REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Z Ameryki Uzależnieni od pomocy rządu

Uzależnieni od pomocy rządu

-

Były senator Jim DeMint, obecnie nowy prezes konserwatywnej Heritage Foundation, w liście do personelu zaznaczył, że 69.5 miliona Amerykanów korzysta z rządowej pomocy.

 

REKLAMA

“Dziś więcej ludzi niż kiedykolwiek wcześniej, dokładnie 69.5 mln, od studentów po emerytów i odbiorców pomocy społecznej, jest uzależnionych od rządu w zakresie mieszkań, wyżywienia, dochodów, stypendiów studenckich i innej pomocy, którą niegdyś uważano za odpowiedzialność indywidualną, rodziny, sąsiadów, kościoła i obywatelskich organizacji społecznych. Stany Zjednoczone muszą zmienić ten trend, w przeciwnym razie grozi nam upadek ekonomiczny i społeczny “.

 

W maju ub. roku, w czasie przyjęcia dochodowego z udziałem zaproszonych gości, republikański nominat na prezydenta Mitt Romney mówił, że 47 proc. całego społeczeństwa korzysta z rządowej pomocy i wierzy, że rząd ma obowiązek dbać o ich potrzeby. By dojść do tak wysokiej liczby Romney włączył do owych 47 proc. weteranów i innych, którzy przez całe życie wpłacali na system, z którego obecnie korzystają. Natomiast DeMint wyraźnie wskazał studentów i emerytów jako tę grupę, która może doprowadzić do upadku państwa.

 

DeMint wraca do czasów F.D. Roosevelta, kiedy ubodzy emeryci mieli dwa wyjścia: mogli mieszkać z dziećmi, w “poor houses”, czyli domach dla ubogich lub pełniących taką samą rolę domach powiatowych.

 

Liczba ubogich emerytów spadła drastycznie w 1940 roku od chwili, gdy świadczenia z tytułu Social Security zaczęto wypłacać regularnie co miesiąc.

 

Z sondaży przeprowadzonych w 1925 i 1932 roku w Connecticut, Nowym Jorku i Wisconsin wiadomo, że niemal połowa ludzi starszych utrzymywała się za 25 dol. na miesiąc. Kwota ta nie wystarczała na najbardziej podstawowe potrzeby. W tym czasie ponad 30 proc. mieszkańców Connecticut nie miało żadnych dochodów. Ubóstwo dotknęło blisko 80 proc. ludzi w wieku emerytalnym.

 

W 1974 roku sytuacja uległa zdecydowanej poprawie. W kategorii ubogich mieściło się już tylko 15 proc. starszych Amerykanów, a w 1995 liczba ubogich spadła do 10 procent. Najwyraźniej świadczenia Social Security znacznie poprawiły sytuację emerytów. Jimowi DeMint nie podoba się to “rozpasanie”.

 

Najchętniej odebrałby emerytury i wysłał staruszków do “poor houses”.

 

(HP – eg)

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications    Ok No thanks