We wtorek podczas swojej wizyty w USA prezydent Andrzej Duda wystąpił na specjalnej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. W wystąpieniu podkreślał znaczenie prawa międzynarodowego dla zapewnienia pokoju, przypominał, że hasłem, którym na forum ONZ kieruje się Polska od lat jest „pokój poprzez prawo”.
„W momencie, gdy nie zawsze regionalne formaty bezpieczeństwa pozwalają nam zadbać o stabilność międzynarodową – przypomnijmy sobie, w jakim celu powstała Organizacja Narodów Zjednoczonych. Przypomnijmy sobie dlaczego wspólnym wysiłkiem rozwijaliśmy prawo międzynarodowe, tak aby w sposób możliwie najlepszy gwarantowało pokój oraz chroniło suwerenność i integralność państw” – mówił prezydent.
„Dlaczego dzisiaj to prawo nie jest przez wszystkich respektowane, w tym przez stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ? Znajduję jedną odpowiedź: niedostateczna siła stojąca na straży prawa międzynarodowego i zasad Karty Narodów Zjednoczonych” – ocenił.
Duda podkreślił jednak, że mimo m.in. trwającej inwazji na Ukrainę „prawo międzynarodowe pozostaje najsilniejszym narzędziem dla cywilizowanych narodów, aby zapewnić długotrwały pokój”. „Ale dzisiaj uzupełniłbym te słowa o uwagę, że pokój można obronić tylko wtedy, gdy stoi za nim realna siła, zdolna odstraszyć potencjalnego agresora. Natomiast w sytuacji, gdy nie udało się zapobiec wybuchowi wojny, to przywrócenie pokoju, prócz siły, wymaga sprawiedliwości” – dodał.
„Gdy w 2015 roku zostałem wybrany na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej– wiedziałem, że atakowana przez Rosję od 2014 roku Ukraina to dopiero początek siłowej próby zniszczenia ładu międzynarodowego opartego na prawie międzynarodowym” – mówił prezydent.
Jak mówił, „niestety moje oceny i przewidywania, szczególnie te dotyczące imperialnej polityki Federacji Rosyjskiej i sytuacji bezpieczeństwa w Europie – sprawdziły się”.
„Dziś z satysfakcją, ale również ulgą, patrzę wstecz na wszelkie przedsięwzięcia na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa Polski i Europy. Bez nich Kreml mógłby już dawno podbić Kijów i szykować się do dalszej ekspansji w kierunku Warszawy, Wilna, Rygi czy Tallinna” – powiedział prezydent Duda.
Jak wskazał, chodzi szczególnie o „zacieśnianie relacji ze Stanami Zjednoczonymi”, a także „partnerami z Sojuszu Północnoatlantyckiego i Unii Europejskiej, a także chętnymi i patrzącymi w podobny sposób na relacje międzynarodowe państwami członkowskimi ONZ”.
Prezydent dodał, iż stworzenie systemu zapewniającego pokój w Europie i zapewniającego, że agresja nie przyniesie korzyści atakującemu to sukces Starego Kontynentu, ale z drugiej strony, jak ocenił, to myślenie uczyniło wielu europejskich liderów ślepymi na imperialną politykę Rosji.
„Liczę, że proces przebudzenia z geopolitycznej drzemki, choć bolesny, nastąpi szybko i Europa weźmie w większym stopniu odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo we współpracy ze sprawdzonymi sojusznikami. Nie ma zresztą wyboru. Rozumieją to obywatele, teraz czas na przywódców państw” – powiedział prezydent.
„Od początku mojej prezydentury zależało mi, aby Polska była postrzegana nie tylko jako odbiorca, ale również dawca bezpieczeństwa. Dlatego podczas moich dwóch kadencji starałem się, aby Warszawa wywiązywała się z najważniejszych zobowiązań sojuszniczych oraz realnie kreowała politykę bezpieczeństwa w Europie i na świecie” – dodał prezydent Duda, wskazując m.in. na polskie zaangażowanie w misje ONZ, jak UNIFIL w Libanie.
Prezydent podkreślił też, że „reprezentuje kraj, który ma ogromny atut w kontaktach z wieloma państwami”. „Tym atutem jest fakt, że Polska nigdy nikomu nie narzucała swoich poglądów – dbaliśmy jedynie i wspieraliśmy respektowanie podstawowych praw – praw, które zawiera Karta Narodów Zjednoczonych. Dobrze wiemy, czym jest walka z kolonizatorem. Polska nigdy nie była państwem kolonialnym i jesteśmy z tego dumni!” – mówił podczas wystąpienia.
Zwrócił uwagę, że w ciągu ostatnich 30 lat Polska odniosła niespotykany sukces, jeśli chodzi m.in. o rozwój gospodarczy. ”Z kraju zacofanego, ubogiego, z wysokim bezrobociem udało się nam osiągnąć status państwa wysokorozwiniętego (…) Dziś jesteśmy 21. gospodarką świata, a naszą ambicją jest dołączenie do grona G20. Wszystkie te sukcesy były możliwe dzięki pokojowi w Europie” – podkreślił Duda.
Zwrócił też uwagę na kwestię promowanej przez siebie Inicjatywy Trójmorza w Europie środkowo-wschodniej. „Inicjatywa Trójmorza jest jednym z najszybciej rozwijających się regionów na świecie, z prognozowanym wzrostem PKB o 35 proc do 2030 roku. To gigantyczny rynek, który zamieszkuje 120 milionów obywateli gotowych do współpracy i wspólnego biznesu” – mówił prezydent, zapraszając zainteresowanych rozwijaniem współpracy na kwietniowy szczyt Inicjatywy w Warszawie.
Wystąpienie Dudy przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ to ostatnie przed końcem jego prezydentury; do tej pory co roku prezydent zabierał głos podczas wrześniowych sesji ZO. W tym czasie Polska m.in. pełniła funkcję niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ w latach 2018-2019 oraz członka Rady Praw Człowieka ONZ w kadencji 2020-2022.(PAP)