AP: kubańscy opozycjoniści nie wezmą udziału w ceremonii w Hawanie

Ambasada amerykańska w Hawanie fot.Alejandro Ernesto/EPA

Ambasada amerykańska w Hawanie fot.Alejandro Ernesto/EPA

Amerykańska administracja nie planuje zaprosić kubańskich opozycjonistów na piątkową ceremonię zawieszenia flagi w ambasadzie USA w Hawanie. Odzwierciedla to zwrot w polityce USA, która nie koncentruje się już na opozycji lecz na rządzie – pisze w środę AP.

Sekretarz stanu USA John Kerry, który będzie gospodarzem tej uroczystości, zamierza natomiast spotkać z dysydentami po południu.

Jak pisze agencja Associated Press, od zerwania stosunków dyplomatycznych w 1961 roku kubańska opozycja znajdowała się w centrum amerykańskiej polityki dotyczącej komunistycznej wyspy. Kubański rząd nazywa swych przeciwników amerykańskimi najemnikami. Gdy kraje dążyły do wznowienia relacji, przedstawiciele kubańskich władz odmawiali spotkań z amerykańskimi politykami, którzy podczas wizyt w Hawanie mieli kontakt z dysydentami.

Jak pisze AP, amerykańscy urzędnicy, którzy organizują piątkową ceremonię, mają dylemat. Zaproszenie opozycjonistów wiąże się z ryzykiem, że wydarzenie zbojkotują przedstawiciele kubańskich władz, w tym ci, którzy negocjowali z USA warunki wznowienia stosunków dyplomatycznych. Z kolei niezaproszenie dysydentów może wywołać ostrą krytykę przeciwników nowej polityki Baracka Obamy, w tym mającego kubańskie korzenie senatora Marco Rubio, wskazywanego jako potencjalny kandydat Republikanów w wyborach prezydenckich w 2016 roku.

Chcący zachować anonimowość urzędnicy USA powiedzieli AP, że próbują wypracować kompromis w tej sprawie. Dysydenci nie zostaną zaproszeni na uroczystość do ambasady, ale niewielka grupa spotka się z Kerrym po południu w rezydencji szefa amerykańskiej misji dyplomatycznej. Przewidziano tam mającą niższą rangę ceremonię zawieszenia flagi.

Obecność opozycjonistów w ambasadzie groziłaby zahamowaniem procesu współpracy, na który liczą USA – powiedzieli urzędnicy. Równie zły sygnał zostałby wysłany, jeśli Kerry w ogóle by się z nimi nie spotkał.

„Nie zdziwiłbym się, gdyby dla amerykańskich władz priorytetem były kontakty z kubańskim rządem” – powiedział przewodniczący Kubańskiej Komisji Praw Człowieka i Porozumienia Narodowego (CCDHRN) Elizardo Sanchez. „Jeśli my tam przyjdziemy, oni wyjdą” – dodał.

Czołowi kubańscy opozycjoniści powiedzieli AP we wtorek wieczorem, że nie otrzymali zaproszeń na żadne z piątkowych wydarzeń.

Zaproszenia nie dotarły do internetowego dziennika 14ymedio, założonego przez znaną blogerkę Yoani Sanchez – powiedział jej mąż i dziennikarz Reinaldo Escobar.

„Należałoby nas zaprosić i wysłuchać, mimo że nie popieramy nowej polityki USA” – powiedział szef organizacji opozycyjnej Estado de SATS, Antonio Rodiles.

Jak komentuje AP, to ostrożne podejście jest zgodne z tym, w jaki sposób administracja Baracka Obamy podchodzi do kwestii wspierania dysydentów od ogłoszenia przez nią i reżim braci Castro wymiany więźniów i zamiaru wznowienia relacji w grudniu ub.r.

Wysoka rangą amerykańska dyplomatka Roberta Jacobson pod koniec swej styczniowej wizyty w Hawanie, podczas której prowadziła rozmowy z władzami Kuby, spotkała się z kilkoma przeciwnikami rządu. Zachowała jednak powściągliwość w krytyce kubańskich władz. Od tego czasu amerykańscy politycy zaczęli przyjeżdżać na wyspę, by ją zwiedzać, spotykać się z przedsiębiorcami i rozmawiać z komunistycznymi przywódcami na temat ewentualnego zniesienia amerykańskiego embarga.

Według AP od lutego na Kubie było ponad 20 amerykańskich deputowanych. Nie spotkali się oni z opozycją. Takie spotkania poprzednio były obowiązkowym punktem wizyt delegacji z Kongresu.

W tym tygodniu, gdy władze Kuby na krótki czas zatrzymały kilkunastu protestujących dysydentów, USA nie zasugerowały, że takie działania opóźnią wizytę Kerry’ego lub doprowadzą do ochłodzenia relacji – zauważa AP.

Według amerykańskich urzędników Kerry w Hawanie spotka się z szefem kubańskiego MSZ Bruno Rodriguezem. Możliwa jest wspólna konferencja prasowa. Sekretarz stanu USA planuje też krótki spacer po stolicy.(PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Ameryka
Tags: ambasada, Hawana, Kuba

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*