Agenci policji imigracyjnej ICE (Immigration and Customs Enforcement) mieli złożyć wizytę w Hamline Elementary School przy 1548 W 48th St. na południu Chicago w piątek, 24 stycznia rano około 11.15 am – podało kuratorium oświaty CPS.
Jednak rzecznik ICE powiedział stacji telewizyjnej Fox32, że agencja nie wysyłała nikogo do szkoły Hamline.
Stacja telewizyjna ABC7 zweryfikowała, że w szkole byli agenci Secret Service, którzy prowadzili śledztwo w sprawie niesprecyzowanego zagrożenia i chcieli rozmawiać z osobą rzekomo przebywającą w budynku. Nie weszli jednak do szkoły.
Dyrektor placówki powiedział mediom, że personel szkolny, zgodnie z protokołem, nie wpuścił agentów do budynku, skontaktował się z wydziałem prawnym oraz wydziałem bezpieczeństwa kuratorium.
Agenci nie rozmawiali z personelem ani uczniami, a zajęcia szkolne były kontynuowane bez zakłóceń – podało kuratorium.
Chicagowska policja powiedziała, że nie była wzywana do szkoły.
Do zdarzenia doszło w czasie, gdy w społecznościach imigrantów w Chicago narastają niepokoje związane z masowymi deportacjami zapowiadanymi przez prezydenta Trumpa. Według nowej administracji, miały się one rozpocząć w Chicago.
(jm)