REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Wydarzenia Prezydent nie zgodził się na budowę rurociągu Keystone XL

Prezydent nie zgodził się na budowę rurociągu Keystone XL

-

Prezydent znów znalazł się pod ostrzałem krytyki Republikanów. Administracja Baracka Obamy nie zgodziła się na budowę rurociągu, którym ropa naftowa miała popłynąć z Kanady do Zatoki Meksykańskiej. Według ekologów budowa „Keystone XL” zagroziłaby środowisku naturalnemu. Według zwolenników rurociąg oznaczałby nowe miejsca pracy.

fot. US Dept. of State/ Proponowana trasa ropociągu Keystone XL

REKLAMA

Prezydent na podjęcie decyzji w sprawie inwestycji o wartości 7 mld dolarów miał 60 dni. W tym czasie Departament Stanu, w którego gestii leży zatwierdzenie lub odrzucenie prowadzącego przez amerykańską granicę projektu, miał przygotować stosowny raport przedstawiający ewentualne zagrożenia i korzyści płynące z budowy „Keystone XL”. Rurociągiem miała popłynąć ropa naftowa z piasków bitumicznych w Kanadzie do rafinerii nad Zatoką Meksykańską. Instalacja prowadziłaby m.in. przez stan Nebraska, gdzie według organizacji ekologicznych budowa ropociągu zagroziłaby poważnymi zakłóceniami w dostawach wody pitnej dla milionów mieszkańców.

Zwolennicy inwestycji, wśród nich wielu Republikanów przekonywali, że „Keystone XL przyniesie ogromne korzyści amerykańskiej gospodarce. Przy budowie ropociągu o długości 1700 mil zatrudnienie znalazłoby tysiące osób. Za zatwierdzeniem inwestycji opowiadały się związki zawodowe.

W środę prezydent uznał jednak, że czas wyznaczony przez kongres (60 dni) jest niewystarczający do dogłębnego przeanalizowania konsekwencji budowy instalacji biegnącej przez sześć amerykańskich stanów i wstrzymał wydanie stosownych pozwoleń na rozpoczęcie inwestycji.

Przedstawiciele GOP nie kryli oburzenia decyzją Białego Domu. Kandydat na prezydenta Newt Ginchrich powiedział: “To zadziwiająco głupia decyzja. Potrzebujemy przecież nowych miejsc pracy ” . W podobnym tonie wypowiadał się obecny przewodniczący Izby Reprezentantów, John Boehner, którego rzecznik oświadczył, że decyzja prezydenta oznacza zniszczeni tysięcy potencjalnych miejsc pracy i oddanie bezpieczeństwa energetycznego USA w ręce Chińczyków.

Kwestia budowy ropociągu stała się jednym z wielu tematów wykorzystywanych w przedwyborczej walce pomiędzy Republikanami, hojnie wspieranymi przez naftowe lobby a proekologicznymi Demokratami, którzy obawiają się że straty dla środowiska naturalnego mogą i ludzi mogą okazać się zdecydowanie większe niż zyski.

in

 

1 KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks