Klubowe MŚ w piłce nożnej – Real pokonał Al Jazirę w półfinale

Real Madryt stanie w sobotę przed szansą obrony tytułu klubowego mistrza świata fot.Martin Dokoupil/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Piłkarze Realu Madryt pokonali w Abu Zabi mistrza Zjednoczonych Emiratów Arabskich Al Jazirę 2:1 (0:1) w półfinale klubowych mistrzostw świata. W meczu o trofeum w sobotę zmierzą się z brazylijskim Gremio Porto Alegre.

Walczący o drugi triumf z rzędu w tych rozgrywkach „Królewscy” zgodnie z oczekiwaniami rozpoczęli od licznych ataków, ale znakomicie spisywał się bramkarz Ali Khaseif. Efektownymi paradami obronił m.in. uderzenia Chorwata Luki Modrica i Portugalczyka Cristiano Ronaldo. Miał też dużo szczęścia – po jego interwencjach piłka odbiła się raz od poprzeczki i dwukrotnie od słupka.

Po kilkunastu minutach gry tak zdeterminowane ataki Realu ustały, ale Ali Khaseif odczuwał skutki jednej z interwencji. Gra została wstrzymana, a klubowi lekarze udzielili mu pomocy, rozmasowując mięsień uda. Bramkarz kontynuował grę, ale nie był w stanie już wykopywać piłki spod własnej bramki – robili to za niego obrońcy.

Real zdobył w pierwszej połowie dwa gole, ale żaden nie został uznany. Pierwszy anulowano za faul Ronaldo, drugi – ze względu na pozycję spaloną, którą sędzia stwierdził dopiero po obejrzeniu powtórki.

Defensywa Realu nie miała praktycznie nic do roboty do końcowych minut pierwszej połowy. Może właśnie z tego powodu dała się zaskoczyć w 41., gdy gospodarze wyszli z kontrą i w polu karnym z piłką znalazł się Romarinho. Brazylijczyk zmylił jednego z obrońców i posłał piłkę do siatki obok Kostarykanina Keylora Navasa.

Druga połowa rozpoczęła się jednak od samych złych wiadomości dla Al Jaziry. Najpierw arbiter, po konsultacji z VAR-em, nie uznał im bramki na 2:0 zdobytej po kontrataku, ponieważ dopatrzył się pozycji spalonej. Chwilę później Ali Khaseif opuścił boisko z powodu odniesionej przed przerwą kontuzji, a w 53. minucie Ronaldo doprowadził do wyrównania.

Później napór gości nie ustawał, a gospodarzy znów dwa razy uratowały słupki. Jednak w 81. minucie gola uzyskał Gareth Bale, który na boisku pojawił się kilkadziesiąt sekund wcześniej. Po jego strzale tor lotu piłki próbował zmienić Ronaldo, ale Portugalczyk nie trafił i bramkę zapisano na konto Walijczyka.

Pierwszy półfinał odbył się we wtorek. Brazylijskie Gremio Porto Alegre pokonało w nim meksykańską Pachucę 1:0 po dogrywce. Jedyną bramkę zdobył w 95. minucie Everton.

Finał i mecz o trzecie miejsce odbędą się w sobotę.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*