REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna ziemkiewicz Konsekwentny odlot

Konsekwentny odlot

-

Przypomina mi się rysunkowy żart z bardzo starego pisma. Dwa obrazki. Na pierwszym człowiek w pokutnej szacie stoi na ulicy, krzycząc coś i gestem proroka trzymając nad głową napis: „Ukorzcie się, jutro koniec świata!”. Na drugim ten sam człowiek w tym samym miejscu, tylko – sądząc z kilku szczegółów – po pewnym czasie, nadal krzyczy, trzymając napis: „Wczoraj był koniec świata!”.

Podobną podziwu godną konsekwencję wykazują tak zwane elity III RP. Zawsze pisząc o nich, zastrzegam, że mam z tym słowem kłopot – bo w potocznej polszczyźnie „elita” oznacza ludzi lepszych, bardziej wykształconych, przyzwoitych, kulturalnych i tak dalej, tymczasem elity III RP, wyrosłe wprost z peerelowskiej nomenklatury, żadnej z tych cech nie przejawiają. Przeciwnie, tworzą je ludzie, których – mówiąc słowami Jonasza Kofty – „żadne noblesse nigdy nie oblizało”, z komunistycznego awansu, których pozycja wynika z zasiedziałych układów, a nie zdolności czy zasług.

REKLAMA

Na wyborcze zwycięstwo Andrzeja Dudy, a potem PiS, zareagowały owe elity histerycznym krzykiem, że niebawem w Polsce zapanuje reżim, zaczną się aresztowania, prześladowania opozycji, zamykane będą niezależne media, wprowadzona cenzura… Z tym całym wrzaskiem biegali oczywiście przedstawiciele środowisk tracących wpływy do zagranicznych gazet i organów unijnych, błagać o pomoc i interwencje. A ponieważ było w tej liczbie parę osób, których na Zachodzie przypadkiem brano poważnie, odniosło to nawet pewne skutki – jakkolwiek ograniczone wyłącznie do publicznego znieważania rzekomo „wybierającej faszyzm” Polski.

Minął rok prezydentury Dudy i już prawie dziewięć miesięcy rządów samodzielnej parlamentarnej większości PiS – i co? Jak z tym prorokiem z kawału. Teraz już elity III RP nie mówią, że reżim „będzie” – ale że jest.

Władysław Frasyniuk: „Mamy w Polsce stan wojenny. Jest zupełnie tak (zupełnie tak! – podkr. moje, RAZ) jak po 13 grudnia 1981. Ten stan wojenny wprowadził Jarosław Kaczyński”. Lech Wałęsa: „To są rządy w stylu sowieckim. Wszyscy w swoim czasie zostaniecie aresztowani, będziecie musieli wyskakiwać z okien”. Ryszard Petru: „To jest już naprawdę państwo sowieckie”. Andrzej Zoll: „dzieje się w Polsce [w wymiarze sprawiedliwości] dokładnie to samo, co w Turcji”. Stefan Bratkowski: „Od dawna obserwuję przemianę PiS w NSDAP… To partia faszystowska… Mamy w Polsce reżim autorytarny”. I tak dalej.

To tylko przygarść cytatów z jednego pourlopowego przeczesania internetu. Upowszechniło się w mediach służących PO i Nowoczesnej, że nie piszą już o rządzie, a o „reżimie”, a o mediach publicznych i wszystkich nietrzymających ich linii – „media reżimowe”. Różni aktorzy i celebryci opowiadają, że w kościołach nawołuje się do przemocy, wyznają, że boją się wychodzić na ulice, zwłaszcza w niedziele, gdy z kościołów wychodzą sfanatyzowane przez księży, nacjonalistyczne tłumy. Dobrym przykładem, w jakim matriksie żyją ludzie związani z przegranym w ostatnich wyborach obozem, był komentarz redakcyjnej specjalistki od Kościoła w „Gazecie Wyborczej” przed Światowymi Dniami Młodzieży: z pełną powagą zapowiadała ona, że Polacy wygwiżdżą papieża Franciszka, w najlepszym wypadku zignorują jego i całe wydarzenie.

Rzeczywistość przestała się w tych kręgach liczyć. „Gazeta Wyborcza” ogląda TVN-24, TVN słucha Tok FM, tam znowu opierają się na polskojęzycznej edycji „Newsweeka” i „Polityce”, które piszą, co wiedzą z „Wyborczej”, TVN i TOK FM. Istne perpetuum mobile absurdu.

Co prawda, pamiętam i z USA intelektualistów z przekonaniem perorujących, że Reagan to Hitler, a prywatyzacja jest gorsza od holocaustu. Tyle że własnych jajogłowych Zachód przywykł traktować z przymrużeniem oka. Wałęsę i jemu podobnych niestety zna tylko z legendy i czasem wciąż jeszcze traktuje poważnie.

Rafał A. Ziemkiewicz

Na zdjęciu: Andrzej Duda fot.Valda Kalnina/EPA

11 KOMENTARZE

    • @ds: A my nic na to, zupełnie nie wstyd nam. Mamy ten sam problem co red. Ziemkiewicz – nie wiadomo jak prawidłowo podsumować działalność Papieża Franciszka, dlatego różne rzeczy pchają się na myśl i cisną na usta. Człowiek który autorytet następcy na tronie piotrowym angażuje w encyklikę o ochronie środowiska, a nie angażuje go w rozmawianie ze światem np. na temat aborcji, eksterminacji chrześcijan na Bliskim Wschodzie, czy też nie sprzeciwia się stanowczo próbom unieważnienia Dekalogu, czynionym przez organizacje mające potencjał do wpływania na sposób myślenia milionów ludzi etc. Do tego ta bezbronność Franciszka wobec mediów, jak gdyby nie wiedział lub w jego otoczeniu nie było żadnej osoby, która mogła by uświadomić mu, że nie będzie cytowany w kontekście nauk Kościoła Rzymskiego i powinien jak najszybciej porzucić swoją romantyczną spontaniczność publicznych wypowiedzi. Jakiej metafory by tu użyć – bombowce współczesnej luftwafe w drodze, a On prawi o konieczności podlewania kwiatków na parapecie. Można się oburzać na słownik Ziemkiewicza, ale coś jest na rzeczy.

  1. Oj Normals ,Normals – sil brakuje na walenie pala to manipulacja tez dobra?Przeczytalem ten polecany przez ciebie tekst i twoje wypociny pod nim takze oraz inne komentarze – polecam dla zainteresowanych sami ocenia W ramach treningu umyslowego zamiast pisac u T Lisa ( redaktor naczelny Newsweek) skieruj swoj intelekt i zdolnosci na publikacje np w Uwazam Rze lub Res Publika .wtedy daj linka – pogadamy Staraj sie rozwijac a nie obumierac – Lis umiera

  2. Do Normals – Raczej nie -jestem pewien ze nie Family guy jest dla takiego leszcza jak ty Moja fascynacja to od wielu , wielu lat to Beavis and Butthead Do America Tobie nie polecam – trudne w odbiorze Ps ja lubie koty a ty lisy – Kto wiec jest wiekszym drapieznikiem? (eufemistycznie rzecz ujmojac)

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks