REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Polecamy Coraz mniej pracodawców ubezpiecza swoich pracowników

Coraz mniej pracodawców ubezpiecza swoich pracowników

-

Kryzys gospodarczy zmusił pracodawców do radykalnych kroków. Instytut Gallupa podaje, że po raz kolejny spadł odsetek Amerykanów, którzy otrzymują ubezpieczenie zdrowotne z tytułu pracy. Badania wykazały, że od 2008 roku systematycznie spada liczba pracodawców ubezpieczających swoich pracowników. Jakie są tego konsekwencje?

Instytut Gallupa bije na alarm: pod koniec 2011 roku zaledwie 44,5 proc. Amerykanów jest ubezpieczona przez swoich pracodawców. Liczba ta maleje nieprzerwanie od 2008 roku.

REKLAMA

W latach 2008 i 2009 liczba pracowników, których ubezpieczali pracodawcy wahała się od 48 do 46 procent.

Zobacz: Kto odpowiada za wzrost kosztów ubezpieczenia zdrowotnego?

Najbardziej oczywistą (i niepokojącą) konsekwencją takiej tendencji jest wzrost liczby nieubezpieczonych Amerykanów. W 2011 roku prawa do świadczeń zdrowotnych nie posiada aż 17,3 proc. Amerykanów. Co więcej, nieubezpieczeni obywatele to coraz częściej ludzie pomiędzy 25 a 64 rokiem życia, a nie ci najmłodsi, jak było dotychczas.

Z badań Instytutu Gallupa wynika, że reforma zdrowia Baracka Obamy nie przyczynia się do poprawy obecnej sytuacji. Pracodawcy nie korzystają z ulg podatkowych dla małych firm.

Złą sytuację amerykańskich pracowników bardzo dobrze ilustruje przykład Wal-Marta – największego prywatnego pracodawcy w USA. W ramach oszczędności od października 2011 roku w Wal-Marcie zatrudniani są pracownicy na pół etatu, którzy pracują mniej niż 24 godziny w tygodniu i w związku z tym pracodawca nie ma obowiązku zaoferować im ubezpieczenia. Wiele pracowników nie może już także ubezpieczać partnerów życiowych.

Zobacz: Dyskryminowane kobiety kontra WalMart

Sytuacja ubezpieczeń zdrowotnych w Ameryce jest niewątpliwie skutkiem wciąż trwającego na rynkach światowych kryzysu gospodarczego. Stare powiedzenie, że „na zdrowiu nie można oszczędzać” niestety powoli ulega dewaluacji. Pytanie tylko, jak długo taka sytuacja może trwać?

AS

4 KOMENTARZE

  1. A przeciez zyjemy w cywilizowanym swiecie gdzie dobro czlowieka ma byc nadrzedne ,niestety to wszystko mozna wlozyc miedzy bajki dla mnie USA pod wzgledem dostepnosci wszystkich ludzii do leczenia to kraj trzeciego swiata gdzie bogaci moga sie leczyc ale biedni moga tylko umierac.

    • Dobro czlowieka w makro jest tak, jak w micro w malzenstwie. Zalezy jak obracasz i rozwijasz dobro. Dobro to przeciwstawnosc chwastu, jesli nie pielegnujesz stajesz sie przynajmniej pokrzywa….?

REKLAMA

Poprzedni artykułNarodziny Zombie Boy'a
Następny artykułiPhone z poprawką i bez

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Bezpieczne Halloween (WIDEO)

Kryzys w Dolinie Napa

W czepku urodzeni

Wyborczy rekord?

Powrót ponaddźwiękowców

REKLAMA

Enable Notifications    Ok No thanks