, wydała komunikat, w którym zachęca Polaków do powrotu do kraju. Przypominano w nim, że każdemu, kto nie zrzekł się obywatelstwa polskiego, przysługuje prawo do posiadania polskiego paszportu, a tym samym prawo do powrotu z emigracji i swobodnego osiedlenia się w Polsce.

Komunikat zachęcający Polaków do powrotu do kraju, pod nazwą „Dobre postanowienie noworoczne – powrót do Polski!”, opublikowało również w poniedziałek Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, 21 stycznia, że zwrócił się do szefa Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego z zaleceniem, by polskie konsulaty w Stanach Zjednoczonych były przygotowane na ewentualne deportacje Polaków z USA.

„Rodaków mieszkających za granicą, którym skończyła się ważność paszportu, zapraszamy do uzyskiwania nowych dokumentów. W USA ustanawiamy dodatkowe dyżury konsularne także poza budynkami konsulatów. Warto to zrobić także po to, aby móc zagłosować w wyborach na prezydenta RP” – napisał na platformie X szef MSZ Radosław Sikorski.

MSZ zamieściło linki do stron, na których można dowiedzieć się więcej o formalnościach związanych z powrotem do kraju oraz wsparciu, jakie można otrzymać w tym procesie. Adresy to: https://powroty.gov.pl/dzial-powroty-4924 oraz https://powroty.gov.pl/kontakt-powroty-10610.

W komunikacie wskazano, że dane najbliższego konsulatu w danym kraju można znaleźć pod adresem: https://www.gov.pl/web/gov/katalog-jednostek.

Joanna Trzos
j.trzos@zwiazkowy.com

Ulotki imigracyjne - Materiały SEIU Local 1/www.seiu1.org

Reklama

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama