Bracia Osundairo skarżą adwokatów Smolletta

Saga dotycząca Jussiego Smolletta daleka jest od zakończenia. Dwaj bracia, którzy zeznali, że aktor zapłacił im za zainscenizowanie rasistowskiego i homofobicznego ataku na niego, skarżą teraz adwokatów Smolletta za oczernianie ich po oddaleniu zarzutów wobec aktora.

Bracia Osundairo fot.Facebook

W pozwie o zniesławienie złożonym we wtorek w sądzie federalnym bracia Abimbola i Olabinjo Osundairo zarzucają adwokatom Jussiego Smolletta, że po oddaleniu zarzutów przez prokuraturę powiatu Cook prawnicy aktora nadal utrzymywali, że został on zaatakowany przez braci.

Przypomnijmy, że w swej kontrowersyjnej decyzji prokuratura powiatu Cook pod koniec marca oczyściła aktora z zarzutów, podkreślając jednak że wycofanie zarzutów nie oznacza niewinności aktora. W zamian za zaprzestanie postępowania sądowego aktor zgodził się na przepadek kaucji w wysokości 10 tys. dolarów oraz prace społeczne.

Tymczasem zespół prawników aktora w publicznych wypowiedziach i komentarzach dla mediów utrzymuje, że aktor był niewinną ofiarą brutalnego napadu braci Osundairo. W pozwie bracia zarzucają m.in. jednemu z prawników, Markowi Geragosowi, że jego komentarze sprawiają, że nie czują się bezpiecznie i są wyizolowani w swojej lokalnej społeczności chicagowskiej.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej adwokaci braci ubolewali, że zespół prawników Smolletta nie tylko zmieszał z błotem reputację jego klientów, lecz również całego Chicago. W odczytanym w imieniu braci oświadczeniu znalazło się stwierdzenie, że rodzeństwo Osundairo ma teraz trudności ze znalezieniem pracy oraz jest prześladowane przez reporterów i fotografów.

W pozwie bracia skarżą się również, że prawniczka Smolletta Tina Glandian w jednym z wywiadów insynuowała, że Abimbola Osundairo miał przelotną relację seksualną ze Smollettem. Stwierdzenie to, zdaniem prawników braci, jest nie tylko błędne, gdyż Osundairo jest heteroseksualny, lecz również wyjątkowo krzywdzące, ponieważ w Nigerii, skąd pochodzą bracia, czyny homoseksualne są bezprawne i karane. Ich zdaniem pomówienia tego typu narażają bliską rodzinę braci w Nigerii na na niebezpieczeństwo.

Do ataku na Jussiego Smolletta doszło 29 stycznia nad ranem w chicagowskiej dzielnicy Streeterville. Smollett, który jest Afroamerykaninem i gejem, zeznał, że wracał do swojego mieszkania, znajdującego się w okolicy 300 East North Water Street, kiedy około godz. 2 a.m. został zaatakowany przez dwóch mężczyzn, którzy zarzucili mu pętle na szyję, wykrzykując rasistowskie i homofobiczne hasła.

Dwaj bracia podejrzani o atak na aktora po złożeniu obszernych zeznań zostali zwolnieni z aresztu i nie przedstawiono im żadnych zarzutów. Bracia, z których jeden jest osobistym trenerem Smolletta, zeznali, że aktor zapłacił im z góry 3,5 tys. dol. za zainscenizowanie ataku i obiecał dodatkowe 500 dol. po jego przeprowadzeniu. Podkreślili, że nie są rasistami, homofobami ani zwolennikami Trumpa, a ich intencją nie było zrobienie Smollettowi krzywdy. Aktor miał ich wynająć do zainscenizowania ataku, aby zwrócić na siebie uwagę mediów i opinii publicznej.

W marcu wielka ława przysięgłych postawiła Smollettowi 16 zarzutów, w tym składania fałszywych zeznań i zorganizowania homofobicznego i rasistowskiego ataku na samego siebie. 14 marca w sądzie, w obecności kamer aktor nie przyznał się do żadnego z zarzutów. Resztę już znamy – półtora tygodnia później prokuratura wycofała wszystkie zarzuty.
(jm)

Categories: Chicago

Comments

  1. DARIUSZ
    DARIUSZ 23 kwietnia, 2019, 17:02

    FARSA!! MADE IN USA

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*