Wielki bal przy plaży – Z Wałęsą na Florydzie

(Korespondencja własna z Florydy)
Dwóch polskich noblistów: Lech Wałęsa z żoną i urodzony w Wilnie dr Andrzej Wiktor Schally – laureat Nobla w dziedzinie medycyny; prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Frank Spula, historyk Marek Chodakiewicz, rektor waszyngtońskiej uczelni The Institute of World Politics – dr John Lenczowski, konsul generalny RP w Waszyngtonie Włodzimierz Sługostowski, konsul Meksyku w Miami Juan Miguel Gutierrez Tinoco ze swą polską małżonką Grażyną oraz ponad dwustu pozostałych gości bawiło się w sobotę 24 stycznia na 37. Międzynarodowym Balu Polonaise w Surfside na przedmieściach Miami. 

Nazajutrz wielu z nich wzięło udział w towarzyskim spotkaniu przy brunchu. Obie imprezy, organizowane przez lady Blankę Rosenstiel i kierowany przez nią Amerykański Instytut Kultury Polskiej w Miami, odbyły się w eleganckim Surf Klubie przy rozległej atlantyckiej plaży. 

Bliskość plaży i tropikalny klimat południowej Florydy podziałały na gości relaksująco. Lech Wałęsa wybrał się w niedzielę rano na dwugodzinny spacer po plaży. Chodzenie po grząskim piasku okazało się dla niego tak forsujące, że gdy na późniejszym spotkaniu Wałęsa zmierzał do mównicy utykał i powłóczył nogami. „To przez ten spacer i niewygodne buty” – tłumaczył zebranym. – „Teraz ubrałem stare i rozchodzone, ale nie pasują mi do garnituru”. Frank Spula też wybrał się w niedzielę na plażę, ale poprzestał na zamoczeniu stóp w oceanie. 

Bal odbywał się pod hasłem uznania dla Meksyku. Mimo odległości wiele łączy ten kraj z Polską: wspólne umiłowanie wolności, katolicyzm i pamiętane do dziś liczne wizyty Jana Pawła II, a także działalność artystyczna mieszkających w Meksyku Polaków. Dwojgu z nich malarce Annie Żarneckiej de Santos Burgoa i muzykowi Zbigniewowi Palecie wręczono na balu złote medale Instytutu za działalność na polu kultury oraz zbliżanie obu narodów.

W liście do Blanki Rosenstiel i uczestników balu prezydent Lech Kaczyński napisał: “Chcąc zaznaczyć swą obecność w niemal 107-milionowym Meksyku tamtejsza dziesięciotysięczna społeczność polska stoi wobec trudnego zadania. Jednak pewne duchowe pokrewieństwo oraz właściwy obu krajom dynamizm stwarza dobre podstawy do rozwoju organizacji polonijnych oraz do rozszerzania ich kontaktów z Polską i Polakami w innych państwach, przede wszystkim amerykańskich”.

Bardzo oryginalne wyróżnienie Lechowi Wałęsie – niewykluczone, że najbardziej egzotyczne w jego licznej kolekcji orderów, medali i dyplomów – wręczyli obecni na balu pretendenci do władzy z targanych wojnami państw afrykańskich – Rwandy i Etiopii. Król Rwandy Kigeli V przyznał L. Wałęsie Rycerski Krzyż Wielki Królewskiego Orderu Korony, a książę Eremias Sahle-Selassie z Etiopii Imperialny Order Rycerskiego Krzyża Wielkiego Królowej Sheby. Obaj są uchodźcami mieszkającymi w USA.

Gros gości na balu stanowią tradycyjnie amerykańscy Polacy. Nie brak wśród nich Polonii z Chicago. Barbara Pagowska-Cooper, przedstawiona w broszurze dla uczestników balu jako „hrabina” (countess), piastuje stanowisko wiceprezydenta Amerykańskiego Instytutu Kultury Polskiej w Miami i kieruje wraz z Blanką Rosenstiel pracami organizacyjnymi balu. W tym roku chicagowska reprezentacja była wyjątkowo mocna. Przewodził jej prezes KPA Frank Spula, dla którego był to pierwszy udział w tej imprezie, a wraz z nim w Surf Klubie bawili się m. in. dr Krzysztof Kubik z małżonką i prawnik Krzysztof Kurczaba. 

Niedzielne spotkanie uczestników balu na wspólnym brunchu stało się okazją do debiutu anglojęzycznej edycji najnowszej książki Lecha Wałęsy “The Road to Truth. Autobiography”. Autobiograficzna książka o byłym prezydencie i liderze Solidarności, nosząca tytuł „Droga do prawdy”, powstała jeszcze przed ubiegłorocznym sporem z historykami IPN, autorami książki „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”, Piotrem Gontarczykiem i Sławomirem Cenckiewiczem. Dlatego były prezydent postanowił opóźnić rynkowy debiut książki w Polsce, by dopisać w niej fragment odnoszący się do stawianych mu zarzutów. 

W krótkim wystąpieniu Wałęsa nie odniósł się bezpośrednio do książki. Mówił o tym, że jego pokolenie poznało komunizm, przestrzegało przed nim i zwyciężyło. Ale do ostatecznego zwycięstwa potrzebne jest teraz pokonanie kryzysu ekonomicznego. Książkę „The Road to Truth” z dedykacją od Lecha Wałęsy otrzymał prezes KPA Frank Spula.

A potem, gdy rozeszli się już ostatni goście, Wałęsa udał się na basen w Surf Klubie. Z ociekającymi wodą wąsami, w czarnych kąpielowych szortach i bez nieodłącznej Matki Boskiej w klapie wyglądał jak zwykły wczasowicz delektujący się słońcem południowej Florydy.
Wojciech Minicz

Categories: Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*