Trump: sygnalista (whistleblower), który ujawnił aferę ukraińską, musi złożyć zeznania

Trump: sygnalista (whistleblower), który ujawnił aferę ukraińską, musi złożyć zeznania

Prezydent USA Donald Trump napisał w poniedziałek na Twitterze, że sygnalista (whistleblower), który ujawnił jego rozmowę z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, powinien się ujawnić i złożyć zeznania przed Kongresem. W niedzielę sygnalista zaproponował, że złoży zeznania pisemnie.

Adwokaci sygnalisty, który według „Wall Street Journal” jest pracownikiem CIA, w sobotę zwrócili się do kongresmena Devina Nunesa najwyższego rangą Republikanina w komisji wywiadu Izby Reprezentantów, z propozycją złożenia przez ich klienta zeznań pisemnie. Sygnalista miałby odpowiedzieć w szczególności na pytania Republikanów.

Trump napisał w poniedziałek, że „pisemne odpowiedzi są nie do zaakceptowania!”.

Jeden z prawników sygnalisty, Mark Zaid, zaproponował, że klient złoży zeznania „pisemnie, pod przysięgą i pod rygorem kary za krzywoprzysięstwo”.

Jednak prezydent zatweetował: „Sygnalista przekazał fałszywe informacje i zadawał się ze skorumpowanym politykiem Schiffem”. Kongresmen Adam Schiff jest szefem komisji wywiadu Izby Reprezentantów, jednej z trzech, które prowadzą dochodzenie w sprawie afery ukraińskiej i ewentualnego impeachmentu Trumpa.

W następnym tweecie prezydent napisał: „Nie ma powodu, by wzywać świadków, by analizowali moje słowa i znaczenie. To jeszcze jeden przekręt Demokratów, z tych, z którymi muszę żyć odkąd mnie wybrano (i wcześniej!). Hańba!”

Republikanie głosili dotąd, że śledztwo w Kongresie toczy się w sposób nieuczciwy, i ograniczyli pytania dotyczące afery ukraińskiej i zadawane świadkom przez komisje prowadzące dochodzenie. Republikanie stanowią mniejszość w niższej izbie Kongresu.

„Wall Street Journal” podaje, że zabiegi obozu Trumpa o ujawnienie tożsamości sygnalisty sprawiły, że jego prawnicy boją się o życie klienta. „Zespół prawny sygnalisty otrzymał bardzo wiele gróźb śmierci, z których co najmniej jedna doprowadziła do wszczęcia policyjnego śledztwa” – pisze „WSJ”.

„Federalne prawo dotyczące sygnalistów zostało tak zaprojektowane dla pracowników wywiadu, aby mieli odwagę mówić głośno o swych obiekcjach (…) bez obawy o retorsje” – wyjaśnia nowojorski dziennik.

Trump od wielu dni wzywa do ujawnienia tożsamości pracownika CIA, który 12 sierpnia przekazał swoim przełożonym raport na temat jego rozmowy z Zełenskim. W niedzielę zatweetował: „Sygnalista powinien zostać ujawniony, bo sygnalista podał fałszywe informacje. Zmyślił jakąś historię”. Jednak Biały Dom – jak relacjonuje „WSJ” – podaje, że nie stara się dowiedzieć, kim jest autor raportu.

Prezydent i jego sojusznicy w Kongresie koncentrują się w swej strategii obrony przed impeachmentem na próbie przedstawienia sygnalisty jako zwolennika Demokratów, którego motywacja wynika z niechęci do republikańskiego prezydenta. Zaid w wywiadzie dla telewizji CBS powiedział, że jego klient chce, aby jego skarga w sprawie rozmowy Trump-Zełenski, która uruchomiła śledztwo Izby Reprezentantów, była analizowana w sposób niezależny od politycznych podziałów w Kongresie.

Jak komentują media, pomysł obozu Trumpa na ujawnienie tożsamości sygnalisty jest niezgodny z praktyką i mija się celem, ponieważ każdy kolejny świadek, który był przesłuchiwany w ramach śledztwa Kongresu, nie tylko potwierdził jego relację, ale dostarczył też dodatkowych informacji na temat prób wywierania presji na Kijów i prowadzenia polityki wobec Ukrainy alternatywnymi kanałami, przy wykorzystaniu koneksji osobistego prawnika Trumpa Rudy’ego Giulianiego.

Kilka ustaw, które były modyfikowane w ostatnich latach, chroni w USA sygnalistów i zabrania ujawniania ich tożsamości; specjalny akt prawny z 1989 roku chroni tych, którzy są pracownikami władz federalnych.(PAP)

 

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*