Łącznie 350 tys. dolarów wypłaci 62 byłym i obecnym pracownikom serwis sprzątający Wilmette Maids z tytułu zaległych nadgodzin – poinformowało w komunikacie prasowym z 18 lutego Biuro Prokuratora Generalnego Illinois Kwame Raoula. To wynik ugody zawartej z firmą Quality Leaders, Inc. – prowadzącą działalność jako Wilmette Maids – serwisem sprzątającym na północnych przedmieściach Chicago.
„Każda firma prowadząca działalność gospodarczą w stanie Illinois musi przestrzegać przepisów, które wymagają od pracowników uczciwego wynagrodzenia za czas pracy” – stwierdził prokurator Kwame Raoul w komunikacie prasowym. „Będę pociągać firmy – duże i małe – do odpowiedzialności za łamanie przepisów, które chronią pracowników i wspierają firmy przestrzegające prawa w Illinois”.
Według informacji z wydziału ds. praw pracowniczych (Workplace Rights Bureau) w Biurze Prokuratora Generalnego Illinois, pracownik ma prawo do wynagrodzenia za nadgodziny w wysokości półtorej zwykłej stawki godzinowej za wszystkie przepracowane godziny powyżej 40 godzin w tygodniu roboczym. Stawkę za nadgodziny można obliczyć mnożąc bieżącą stawkę wynagrodzenia przez 1,5. Przykładowo minimalna stawka w Illinois od stycznia 2025 r. wynosi 15 dol., a więc minimalna stawka nadgodzinowa to 22,5 dol.
Czas podróży po lub przed wykonaniem pracy fizycznej również podlega wynagrodzeniu – według informacji z Workplace Rights Bureau. „Na przykład, jeśli ładujesz narzędzia i materiały do swojej ciężarówki rano, czas podróży do miejsca budowy lub między kolejnymi miejscami budowy podlega wynagrodzeniu” – czytamy na polskojęzycznej ulotce.
„Proceder okradania”
Według pozwu wniesionego przez Biuro Prokuratora Generalnego Illinois Kwame Raoula, firma Wilmette Maids „angażowała się w proceder okradania pracowników z wynagrodzenia za nadgodziny”. Przez co najmniej cztery lata, od grudnia 2019 r. do grudnia 2023 r. firma nie zapłaciła pracownikom stawki nadgodzinowej, wynoszącej 150 proc. normalnej stawki godzinowej, za godziny przepracowane powyżej 40 proc. – czytamy w komunikacie prasowym z Biura Prokuratora.
W ramach ugody, oprócz wypłaty 350 tys. dolarów 62 pracownikom, firma ma być objęta monitoringiem prokuratora generalnego dla zapewnienia zgodności z przepisami na przyszłość.
Według komunikatu, po zatwierdzeniu ugody przez sąd, poszkodowani pracownicy będą mogli odzyskać należne im wynagrodzenie. Umowa wymaga również, aby firma Wilmette Maids dokonała przeglądu swoich praktyk, w tym prowadzenia dokładnej ewidencji czasu pracy i wynagrodzeń oraz dostarczania pracownikom zestawień odzwierciedlających przepracowane godziny i odpowiednie stawki wynagrodzenia.
Według strony internetowej firmy, świadczy ona wysokiej jakości usługi sprzątające na północnych przedmieściach Chicago, w tym w Wilmette, Winnetce, Highland Park, Northbrook, Skokie i innych. Według informacji z Biura Sekretarza Stanu Illinois, właścicielem firmy jest Wojciech Maciolek, który zmarł w sierpniu 2023 r. Ugodę podpisał Grzegorz Maciolek, który figuruje w niej jako zarządca majątku (The Estate Executor) oraz Rasa Rinkeviciute reprezentująca Quality Leaders, Inc.
„Jak w serwisie”
Byłe pracownice serwisu Wilmette Maids, do których dotarł „Dziennik Związkowy”, były zaskoczone wiadomością o pozwie dotyczącym naruszenia ich praw pracowniczych, oraz o ugodzie zawartej z prokuraturą i perspektywie otrzymania z niej pieniędzy. Choć nie pracują już w serwisie, twierdzą, że regularnie otrzymywały wypłaty i nie słyszały o problemach czy skargach dotyczących wynagrodzeń. Przyznają jednak, że nie wiedziały o obowiązującej w Illinois wyższej stawce za czas przepracowany powyżej 40 godzin tygodniowo, a godziny pracy podliczało im kierownictwo firmy.
Diana Stetsko, która według ugody może rościć co najmniej 2,529 dolarów, pracowała w Wilmette Maids przez około 9 miesięcy, od czerwca 2022 r., kiedy przybyła z Ukrainy po wybuchu wojny. Kobieta relacjonuje, że w serwisie była odpowiedzialna za czyszczenie łazienek, a jej grupa sprzątała 5-6 „domków” dziennie. Praca zaczynała się o 8 rano i kończyła około 4 pm, lecz czasami przedłużała się do 5 lub 6 pm. Dojazdy zajmowały do 3-4 godzin dziennie – twierdzi Stetsko. Jak nam powiedziała, zarabiała około 600 dol. tygodniowo. Godziny liczone były przez firmę. Zapytana o atmosferę w firmie, Stetsko odpowiada, że większość kobiet „bała się, żeby nie stracić pracy”.
W Wilmette Maids przez rok pracowała też 24-letnia córka Dianny, Viktoria Leshun. Jej relacja jest podobna do tej przekazanej przez matkę. Atmosferę w firmie określa jako „normalną, jak to w serwisie”. Dodaje jednak, że „dopóki żył właściciel, wszystko było dobrze, a po jego śmierci, zaczęły się problemy”. Według informacji z Biura Sekretarza Stanu Illinois właścicielem Wilmette Maids był Wojciech Maciolek. Z nekrologu ze Skaja Funeral home wynika, że zmarł w sierpniu 2023 roku. Według ugody Leshun może rościć 3408 dol.
Natalia Shatska, która jeszcze do niedawna pracowała w Wilmette Maids, jest zaskoczona, gdy mówimy jej, że jej nazwisko figuruje w ugodzie wraz z sumą roszczenia w wysokości 10 055 dol. Z pracy w serwisie zrezygnowała niedawno po dwóch latach. Mówi, że praca była dla niej za ciężka. Nie przypomina sobie jednak, aby ktokolwiek skarżył się na niezapłacone godziny.
Zapytaliśmy przedstawiciela Biura Prokuratora Generalnego, w jaki sposób zainicjowany został pozew i jak ustalone były sumy roszczeń, lecz do chwili oddania bieżącego wydania gazety do druku, nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi.
Jak otrzymać pieniądze z ugody?
Według dokumentu ugody – dostępnej na stronie internetowej illinoisattorneygeneral.gov, firma ma przekazać 350 dol. administratorowi ugody w ciągu trzech tygodni od jej wejścia w życie. Pieniądze mają być zdeponowane na koncie rozliczeniowym. Następnie administrator ma przesłać pracownikom pocztą tradycyjną i elektroniczną – na znane adresy – zawiadomienia i formularze roszczeń, które należy wypełnić i odesłać. Jedyną dostępną metodą wypłaty pieniędzy z ugody mają być czeki. Administrator ma wypłacić pieniądze z ugody w ciągu 105 dni od jej daty wejścia w życie.
Firma Wilmette Maids ma też poinformować swoich pracowników o przepisach dotyczących nadgodzin i rozprowadzić ulotkę w języku angielskim, polskim i hiszpańskim w ciągu 30 dni od daty wejścia w życie ugody.
Biuro Praw Pracowniczych (Workplace Rights Bureau) w Biurze Prokuratora Generalnego Kwame Raoula chroni i promuje prawa pracownicze wszystkich mieszkańców Illinois, w szczególności imigrantów i inne wrażliwe populacje. Biuro prowadzi dochodzenia i sprawy sądowe dotyczące poważnych lub długotrwałych naruszeń prawa płacowego lub innych praktyk związanych z zatrudnieniem. Dodatkowo monitoruje i proponuje ustawodawstwo dotyczące kwestii pracy i zatrudnienia.
Biuro zachęca pracowników, którzy podejrzewają naruszenie przepisów dotyczących płac i godzin pracy, do zgłoszenia tego pod numer bezpłatnej infolinii ds. Praw pracowniczych: 1-844-740-5076. Skargę można również złożyć na stronie internetowej illinoisattorneygeneral.gov.
Biuro przypomina, że status imigracyjny nie ma wpływu na przepisy chroniące zatrudnionych na mocy prawa pracowniczego. Każdy pracownik, bez względu na status imigracyjny, może złożyć skargę.
Joanna Marszałek
j.marszalek@zwiazkowy.com