List do…

Ten list jest adresowany do każdego, kto kiedykolwiek po październiku 2015 r. twierdził, twierdzi lub twierdzić zamierza, że z demokracją w Polsce coś jest nie tak. Do wszystkich malkontentów, marud, niedoinformowanych polityków i skorumpowanych pseudodziennikarzy. Do każdego, komu wydaje się, że jego (lub jej) pozycja na międzynarodowej scenie daje mu prawo krytykować i pouczać polski rząd.

Zatem: Drodzy Krytycy,

Billu Clintonie, Fransie Timmermansie, bando pismaków z „New York Timesa” i „Wall Street Journal”. Zacznę od tego, że jesteście niedoinformowani. To oczywiste. Ciężko jest zrozumieć cokolwiek, opierając swoją wiedzę na paszkwilach „Gazety Wyborczej”, kłamstwach TVN-u i jadzie „Newsweeka”. Jeszcze ciężej, gdy do ucha płynne łgarstwo leją oderwani od koryta Radek z małżonką i Donald ze swoją świtą. To nie wasza wina, że nie rozumiecie, co się dzieje w naszym pięknym kraju nad Wisłą. Musielibyście ruszyć wasze przyspawane do stołków tyłki i przyjechać, choćby na kilka dni. Łyknąć jodu nad Bałtykiem, pstryknąć fotkę z polarnym misiem na Krupówkach, zjeść krakowskiego obwarzanka. Ale rozumiem, nadmiar obowiązków nie pozwala. Sięgnijcie zatem przynajmniej po niezależne narodowe publikacje, tworzone przez niepokornych, nieresortowych patriotów. „Wiadomości” otworzą wam oczy, „W Sieci” pomoże doznać politycznego objawienia, a Fronda do spółki z Niezależną.pl sprawią, że zapragniecie dobrej zmiany w swoich zatęchłych antydemokratycznych korpokrajach.

Generalnie i zasadniczo cały wasz problem polega na niezrozumieniu historii. Polska wstaje z kolan po latach niewoli. Najpierw rozbiory, potem wojny, potem komuna, a na końcu, aż do ostatnich wyborów – polukrowana tęczowa postkomuna. Jak widzicie, polska droga ku wolności była wyboista i kręta. Nie po to odzyskaliśmy dopiero co rzeczoną wolność, godność i dumę, żeby słuchać teraz waszego marudzenia. Po prostu nie mamy na to czasu ani ochoty. Tu jest Polska, tu się robi dobrą zmianę.

Z kolejnych rzeczy podstawowych – brakuje wam wdzięczności. Gdyby nie Kopernik, wciąż uważalibyście Ziemię za pępek wszechświata, gdyby nie Łukasiewicz, po dziś dzień oświetlalibyście chałupy kagankami. Gdyby nie Skłodowska-Curie… mniejsza z tym. Zastanówcie się, zanim podważycie funkcjonowanie demokracji w Polsce – gdyby nie Kościuszko i Pułaski, funta kłaków nie byłaby warta wasza amerykańska wolność. A Jan III Sobieski? Zapewne zapomnieliście, co zawdzięczacie temu bohaterskiemu monarsze. Dość napisać, że gdyby nie Sobieski i jego odsiecz, ten felieton piałbym arabskimi wężykami, a wasze córki i żony chodziłyby w hidżabach.

Nade wszystko, zaklinam was, zrozumcie naszą sytuację. Jesteśmy zakleszczeni pomiędzy młotem a kowadłem. Z jednej strony Niemcy ze swoim agresywnym laicyzmem, obłędem multikulti i zakusami na polską ziemię i polskie fabryki. Z drugiej – rosyjski niedźwiedź tylko czyha, żeby pozbawić nas suwerenności. Jesteśmy historycznie i kulturowo uwarunkowani, żeby śmiertelnie tej dwójki nienawidzić. I ta przeklęta Unia Europejska, zbieranina nierobów i urzędasów. Jedyne do czego się nadaje, to dawanie dotacji i obrady nad kształtem banana. Poza tym, gdyby nie Polska, żadna Unia Europejska nigdy by nie powstała. I bez Polski nie przetrwa. To wy potrzebujecie nas, nie odwrotnie, pamiętajcie o tym proszę, i przestańcie bredzić o jakichś sankcjach. Potrzebujecie naszych wartości, które w sposób głupi i lekkomyślny odrzucacie. My wiemy swoje, jeszcze będziecie prosić, żeby was do Polski wpuścić, choćby na weekend. To, że staniemy się wkrótce jedyną ostoją normalności w cywilizowanym świecie – jest dla nas oczywistością.

Na sam koniec chciałbym jeszcze raz, dobitnie i stanowczo podkreślić: demokracja w Polsce ma się dobrze, wręcz rozkwita. I nie zmieni tego niefunkcjonujący Trybunał Konstytucyjny (po co to komu?), premier niepublikująca wbrew konstytucji jego wyroków, zawłaszczanie sądownictwa i co tam jeszcze wymyślicie, żeby Polskę oczernić. Zapamiętajcie sobie raz na zawsze: nic złego się nie dzieje. Nic. Zrozumiano?

Grzegorz Dziedzic

fot.Tytus Zmijewski/EPA

Categories: Dziedzic

Comments

  1. halszka
    halszka 22 May, 2016, 21:29

    Panie Grzegorzu, gratuluje, swietny felieton.. Bardzo lubie lekkosc Pana piora i celnosc argumentow, zycze wszystkiego najlepszego.I najwazniejsze – “nic zlego sie nie dzieje” dlatego czekam na Pana nastepny majstersztyk- wycinam je z Dziennika i gromadze … takie dziwactwo..pozdrawiam serdecznie Halina Smyk:-):-)

    Reply this comment
  2. Normals
    Normals 24 May, 2016, 19:24

    Tekst rewelacyjny .Moze cietym piorem i humorem uda sie zwyciezyc ze stadem zombi hipnotycznie wpatrzonych w oczy prezesa choc oni najczesciej nie maja poczucia humoru i nie zrozumieja sarkastycznego tonu tego felietonu.

    Reply this comment
  3. Yankes
    Yankes 24 May, 2016, 23:31

    Dziekuje p.Grzegorzu ze przekazal Pan takie informacjie iz istnieja takie pozycje jak – “W Sieci”,”Fronda” ,”Niezalezna pl”czy ‘Uwazam Rze”. Moze ktos z Poloni przeczyta, poleci i bedzie wracal do czegos nowego Najbardziej jednak cieszy mnie fakt iz Normals wieczorem po przeczytaniu “New York Timesa” z ulga przeczyta cos np Bronka Widsteina i spokojnie zasnie Dobrej zmiany tzn Dobrych snow zycze

    Reply this comment
    • Normals
      Normals 25 May, 2016, 19:25

      O tym wlasnie pisalem ,Yankees dziekuje za tekst szydzacy z dobrej zmiany bo tam podawane sa tytuly prawicowych mediow .Hahaha.Mowilem ze pewni ludzie nie wyczuja sarkazmu jakim traca tekst .A jezeli chodzi o Wildsteina mam o nim wyrobione zdanie pokazal juz w swoim zyciu totalny brak profesjonaluzmu i stronniczosc a ja takich pseudo dziennikarzy nie cenie .Docenila za to nowa wladza ,ktora wlasnie go odznaczyla i to jest kolejny argument ,zeby go nie lubic.Pozadni, inteligentni i madrzy ludzie nie trzymaja z nowa PRL-owska wladza .

      Reply this comment
  4. Yankes
    Yankes 28 May, 2016, 23:24

    Do Normals- W dupce byles gowienko widzales – to taki sarkazm czy prawda?

    Reply this comment
    • Normals
      Normals 29 May, 2016, 14:16

      Nie schlebiaj sobie ,to nie zaden sarkazm tylko znowu twoje ego i chamstwo daje znac o sobie.

      Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*