Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 3 kwietnia 2025 20:53
Reklama KD Market

NBC News: Departament Stanu cofnął co najmniej 300 wiz studenckich

Szef dyplomacji USA Marco Rubio, ogłosił, że Departament Stanu cofnął ponad 300 wiz studenckich. Według NBC News Biały Dom coraz częściej kieruje swoje działania przeciwko studentom urodzonym za granicą, którzy biorą udział w protestach przeciwko polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych.
Reklama
NBC News: Departament Stanu cofnął co najmniej 300 wiz studenckich
Marco Rubio

Autor: Department of State/Facebook

Rubio ostrzegł, że administracja „wypatruje tych szaleńców”. W niektórych przypadkach zamaskowani agenci imigracyjni zatrzymywali doktorantów i przewozili ich do ośrodków detencyjnych bez wcześniejszego ostrzeżenia, często bez podania powodów.

ReklamaUbezpieczenie zdrowotne dla seniorów Medicare

„Może być ich już ponad 300. Robimy to każdego dnia. Za każdym razem, gdy znajdę jednego z tych szaleńców, odbieram mu wizę” – powiedział Rubio w czwartek podczas konferencji prasowej w Gujanie.

Według NBC News, wielu zatrzymanych studentów było związanych z ruchem propalestyńskim, który w zeszłym roku zyskał popularność na kampusach uniwersyteckich. Administracja nie ujawniła publicznie powodów selekcji tych studentów, jednak co najmniej jedna osoba poszukiwana przez Służbę Imigracyjną i Celną znalazła się na listach sporządzonych przez skrajnie prawicowe grupy proizraelskie domagające się deportacji.

Sojusznicy Trumpa zapowiadali już dawno, że będą dążyć do deportacji studentów, otwarcie wspierających Hamas lub inne organizacje uznane przez USA za terrorystyczne. Dotyczyło to również osób uczestniczących w nieautoryzowanych protestach na kampusach, które zostały zawieszone, wydalone lub aresztowane.

NBC News podkreśla, że te działania są częścią szerszych wysiłków administracji Donalda Trumpa, mających na celu ograniczenie praw legalnych rezydentów i posiadaczy wiz. Eksperci ostrzegają, że takie działania mogą podważać fundamentalne amerykańskie prawo do wolności słowa i zgromadzeń.

„Wysyłanie wiadomości do najlepszych i najbystrzejszych z całego świata, którzy tradycyjnie przyjeżdżają na amerykańskie uniwersytety, ze względu na ich otwartość i intelektualny wigor, a teraz słyszą: +Nie chcemy was tutaj+, jest wyjątkowo niepokojące” – ocenił Ben Wizner, dyrektor projektu Speech, Privacy, and Technology w American Civil Liberties Union.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

Reklama

Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama