REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Wydarzenia Amerykanin wśród ofiar zamachu w Ugandzie

Amerykanin wśród ofiar zamachu w Ugandzie

-

25-letni Nate Henn z San Diego w Kalifornii jest wśród 74 ofiar eksplozji w Ugandzie. Do zamachów doszło podczas finału mistrzostw świata w niedzielę. Henn W Afryce przebywał w ramach wolontariatu, by walczyć o prawa dzieci.

fot.Brandon Tauszik/ Nate Henn zginął w niedzilenych zamachach w Ugandzie

25-latek był członkiem organizacji charytatywnej Invisible Children, walczącej z porwaniami dzieci przez rebeliantów i zmuszaniem ich do walki z rządem w Ugandzie. Zajmował się zbieraniem datków na ich edukację w szkołach i kościołach w całych Stanach Zjednoczonych. Na misję do Afryki pojechał w zeszłym tygodniu. Podczas niedzielnej eksplozji 25-latek był w towarzystwie podopiecznych na boisku do rugby w Kampala. Według informacji organizacji, dosięgnął go odłamek, pochodzący z jednego z wybuchów.

REKLAMA

W trakcie eksplozji młodemu mężczyźnie towarzyszył jego 20-letni miejscowy przyjaciel, Innocent Opwonya. Chłopak nie ucierpiał, ale jest w szoku. – Jest tak załamy, że ledwo mówi – powiedział Jedidiah Jenkins, rzecznik organizacji Invisible Children. – Nate był jego autorytetem, bratnią duszą i najbliższą osobą.

Mali podopieczni Nate’a Henna mówili na niego „Oteka”, co znaczy „silny”. – Uwielbiali jego poczucie humoru, silny charakter i poświęcenie – napisali na swojej stronie internetowej członkowie grupy z San Diego pomagającej dzieciom służącym w armii.

Były pastor Henna, Andrew Hudson zapamiętał go jako łagodnego, szczerego młodzieńca, wykazującego wielką litość dla pokrzywdzonych przez los. Duchowny z Chelten Baptist Church w Dresher w Pensylwanii wyznał, że chłopak wiedział, że podróże do Afryki mogą być dla niego niebezpieczne. – Nate uznał, że warto ryzykować, by dać cierpiącym dzieciom nadzieję i ukoić ich smutki.

Rodzice Henna, mieszkańcy Raleigh w Północnej Karolinie odmówili komentarza. Jego siostra, Brynne Henn, napisała na swoim Facebooku „Nie rozumiem tego, co się stało. Proszę o modlitwę.”

Henn studiował psychologię na Uniwersytecie w Delaware od września 2003 do grudnia 2008 roku. Nie udało mu się jednak zdobyć tytułu magistra – powiedziała rzeczniczka uniwersytetu, Meredith Chapman. W latach 2005-2006 grał w uniwersyteckiej drużynie rugby, dopóki kontuzja nie wykluczyła go z gry. Koledzy z drużyny postrzegali go jako przyjaznego i zawsze uśmiechniętego. Jako nastolatek był wolontariuszem w domu dziecka. Później wyjechał na misję do Peru. – Pomaganie innym było jego powołaniem. Wiem, że byłby dumny z tego, że przeżył życie i zginął w służbie potrzebującym – wyznała długoletnia przyjaciółka i towarzyszka misji, Brenda Kibler.

Henn jest jedynym Amerykaninem, który zginął w zamachach bombowych w Ugandzie. Pięć innych mieszkańców USA jest rannych – poinformował rzecznik Departamentu Stanu, P. J. Crowley. W niedzielnych eksplozjach w stolicy Ugandy, Kampala zginęło co najmniej 74 osoby, a 85 doznało obrażeń. O zamach podejrzewana jest organizacja terrorystyczna mająca związki z Al Kaidą.

MO (AP, CNN)

Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks