US Open – Radwańska z kwalifikantką, Linette z Cibulkovą, a Janowicz z Djokovicem w pierwszej rundzie

Novak Djokovic będzie rywalem Jerzego Janowicza w pierwszej rundzie wielkoszlemowego US Open fot.Warren Toda/EPA

Novak Djokovic będzie rywalem Jerzego Janowicza w pierwszej rundzie wielkoszlemowego US Open fot.Warren Toda/EPA

Agnieszka Radwańska spotka się z jedną z kwalifikantek, a rozstawiona z numerem 12. Słowaczka Dominika Cibulkova będzie rywalką Magdy Linette w pierwszej rundzie tenisowego US Open w Nowym Jorku. W turnieju mężczyzn Jerzy Janowicz trafił na Serba Novaka Djokovica – lidera światowego rankingu i dwukrotnego triumfatora imprezy.

Rozstawiona z „czwórką” Radwańska w 2. rundzie może trafić na 83. obecnie w świecie Brytyjkę Naomi Broady, która na otwarcie również zmierzy się z jedną z zawodniczek z kwalifikacji.

Polka, która obecnie uczestniczy w imprezie WTA w New Haven i w nocy na sobotę zagra w półfinale z Czeszką Petrą Kvitovą, nigdy wcześniej nie grała z rok młodszą Brytyjką. Ta w karierze nie ma znaczących sukcesów, choć w lipcu pokonała w Montrealu Monicę Puig, a niespełna miesiąc później Portorykanka została w Rio de Janeiro mistrzynią olimpijską.

Później na drodze zawodniczki z Krakowa mogą się pojawić m.in. Kanadyjka Eugenie Bouchard, Szwajcarka Timea Bacsinszky, w ćwierćfinale Venus Williams, a następnie jej młodsza siostra Serena, liderka światowego rankingu.

Gdyby Polka zagrała z jedną z amerykańskiego rodzeństwa, oznaczałoby to najlepszy w karierze wynik na Flushing Meadows, gdyż w 10 poprzednich występach ani razu nie dotarła do najlepszej ósemki. US Open to jedyna odsłona Wielkiego Szlema, w której nigdy nie zagrała w ćwierćfinale. Granicą nie do przejścia jest dla niej 4. runda (1/8 finału), na której zatrzymała się czterokrotnie (2007-08 i 2012-13). Przed rokiem zakończyła udział na trzeciej rundzie.

Mniej szczęścia w losowaniu miała 84. w klasyfikacji tenisistek Linette. Poznanianka po raz drugi wystąpi w zasadniczej części US Open. W poprzednim sezonie dotarła do drugiej rundy (wcześniej w Nowym Jorku trzykrotnie odpadła w eliminacjach). To jej jedyny jak na razie wygrany mecz w głównej drabince w grze pojedynczej w Wielkim Szlemie. O powtórkę nie będzie łatwo, gdyż trafiła na 13. w świecie Cibulkovą.

Słowaczka w lipcu zakończyła przygodę z Wimbledonem Radwańskiej, z którą zresztą rywalizowała już 13 razy. Z drugą najwyżej notowaną Polką nie miała okazji jeszcze się zmierzyć.

Cibulkova ma udany sezon. Wygrała dwa turnieje – w Katowicach i Eastbourne, a w finale grała w Acapulco i Madrycie, a do tego należy dodać ćwierćfinał Wielkiego Szlema na londyńskiej trawie. Uzupełnieniem sukcesów w sporcie był ślub z długoletnim partnerem Michalem Navarą.

Z par 1. rundy uwagę przykuwa zwłaszcza pojedynek Sereny Williams, która powalczy o 23. wielkoszlemowy triumf, z 36. w rankingu Rosjanką Jekateriną Makarową. W 2014 roku te tenisistki spotkały się w Nowym Jorku w… półfinale.

Novak Djokovic, który w pierwszej rundzie spotka się z Jerzym Janowiczem, to najbardziej utytułowany tenisista ostatnich lat. W sumie 12-krotnie triumfował w zawodach wielkoszlemowych, w tym w tegorocznych Australian Open i – po raz pierwszy w karierze – French Open.

Wydawało się, że jest na najlepszej do klasycznego szlema, czyli zwycięstwa we wszystkich turniejach tej rangi w ciągu roku. W Wimbledonie jednak przegrał już w 3. rundzie z dużo niżej notowanym Amerykaninem Samem Querreyem, a później przyszła porażka w inauguracyjnym pojedynku igrzysk olimpijskich z Argentyńczykiem Juanem Martinem Del Potro, którą Serb określił jako „jedną z bardziej dotkliwszych w karierze”.

Przed US Open formę miał sprawdzić jeszcze w Cincinnati, ale zrezygnował z występu, tłumacząc to powracającym bólem nadgarstka.

W amerykańskiej lewie Wielkiego Szlema 29-letni Serb przed ćwierćfinałem odpadł ostatnio w 2007 roku, ale i tak doszedł wówczas do 4. rundy.

Agencja prasowa Associated Press przedstawiając rywala „Djoko” napisała o Janowiczu, że to półfinalista Wimbledonu sprzed trzech lat. To ostatnie poważne osiągnięcia Polaka, który ten sezon z powodu kontuzji ma całkowicie stracony. Efektem tego jest 228. pozycja w rankingu ATP, czyli o 214. niżej niż najwyższa w karierze.

25-letni łodzianin od jesieni zmagał się z kłopotami zdrowotnymi. W styczniu poleciał do Melbourne z niedoleczoną kontuzją i przegrał mecz otwarcia w Australian Open. Kolejny pojedynek rozegrał dopiero pod koniec lipca, gdy zgłosił się do challengera w Hiszpanii. Tam również odpadł już po pierwszym spotkaniu. Tak samo potoczyły się jego losy w igrzyskach w Brazylii. Ostatnio wystąpił ponownie w turnieju niższej rangi – challengerze w Niemczech, gdzie dotarł do ćwierćfinału.

Mimo niskiego rankingu, w głównej drabince ostatniej w sezonie odsłony Wielkiego Szlema Polak znalazł się dzięki skorzystaniu z opcji tzw. zamrożonego rankingu, z której mogą skorzystać tenisiści długo leczący kontuzję.

W Nowym Jorku Janowicz spróbuje swoich sił po raz ósmy. Najlepiej poszło mu dwa lata temu, gdy dostał się do drugiej rundy. W latach 2012-13 i w ubiegłym roku przegrał w pierwszej fazie. W latach 2009-11 zaś nie przeszedł kwalifikacji.

Nigdy wcześniej polski tenisista nie miał okazji zmierzyć się z Djokovicem.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*