Po ponad tygodniowych poszukiwaniach, ciało 17-letniej Brissy Romero z Carpentersville zostało wyłowione ze stawu w Vernon Hills na północnych przedmieściach. Przełom w poszukiwaniach 17-latki nastąpił w poniedziałek, kiedy z tego samego zbiornika wodnego wyciągnięto jej samochód. Nastolatkę ostatni raz widziano po południu w poniedziałek, 4 grudnia, kiedy była w drodze na imprezę świąteczną z pracy zorganizowaną w kręgielni w Vernon Hills.
Koroner powiatu Lake w środę zidentyfikował ciało wyciągnięte dzień wcześniej ze stawu w Vernon Hills, na północnych przedmieściach, jako zwłoki 17-letniej Brissy Romero z Carpentersville. Zaginięcie nastolatki rodzina zgłosiła po tym, jak w poniedziałek, 4 grudnia wieczorem nie dotarła na imprezę zorganizowaną przez jej pracodawcę w kręgielni sieci Bowlero w Vernon Hills.
Wcześniej nastolatka miała się zatrzymać w domu swojego kuzyna w Des Plaines, gdzie – jak wynikało z nagrania z monitoringu – przyjechała swoim nissanem rogue ok. godz. 5.30 pm, a następnie wyszła około godziny później.
Z relacji jej rodziny wynikało, że zadzwoniła do znajomych, którym powiedziała, że za dwie minuty dojedzie do kręgielni. Mimo to nigdy tam nie dotarła na świąteczną imprezę.
Policja prowadziła poszukiwania nastolatki z ziemi i z powietrza. Funkcjonariusze Departamentu Policji z Carpentersville sprawdzili okolicę kręgielni i hotele. Nie natrafiono na ślad samochodu nastolatki po sprawdzeniu zapisów czytników tablic rejestracyjnych, a także system IPASS, którym się płaci za przejazd autostradami.
Przyjaciele i bliscy Brissy też brali udział w jej poszukiwaniach. Rodzina Romero zaoferowała nagrodę w sumie w wysokości 14 tys. dolarów za informacje, które doprowadziłyby do jej powrotu do domu.
Przełom nastąpił po tygodniu prowadzonego śledztwa. Podczas konferencji prasowej późnym popołudniem w poniedziałek, 11 grudnia szef policji w Vernon Hills Patrick Kreis powiedział, że analiza danych z telefonu komórkowego Brissy Romero doprowadziła śledczych do stawu niedaleko skrzyżowania Lakeview Parkway i Executive Way. Mieszkaniec okolicy miał też wypatrzyć plecak, który unosił się przy brzegu stawu. Potwierdzono, że należał do poszukiwanej Brissy Romero. Tego samego dnia w stawie zlokalizowano nissana rogue, ale dziewczyny nie było w środku.
„Opierając się na stanie pojazdu i wszystkich dowodach, które mamy w tym momencie, wszystko wskazuje, że Brissa była w aucie, gdy wjechało do jeziora” – mówił w poniedziałek komendant Kreis.
Policja z nagrania wideo z monitoringu restauracji fast food, oddalonej o około milę od stawu, ustaliła, że Romero zaparkowała nissana i weszła do lokalu. Była sama i nikt jej nie towarzyszył krytycznego wieczoru, kiedy zaginęła.
Następnie odjechała z parkingu restauracji. Około 15 minut później jej telefon po raz ostatni wysłał sygnał już ze stawu. Nissan znajdował się około 20 stóp pod wodą, w najgłębszej części tego zbiornika wodnego.
Szef policji z Vernon Hills powiedział, że obszar, w którym samochód wjechał do stawu, znajdował się przy skrzyżowaniu w kształcie litery „T”.
„Ze wstępnego przeglądu tego, co się stało, naprawdę wygląda na to, że jest to przypadek, kiedy kierowca, niezaznajomiony z terenem, nie poradził sobie z zakrętem i przejechał przez skrzyżowanie, zjechał w dół nasypu, do stawu” – powiedział Kreis.
Na końcu jezdni nie ma żadnych barier, które powstrzymałyby pojazd przed wjechaniem do wody.
Nurkowie straży pożarnej w Vernon Hills we wtorek o godz. 1.15 pm wyciągnęli ze stawu ciało, które odpowiadało opisowi zaginionej 17-latki.
Biuro koronera powiatu Lake potwierdziło w środę, 13 grudnia, że było to ciało Brissy Romero. „Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że ofiara nie doznała żadnych znaczących obrażeń, a śmierć Brissy Romero nastąpiła w wyniku utonięcia” – poinformowano.
Rodzina Romero do końca miała nadzieję, że uda się ją odnaleźć żywą. Była najmłodsza z pięciorga rodzeństwa. Absolwentka Barrington High School studiowała pielęgniarstwo w Harper College w Palatine. 17-latka pracowała na dwa etaty, aby opłacić studia.
Joanna Trzos
[email protected]