Kiedy Rove krytykuje…

Kiedy mistrz manipulacji, były strateg prezydenta Busha, Karl Rove, który w 2000 roku walnie przyczynił się do porażki sen. Johna McCaina w republikańskich prawyborach, mówi, że obecna kampania republikańskiego kandydata na prezydenta, posunęła się za daleko w swych zarzutach pod adresem demokratycznego rywala, sen. Baracka Obamy, to wiadomo, że zaszło coś wyjątkowo nieuczciwego.

Pod koniec ubiegłego tygodnia McCain został silnie skrytykowany za serię politycznych reklam przeciw Obamie, które można scharakteryzować jako nieuczciwe lub po prostu kłamstwa.

W memo dla reporterów, zatytułowanym „Nikczemna, nieuczciwa kampania”, obóz Obamy podkreśla to, co nie ma żadnego związku z prawdą, m.in. że Obama ma zamiar wszystkich obciążyć dodatkowymi podatkami, czy też zamierza wprowadzić naukę o życiu płciowym, zanim dzieci nauczą się czytać i tym podobne. Joe Klein z magazynu Time nazwał jedną z reklam McCaina „najbardziej wredną z tych, jakie kiedykolwiek widział”. Paul Krugman z New York Times zdefiniował te epizody jako „burzę kłamstw”. St. Petersburg Times w niedzielnym wydaniu opublikował editorial zatytułowany „Kampania kłamstw szkodzi McCainowi”, a Steve Chapman pisał w Chicago Tribune, że „… dla McCaina prawda jest rozciągliwa”.

Fakt, że Rove dostrzegł te przekłamania jest rzeczą całkiem wyjątkową. Znany jako „mózg Busha” Rove zbudował sobie reputację jako ktoś, kto bez wahania obrzuca przeciwnika błotem i czeka, aż zacznie do niego przylegać.
W programie Fox News Sunday Rove argumentował, że tak przesadne ataki sprowokują kampanię jego rywala do wysunięcia równie ostrych ataków przeciw niemu. (eg)

Categories: Polityka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*