W Polsce mieszkałam niecałą godzinę drogi od Zakopanego i, co ciekawe, nigdy nie jadłam moskali, skosztowałam ich pierwszy raz dopiero w Chicago! Przygotowała je koleżanka z pracy w wersji bezglutenowej. Bardzo mi zasmakowały, miałam zbędne ziemniaki po przygotowaniu klusek śląskich, postanowiłam więc je wykorzystać do przygotowania słynnych góralskich placków.
Placki przygotowuje się głównie z ziemniaków, mąki i jajka (niektóre przepisy zastępują jajko zsiadłym mlekiem). Na Podhalu w restauracjach „moskole” podaje się jako przystawka, często w towarzystwie masła, sosu grzybowego lub bryndzy. Moja wersja dodatków jest podobna do dodatków do blinów – wędzony łosoś oraz sos chrzanowy (śmietana sprawdzi się również dobrze).
Czas przygotowania: 35 minut
Składniki na 4 – 5 porcji:
1/2 kg ugotowanych ziemniaków (rozgniecionych i wystudzonych)
1 jajko
3/4 szklanki mąki (mniej więcej zależy od ziemniaków)
Ziemniaki połączyć z jajkiem i mąką. Posolić i odrobinę popierzyć.
Zagnieść ciasto.
Oryginalne moskole powinny być pieczone na blaszce kuchennego pieca. W nowoczesnej wersji, najlepiej skorzystać z patelni grillowej bez tłuszczu lub blaszki do pieczenia na grillu.
Placki pieczemy na średnim ogniu, ponieważ powinny być mieć lekko wysuszoną, nieco chrupiącą skórkę i miękki, upieczony środek.
Placuszki serwujemy na ciepło lub zimno.
Smakują wyśmienicie z masłem czosnkowym, bryndzą lub – tak jak u mnie – z łososiem i sosem chrzanowym.
Smacznego!
Kasia Maciejewska
Piekę z pasją, gotuję z jeszcze większą, ale prawdziwą satysfakcję daje mi możliwość dzielenia się swoimi pomysłami. Co prawda ukończyłam studia z zakresu zarządzanie kadrami, jednak od kiedy pamiętam, świetnie zarządzałam produktami kuchennymi z niezłym efektem. Poza tym fotografuję. A dobre zdjęcie moich wypieków i potraw – to dopiero zabawa!
W przygotowaniu potraw oraz wypieków używam jedynie produktów bezglutenowych, które pozytywnie wpływają na nasze zdrowie. Na łamach „Dziennika Związkowego” dzielę się z Wami przepisami dań obiadowych, przekąsek oraz słodkości. Obiecuję, że przepisy nie są skomplikowane, za to efekt gwarantowany.
Mam nadzieję, że poczujecie wiatr w żaglach i sami weźmiecie się do gotowania i pieczenia. Dzielcie się swoimi uwagami.
Zapraszam na smaczną przygodę! E-mail: [email protected]
Adres strony: malewypieki.pl
fot.arch. Kasi Maciejewskiej
Reklama