Polak trafił za kratki za spowodowanie śmiertelnego wypadku

22-letni Łukasz Marszałek spędzi w więzieniu sześć miesięcy, za spowodowanie wypadku, w którym w czerwcu 2011 roku zginęła Julie Gorczyński. Śmierć 17-latki doprowadziła do zaostrzenia kar dla kierowców, którzy tak jak Marszałek, zdecydowanie przekraczają dozwoloną prędkość.

fot. Orland Park Police/ Łukasz Marszałek

22-latek, oskarżony o nieostrożną jazdę i spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym został skazany przez sąd na najwyższy wymiar kary – sześć miesięcy pozbawienia wolności. Marszałek za kratkami spędzi 174 ze 180 dni. Sąd na poczet odbytej kary zaliczył mu sześć dni spędzonych w areszcie. Polak ma także zapłacić mandat w wysokości 275 dolarów.

Do wypadku, w którym zginęła 17-letnia Julie Gorczyński z Frankfort, doszło 10 czerwca 2011 roku w miejscowości Orland Park, na południowo-zachodnich przedmieściach Chicago. Mazda prowadzona przez Łukasza Marszałka z dużą prędkością uderzyła w skręcającego Jeepa, w którym jako pasażerka jechała Gorczyński. Dziewczyna zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Policjanci z Orland Park ustalili, że Polak jechał z prędkością co najmniej 76 mil na godzinę, w strefie gdzie ograniczenie wynosiło 40 mil na godzinę.

fot. Gorczynski Family/ Julie Gorczynski zginęła tydzień przed swymi 18. urodzinami

Łukasz Marszałek miał na swoim koncie wcześniejsze wykroczenia drogowe, w tym wiele mandatów za przekraczanie dozwolonej prędkości. Polak został zatrzymany za to samo wykroczenie już po spowodowaniu wypadku, w którym zginęła 17-latka. Marszałek, który w 2011 roku mieszkał w Lemont, kilka miesięcy temu przeprowadził się do stanu Indiana.

Rodzice zabitej 17-latki uważają, że Marszałek nigdy nie wyraził prawdziwej skruchy za swój czyn, a jego arogancka postawa w czasie procesu była dowodem, że wciąż nie zdaje sobie sprawy z ogromu tragedii, do jakiej doprowadził. Takiego samego zdania była sędzia prowadząca sprawę.

Skazując 22-latka na karę więzienia sędzia Carmen Aguilar podkreśliła, że „nonszalancka” i „nieszczera” postawa Polaka oraz fakt, że nawet po spowodowaniu śmiertelnego wypadku mężczyzna wciąż łamie przepisy drogowe i wydaje się nie zdawać sobie sprawy ze swego czynu, skłoniła ją do wydania najsurowszego wyroku, przewidzianego przez prawo.

Decyzję sądu Marszałek przyjął bez emocji. Polak prostu z sądu trafił za kratki, gdzie spędzi następne pół roku.

Podczas ostatniej rozprawy w gmachu sądu w Bridgeview obecna była rodzina Julie Gorczyński. Rodzice nastolatki, która zginęła kilka dni po ukończeniu szkoły średniej, tydzień przed swymi 18 urodzinami, zabiegali o zmianę przepisów, która uderzy w piratów drogowych. „Julie’s Law” przewiduje kary więzienia dla kierowców, którzy o co najmniej 30 mil przekraczają dozwoloną prędkość. Ustawa została podpisana przez guberantora stanu Illinois i wejdzie w życie 1 lipca 2013 roku.

mp

 

Categories: Chicago, Polecamy

Comments

  1. Teresa
    Teresa 29 września, 2012, 21:06

    Bol do granic wytrzymalosci-22lipca 2011 Lake-Zurich zginela moja corka GABBY potracona smiertelnie przez samochod kierowca uciekl do tej pory nie wiemy kto przerwal jej marzenia,plany radosc zycia. Miala tylko 18 lat. Wiem co przezywacie, serce krwawi lzy leja sie same. Choc okazalby skruche, przeprosil moze byloby lzej????

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*