REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaWybory w USAStrateg Republikanów nie wierzy w wygraną

Strateg Republikanów nie wierzy w wygraną

-

Podczas sobotnich konferencji partyjnych w Kansas zwyciężył Rick Santorum. Ta pojedyncza wygrana karze odpowiedzieć na pytanie, czy wczorajszy sukces Santorum to ostatnie tchnienie zawodnika z góry skazanego na porażkę, czy raczej ostatni dzwonek, by się przebudzić i powalczyć o nominację w listopadowych wyborach prezydenckich? Zdaniem stratega Partii Republikańskiej to bez znaczenia, bo obecna taktyka wszystkich polityków zamyka im drogę do Białego Domu. 

fot. wiki commons/ Frank Luntz jest rozczarowany brakiem przemyślanej strategii kandydatów do nominacji partyjnej

Podczas sobotniego głosowania w Kansas Rick Santorum zdobył 51 proc. głosów. Były senator był w tym stanie od początku faworytem,a Mitt Romney zrezygnował nawet z ubiegania się o głosy. Tego samego wieczoru zwyciężył za to podczas konferencji partyjnych w Wyoming, na wyspie Guam i Marianach Północnych.

REKLAMA

W obecnej chwili Mitt Romney może poszczycić się głosami 433 delegatów, Rick Santorum 214, a Newt Gingrich zaledwie 107. Do uzyskania nominacji partyjnej potencjalny kandydat musi mieć w kieszeni głosy od 1144 delegatów. Jak na razie wszystkim 3 Republikanom jeszcze daleko do wymarzonego wyniku.

Niekwestionowanym faworytem w walce o partyjną nominację jest Mitt Romney. Były gubernator Massachusetts nie może jednak uporać się z rosnącym w siłę poparciem dla Ricka Santorum. Wielu ekspertów uważa, że jedyną szansą dla Santorum na to, aby dogonić Romney’a byłaby rezygnacja Gingricha, który nie stwarza realnego zagrożenia dla żadnego z kandydatów, ale za każdym razem odbiera im kilka(naście) głosów.

Frank Luntz, strateg Partii Republikańskiej także nie jest zadowolony z sytuacji w swojej formacji. W wywiadzie z brytyjską gazetą The Independent Luntz  przyznał, że republikańscy kandydaci do nominacji „zapomnieli, kto jest ich prawdziwym przeciwnikiem. Zamiast konfrontować Obamę, obrzucają się nawzajem błotem”.

Zobacz także: Obama zaciera ręce

Zdaniem stratega Republikanów, wszyscy kandydaci przyjęli bardzo błędne założenie, że Obama to prezydent jednej kadencji. Luntz uważa, że słaby stan amerykańskiej gospodarki i chwilowe niezadowolenie z rządów prezydenta nie przekreśla jego szans na pokonanie Republikanów.

Ważnym sprawdzianem dla Romney’a, Santorum i Gingricha będą wtorkowe prawybory w południowych stanach: Mississippi (najbiedniejszy stan USA) oraz Alabamie. Jeśli Romney’owi uda się przekonać do siebie najbardziej konserwatywnych wyborców w kraju, Santorum będzie musiał zapomnieć o sierpniowej nominacji.

Anna Siarkiewicz

Czytaj więcej o WYBORACH 2012

5 KOMENTARZE

    • tak jest r paul jest tym jedynym i niekwestionowanym kandydatem, nawet go w notowaniach juz nie umieszczaja , ma az 47 glosow delegackich, tyle co romney zza paznokci wyskrobie

  1. Ja tylko jestem ciekaw, kiedy ta farsa zwana prawyborami sie skonczy. Przy nastepnej okazji dowiemy sie, ze Romney zaprzeczyl sam sobie, ze Santorum byl w kosciele, ze Gingrich ma czwarta zone i ze Paul chce zalegalizowac maryche…

REKLAMA

2103076156 views

REKLAMA

2103076389 views

REKLAMA

2104872781 views

REKLAMA

2103076532 views

REKLAMA

2103076632 views

REKLAMA

2103076741 views