Marszalek

Back to homepage
Marszalek

Lato w Chicago

Kocham Chicago. Choć nie zawsze tak było. Uczyłam się go kilkanaście lat. Z wyjątkowo płaskiego miasta bez wyrazu, z brzydkimi, ściśniętymi i nieotynkowanymi domami stało się dla mnie jednym z

Marszalek

Selfie w obozie śmierci

Gdy dorastałam w latach 80. i 90., o drugiej wojnie światowej mówiło się dużo. Pamiętam wizyty kombatantów, świadków historii, byłych więźniów oświęcimskich, którzy podczas akademii szkolnych pokazywali nam pasiaste uniformy

Marszalek

Marzec, kwiecień, maj, czerpień…

Z rozrzewnieniem wspominam czasy, kiedy dbałość o poprawność języka polskiego była w moim domu priorytetem. Ile to ja się nie nawymyślałam systemów, nagród, karteczek, ściągawek… Nawet przedszkole dla córki wybierane

Marszalek

Matthew

Można go spotkać przy skrzyżowaniu Western i Van Buren, gdzie codziennie przejeżdżam z dziećmi w drodze ze szkoły. Pierwszy raz zwrócił naszą uwagę… uśmiechem. Nie pamiętam, co miał napisane na

Marszalek

Wesołych Świąt Chicago!

Pędzę z pracy do podstawówki na świąteczny koncert dzieci. Czy zdążę? Czy sprostam? Czy nikogo nie rozczaruję? „Holidays can be stressful. Slow down” – uspokaja mnie napis na elektronicznej tablicy