Krzysztof Kolumb – polski książę?

Krzysztof Kolumb – polski książę?

O polskim pochodzeniu Krzysztofa Kolumba, fałszowaniu historii oraz tajemnicy, która przetrwała ponad 500 lat, z prof. Manuelem Rosą, historykiem i autorem książki „Kolumb – historia nieznana” rozmawia Grzegorz Dziedzic.

Na okładce pańskiej książki widzimy Krzysztofa Kolumba, który zdejmuje maskę i pokazuje nam – ludziom żyjącym 500 lat po nim, swoją prawdziwą twarz. Czego nie wiemy o człowieku znanym jako Krzysztof Kolumb?

Manuel Rosa: Pierwszy tytuł mojej książki miał brzmieć „Kolumb bez maski”, ale zmieniłem go na „Kolumb – historia nieznana”. Myślę, że właściwie postawione pytanie powinno brzmieć – co tak naprawdę wiemy o Krzysztofie Kolumbie i faktach z jego życia?

Dobrze, zacznijmy zatem od tego pytania.

– Krzysztof Kolumb nie nazywał się Krzysztof Kolumb. Najbardziej znany portret Kolumba jest falsyfikatem namalowanym we Włoszech dwadzieścia lat po jego śmierci. Cały „włoski” rozdział życia Kolumba opiera się na fałszywych dokumentach.

Dzisiaj to nazywa się fake news.

– Dokładnie tak. Kiedy Kolumb opuścił Portugalię i pojechał do Hiszpanii, przybrał nową tożsamość i zmienił imię na Cristobal Colon. W Hiszpanii znany był pod nazwiskiem Colon, a nie Kolumb. Zmienił imię, aby chronić tożsamość swojego ojca. Ale o tym za chwilę. Kiedy wrócił ze swojej pierwszej wyprawy i napisał sprawozdanie o dopłynięciu do Indii, chciał, by dokument ten dotarł do wielu krajów. Kiedy został przetłumaczony z hiszpańskiego na łacinę, tłumacz popełnił błąd w pisowni jego imienia. W łacińskiej wersji pod listem widnieje podpis „Colombo”. Stąd wzięło się nazwisko Kolumb. To tzw. literówka. Ten przetłumaczony na łacinę dokument został upubliczniony w całej Europie i od tego momentu wszędzie, poza Hiszpanią, odkrywca „Indii” był znany jako Krzysztof Kolumb. Cały świat zna go pod tym nazwiskiem. Podczas moich wykładów, ja także używam imienia „Kolumb”, jako najbardziej rozpoznawalnego.

Ale pana zdaniem nawet Colon nie było jego prawdziwym nazwiskiem. Jak zatem nazywał się ten tajemniczy człowiek?

– Badania, jakie przeprowadziłem na ten temat były niezwykle trudne i pochłonęły 26 lat. Zacznijmy od tego, że Kolumb nie urodził się we Włoszech, w Genui. Informacja o Genui jako miejscu urodzenia Kolumba pojawia się w jego testamencie. Sęk w tym, że jest to dokument fałszywy. To kopia, na której widnieje nieprawdziwy podpis Kolumba, której autentyczność nie została przez nikogo potwierdzona. Została sporządzona przez potomków Kolumba, którzy chcieli przejąć po nim spadek. A była to spora ilość pieniędzy. Historycy na podstawie sfałszowanego dokumentu przypisują Kolumbowi włoskie pochodzenie. O Krzysztofie Kolumbie pisał jego syn, który przyznał, że prawdziwa tożsamość jego ojca musi pozostać tajemnicą. Podkreślał, że jego ojciec nie chciał, aby prawda o jego rzeczywistym pochodzeniu wyszła kiedykolwiek na jaw. Jak już mówiłem, chronił w ten sposób tożsamość swojego ojca, którego opisywał zresztą jako blondyna o niebieskich oczach. Przybrane nazwisko Kolumba – Colon – pochodzi z czasów Cesarstwa Rzymskiego od nazwiska Colona. Kolumb wybrał je nieprzypadkowo. Rzymski ród Colona to przodkowie polskiej dynastii Jagiellonów.

To pierwszy z odkrytych przez pana polskich tropów. Czy istnieją jakieś inne, dowodzące polskiego pochodzenia Kolumba?

– W swojej prywatnej kaplicy nad rodowym herbem Kolumb umieścił polskiego orła. Orzeł widnieje również na pierścieniu Kolumba na zaginionym współcześnie portrecie Kolumba. Kolejnym dowodem na polskie pochodzenie Kolumba jest rysunek drzewa genealogicznego nadesłanego przez osobę z Litwy, która przeczytała moją pierwszą książkę. Na dokumencie znalezionym w litewskich archiwach widnieją nazwiska Władysława Jagiełły, Władysława III i… Kolumba.

Czy to znaczy, że Krzysztof Kolumb rzeczywiście miał polskich przodków?

– Kolumb był polskim księciem, synem polskiego króla Władysława III, zwanego, z racji miejsca swojej rzekomej śmierci, Warneńczykiem. Władysław III nie zginął jednak, jak uczą podręczniki do nauki historii, w bitwie pod Warną. Zapiski Jana Długosza mówią, że król „zniknął”, a nie że został zabity. W rzeczywistości król uciekł z pola bitwy, po czym dotarł na Cypr, stamtąd do Ziemi Świętej, a w końcu do Portugalii, gdzie ożenił się z portugalską szlachcianką. Władysław III przybrał imię Henryk Niemiec i zamieszkał na Maderze. Krzysztof Kolumb urodził się jako Zygmunt Henriques, czyli syn Henryka. Kiedy pojechał do Hiszpanii przybrał nazwisko Colon. Wiele osób z wyższych sfer wiedziało, kim rzeczywiście był Henryk Niemiec, dlatego Kolumb starał się chronić tożsamość ojca. To samo starał się zrobić syn Kolumba, który pisał o ojcu. W jego zapiskach w ogóle nie pojawiają się imiona ani nazwiska rodziców Kolumba, co w przypadku człowieka tak znanego, majętnego i stojącego bardzo wysoko na drabinie społecznej, wytłumaczyć można tylko w jeden sposób. Prawda na temat polskości Kolumba miała nigdy nie zostać ujawniona.

Dlaczego tak mocno starano się zataić prawdziwe pochodzenie Kolumba?

– Z wielu powodów. Kiedy król Władysław III ratując swoje życie uciekł spod Warny, nie chciał, aby ktokolwiek się o tym dowiedział. Ucieczka z pola bitwy oznaczała utratę honoru i dobrego imienia. Otoczenie króla wiedziało, że nie zginął i czekało na jego powrót. Z tego powodu koronacja jego następcy odbyła się dopiero trzy lata później. Gdyby było wiadomo, że Władysław III zginął, nowy król zostałby koronowany niemal natychmiast. Następca Władysława III, Kazimierz Jagiellończyk wiedział, że jego poprzednik żyje i ukrywa się w Portugalii. Wiemy o tym, ponieważ jeden ze sług Władysława III, którzy dotarli z królem do Portugalii, wrócił do Polski i służył na dworze Kazimierza. Jednak ujawnienie prawdy zaszkodziłoby ówczesnym układom politycznym, podobnie jak ewentualne zgłaszanie racji Kolumba do polskiego tronu. Dlatego całą sprawę starano się zataić. Historyjka o Kolumbie jako o „biednym włoskim synu chłopa” była dla wszystkich najwygodniejszą opcją.

Ale nieprawdopodobną, bo synowie chłopów raczej nie żenią się z arystokratkami, nie dostają tytułów i majątku, nieprawdaż?

– W kręgach władzy wszyscy wiedzieli, kim naprawdę był Kolumb, ale z uwagi na zachowanie status quo nikt nie dementował kłamstwa o Kolumbie jako ubogim Włochu z chłopskiej rodziny. Tymczasem nie tylko Krzysztof Kolumb poślubił kobietę z wyższych sfer. Jego syn Diego Colon ożenił się z kuzynką hiszpańskiego króla, zresztą na wyraźną prośbę króla.

Cały nakład pańskiej książki „Kolumb – historia nieznana” został w Polsce wyprzedany. Jakie były reakcje na rewelacje o polskim pochodzeniu odkrywcy Ameryki?

– Bardzo dobre. Za wyjątkiem reakcji kilku akademików, którzy odrzucili moją teorię, nie biorąc pod uwagę przedstawionych przeze mnie dowodów, nawet nie czytając mojej książki. Moja nowa książka, która nie została jeszcze przetłumaczona na język polski, zawiera dodatkowe odkrycia i dowody.

Na ile jest pan pewien, że pańska teoria jest prawdziwa, że Krzysztof Kolumb rzeczywiście był polskim księciem?

– Na 99 procent. Nie mam wątpliwości, że Władysław III przeżył bitwę pod Warną i mieszkał na Maderze. Mam niemal całkowitą pewność, że Kolumb był synem polskiego króla. Ewentualne wątpliwości rozwieją badania DNA, do których dojdzie, mam nadzieję, wiosną przyszłego roku. Kilka tygodni temu byłem w Polsce, gdzie staram się uzyskać zgodę na badanie złożonych na Wawelu szczątków Władysława Jagiełły, Kazimierza Jagiellończyka i królowej Zofii – matki Władysława III, a następnie porównać ich materiał genetyczny z DNA Kolumba. Byłbym bardzo zaskoczony, gdyby badania przyniosły wynik negatywny. Choć istnieje możliwość, że ojcem Władysława III nie był Władysław Jagiełło. Pamiętajmy, że wkrótce po narodzinach Władysława III, królowa Zofia została aresztowana pod zarzutem niewierności małżeńskiej. Dlatego potrzebujemy porównać DNA Kolumba i całej królewskiej trójki.

Polskim władzom powinno zależeć na udowodnieniu, że Kolumb był Polakiem.

– Kiedy pisałem moją pierwszą książkę, nie zależało mi na przekonaniu Polaków o polskim pochodzeniu Kolumba. Do takich wniosków doszedłem po prostu na podstawie zgromadzonych dowodów. Dopiero ataki niezgadzających się ze mną polskich historyków sprawiły, że zacząłem dokładniej badać wątek polski. Mam nadzieję, że badania DNA rozwieją wątpliwości, albo udowodnią, że się mylę. Ale to bardzo mało prawdopodobne. Moje badania wykazują, że Kolumb był Polakiem. Myślę, że rozwiązałem zagadkę pochodzenia Krzysztofa Kolumba.

Dziękuję za rozmowę.

Zdjęcia: Grzegorz Dziedzic

Manuel Rosa – mieszkający w Stanach Zjednoczonych niezależny badacz i wykładowca zajmujący się życiem Krzysztofa Kolumba. Autor książek i artykułów na temat historii i pochodzenia Krzysztofa Kolumba, w tym wydanej w Polsce „Kolumb. Historia nieznana”, która w 2017 roku zdobyła nagrodę Independent Press Award. Książki oraz blog autora można znaleźć na stronie internetowej: manuel-rosa.com.

Categories: Wywiad, Wywiady

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*