Negocjacje – pojedynek ze sprzedawcą

fot.123RF Stock Photos

Kupowanie samochodu w salonie wiąże się z reguły z negocjacjami ze sprzedawcą. Zanim do nich przystąpisz, warto wiedzieć, w jaki sposób je poprowadzić, aby osiągnąć cel – kupić samochód po jak najniższej cenie.

Zanim wybierzesz się do salonu sprzedaży, powinieneś wiedzieć, jaką cenę wyjściową możesz zaproponować sprzedawcy. Cena wyjściowa powinna opierać się na następujących elementach:

1. Opublikowanej na witrynie internetowej cenie z faktury.
2. Cenie sugerowanej przez wybraną witrynę internetową.
3. Cenie, która podana jest w witrynie internetowej salonu (proszę nie zapominać o przeczytaniu wszystkich wyjaśnień i zastrzeżeń dotyczących tej ceny).
4. Nasza cena wyjściowa powinna być niższa o 500 dol. (dot. samochodów najtańszych), do 2 tys. dol. (samochody droższe), od wypadkowej powyższych cen.

Warto także pamiętać, że:

1. Cena widniejąca na fakturze nie ma nic wspólnego z rzeczywistą ceną, którą za samochód płaci salon sprzedaży u producenta.
2. Sprzedawca z reguły nie zna rzeczywistej ceny, jaką salon płaci za samochód.
3. Wszystkie serwisy internetowe typu Truecar, Edmunds czy Kelley Blue Book podają ceny korzystne dla sprzedawcy.
4. Przed ustaleniem ceny upewnij się, jakie rabaty fabryczne dotyczą modelu, którym jesteś zainteresowany. Po wynegocjowaniu najlepszej ceny, rabaty te powinny zostać odjęte od ostatecznej ceny samochodu.

Jak prowadzić negocjacje ze sprzedawcą

Podstawowym celem negocjacji powinno być utrzymanie ich w możliwie najprostszej formie. Przystępując do negocjacji, powinniśmy zawsze prowadzić je tak, jakbyśmy kupowali samochód za gotówkę i nie uwzględniając ewentualnego samochodu oddawanego na wymianę. Ustalenia wielkości rat, oprocentowania, gwarancji, itp. powinniśmy zostawić na później.
Podczas negocjacji bądź przygotowany na używanie przez sprzedawców takich trików jak:
1. Przeciąganie negocjacji w celu zmęczenia klienta. Dlatego też w miarę możności, nigdy nie powinno się negocjować mając pod opieką małe dzieci.

2. Żądanie zadatku lub prawa jazdy w celu utrudnienia najlepszej obrony ze strony klienta, jaką jest odwrócenie się plecami i zrezygnowanie z dalszych negocjacji.

3. Podawanie przez sprzedawcę bardzo niskiej ceny w momencie, kiedy się zorientuje, że nie jesteśmy przygotowani na kupno samochodu w danym momencie. Cena ta ma służyć tylko jednemu celowi – zachęceniu nas do powrotu, a następnie znalezienia powodu, aby tej wyceny nie dotrzymać.

Najlepsza metoda kupienia nowego samochodu za najniższą cenę:

1.Szukanie zaczynamy w ostatni weekend miesiąca, na kilka dni przed jego końcem.

2. Ustalamy cenę wyjściową, a następnie dodajemy wszystkie opłaty dodatkowe – podatki, cenę rejestracji, dokumentacji, itd. Przy obliczeniach warto się posłużyć jednym z kalkulatorów znajdujących się na wielu witrynach internetowych. Można skorzystać z kalkulatora podanego na stronach autowusa.com.

3. Szukamy na witrynie internetowej salonu samochodu, który jest dokładnie tak wyposażony jak ten, którego szukamy. Zapisujemy jego numer inwentarzowy (ang. stock number). Staramy się znaleźć minimum pięć salonów, w tym oddalone o więcej niż 50 mil od naszego miejsca zamieszkania.

4. Na trzy dni przed końcem miesiąca dzwonimy do internetowego menedżera sprzedaży w każdym salonie. Dokładnie opisujemy samochód, którym jesteśmy zainteresowani i podajemy w miarę możności jego numer inwentarzowy. Wyjaśniamy, że chcemy kupić samochód przed końcem miesiąca i prowadzimy rozmowy z kilkoma salonami chcąc wynegocjować najlepszą cenę. Prosimy o propozycję cenową – cenę samochodu podstawową oraz cenę ostateczną tzw. OTD (out of door) – przez telefon lub e-mailem. Nie zapomnijmy podać naszego adresu, aby sprzedawca był w stanie poprawnie obliczyć podatki.

5. Na zakończenie rozmowy podajemy naszą cenę wyjściową, bez tłumaczenia, jak ją obliczyliśmy. Wyjaśniamy, że wysłuchamy każdej propozycji.

6. Następnego dnia po południu dzwonimy do tych salonów, które jeszcze nie odpowiedziały i wyjaśniamy, że mamy już propozycje od innych sprzedawców i wciąż oczekujemy na ich propozycję cenową. Porównujemy ceny OTD – czyli po dodaniu podatków i opłat administracyjnych.

7. Zbieramy wszystkie propozycje cenowe i porównujemy je z cenami, które otrzymaliśmy z serwisu internetowego. Po ustaleniu, która cena jest najniższa, na dzień przed końcem miesiąca dzwonimy raz jeszcze do wszystkich salonów podając tę cenę i pytamy, czy są w stanie tę cenę przebić. Sprzedawca, który przedstawi najniższą cenę jest zwycięzcą! Tak jak obiecaliśmy, jedziemy do niego po samochód.

8. Na zakończenie dzwonimy do wszystkich pozostałych salonów, dziękując im za udział w negocjacjach.

W następnym odcinku wyjaśnię, co zrobić z samochodem, który oddajemy na wymianę i na co zwrócić uwagę podpisując dokumenty.

Andrzej Babinicz

andrzej_babinicz
warszawiak z pochodzenia, wychowany w Bytomiu. Jest absolwentem Politechniki Warszawskiej wydziału MEiL. Pracował w Centralnym Biurze Projektów Bistyp w Warszawie. W 1979 r. wyemigrował do Chicago. Pracował m.in. dla Franka Bella – niezależnego dealera Fiata i MG. Po wycofaniu się fiata z rynku amerykańskiego od 1981 roku pracował dla firmy Chrysler. Od 1987 r. prowadził pogadanki motoryzacyjne w różnych polonijnych programach radiowych. W 1991 r. wydał poradnik zatytułowany: “Samochód w Ameryce”. W latach 1997-2016 prowadził ze swoim wspólnikiem Robertem Rogalskim salon samochodowy w Chicago. Poza samochodami jego pasją są podróże po świecie, zwłaszcza do Afryki.
babinicz@autowusa.com
Tel: 773-796-7015,
autowusa.com
facebook.com/AutowUsa
twitter.com/autowusa

Categories: Motoryzacja

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*