39-letni James Hardeman 30 marca stanął na wstępnym przesłuchaniu w sądzie kryminalnym powiatu Cook w Chicago, gdzie usłyszał kilka zarzutów dotyczących handlu ludźmi, pracy przymusowej, sutenerstwa, stręczycielstwa i promowania prostytucji – wszystkie w kategorii poważnych przestępstw (felony). O zarzutach poinformowało Biuro Szeryfa Powiatu Cook Toma Darta.
Według Darta, 26 marca funkcjonariusze z jego biura odpowiedzieli na ogłoszenie na stronie internetowej znanej z ofert płatnego seksu. Jeden z tajnych detektywów umówił się w motelu w Bridgeview z osobą z ogłoszenia.
Gdy strony zgodziły się co do zakresu usług, do pokoju wkroczyli inni funkcjonariusze. W toku śledztwa okazało się, że na zewnątrz motelu czekał Hardeman, który od miesięcy przymuszał ofiarę do świadczenia usług seksualnych, umawiał spotkania, zabierał pieniądze, przetrzymywał klucze i zapewniał „ochronę”, gdy ofiara była zajęta klientami.
Ofiarę przekierowano po pomoc do policyjnej jednostki ds. ofiar handlu ludźmi i przemocy domowej. Hardeman pozostał w areszcie. Jego kolejne przesłuchanie było zaplanowane na 1 kwietnia.
(jm)