REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Wybory 2012 Na 30 dni przed wyborami przewaga Obamy w kwestiach zasadniczych

Na 30 dni przed wyborami przewaga Obamy w kwestiach zasadniczych

-

Według analizy telewizji ABC mimo wyraźnie słabszego wizerunkowo wystąpienia Baracka Obamy podczas pierwszej debaty, obecny prezydent ma zdecydowaną przewagę nad swoim kandydatem w kwestiach podstawowych.

fot. Flickr - Scout Tufankjian for Obama for America/ Debata, mimo iż przegrana przez Obamę, nie zmieniła zasadniczo symaptii wyborców

REKLAMA

Zdaniem Amy Walter z ABC przewaga Obamy sprowadza się do pięciu punktów. Po pierwsze – wyborcy czują nieznaczną poprawę w stanie gospodarki państwa. Powszechne odczucia o tym, że jest nieco lepiej niż przed rokiem potwierdziły piątkowe dane z rynku pracy (spadek stopy bezrobocia do poziomu 7,8 proc.). Odzwierciedlają to także badania sondażowe. Według NBC/Wall Street Journal 44 proc. Amerykanów jest zdania, że ekonomia jest “trochę lepsza” niż jeszcze rok temu. To sześcioprocentowy skok w stosunku do roku 2008.

Po drugie – mimo rozczarowania Obamą, Romney nie jest postrzegany jako lepsza alternatywa na kryzys. Respondenci pytani przez ABC o ocenę obecnego prezydenta w tej kwestii pozostają wobec niego krytyczni (47- za , 52 – przeciw), jednak poprawił się w tym zakresie wizerunek Obamy w stosunku do roku 2010.  Poza tym, ankietowani nie widzą w kandydacie Republikanów lidera, który naprawi stan gospodarki i zrobi to lepiej niż Barack Obama.

Po trzecie – Romneyowi nie udało się ciągle, mimo szumnych zapowiedzi, pozyskać sympatii wyborców w stanach uznawanych powszechnie za demokratyczne. Michigan, Minnesota i Pennsylvania nie zmieniły swojej orientacji politycznej i raczej nie zapowiada się na to, że w ciągu najbliższego miesiąca nastąpią tu jakieś zmiany. Dodatkowo, wybór Paula Ryana na stanowisko wiceprezydenta może kosztować Romneya utratę stanu Wisconsin, w którym Obama ma niezłe poparcie.

Jako czwarty punkt dowodzący przewagi Obamy ABC wskazuje kłopoty wizerunkowe Romneya. Dzięki negatywnej strategii reklamowej sztabu obecnego prezydenta powszechne odczucie na temat jego kontrkandydata sprowadza się do przekonania o oderwaniu od faktycznych problemów klasy średniej. Były gubernator Massachussetts zrobił bardzo niewiele, by ten wizerunek z demokratycznych spotów zatrzeć.

W końcu – pieniądze. Spora różnica w zebranych funduszach dzieli obu kandydatów. Dzieli ich także strategia ich wydawania. Sztab Obamy we wrześniu uzbierał rekordową sumę 181 mln dolarów, sztab Romneya – nie opublikował jeszcze danych za ostatni miesiąc. Jedyne ujawnione informacje to 12 mln zebranych w 48 godzin po debacie. Jednak doradcy obecnego prezydenta umiejętnie wydają zebrane środki na reklamy, których emitują więcej niż republikański kandydat za mniej pieniędzy.

Poza tym, spoty Romneya ciągle nie przekonują Amerykanów, by zwolnić obecnego prezydenta i zastąpić go kimś, kto wcale nie wydaje się im lepszą alternatywą. Szczególnie w kontekście poprawy ich codzienności.

tz

 

 

29 KOMENTARZE

    • Widzę Znachor, że masz dobrego nosa rozmawiając z kotrachentami i właścicielami fabryk z różnych stanów (prawie sami biali) słyszę tylko jedno nie chcą nawet słyszeć żeby mógł wygrać Romney. Nie mogę zrozumieć dlaczego bogaci i wykrztałceni biali nie chcą Romneya, dzisiaj mieliśmy przyjęcie byli synowie i około 30 ich kolegów z Uniwersyteckiego szpitala sami biali po studiach, niechcący wspomniałem o polskim poparciu dla Romneya. Moje zaskoczenie było niesamowite słysząc jakie opinie krążą o kandydacie republikanów i próby tłumaczenia jaki niekorzystny efekt dla Ameryki może mieć następna wojna z Iranem, pomijając to, że Illinois głosuje za demokratami czy nam się to podoba czy nie. Nasze głosy nawet całej Poloni nic nie zmienią oczywiście ludzie wykrztałceni to wiedzą liczą się głosy elektorskie które Obama otrzyma tylko koniec świata mógłby to zmienić oprócz pewnych stanów gdzie demokraci wygrywają potrzeba mu tylko kilku głosów elektorskich które może uzyskać nawet w najmniejszym stanie w którym wyborcy są niezdecydowani. Idę spać spokojnie i nawet nie chcę budzić psa który tutaj szczeka nie mając o niczym pojęcia poza jednym użył wszystkie możliwe słowa obraźliwe w jezyku pol. i ang. wyzywając każdego. R. Emanul, Obama to są ludzie z którymi poważny byznes się liczy chyba donacje na kampanię nie wpływają od gołodupców typu M-F, był kiedyś Śp. Pan Kowalczyk były mąż Wioletty Villas wlaściciel restauracji Atrium w R. M. i w Chicago na jackowie milioner kolega który trochę sponsorował kampanie nawet gościł prezydenta na jackowie. Oczywiście byli i inni ale obecnie nie słychać o polskich sponsorach wejściowki są drogie i zresztą nikt nas nie zaprasza.

    • ja juz sie poddaje komentowac ta wesz polonijna, ubeka z otwartego miktrofonu oszusta janeczka. napisze ci tylko glabie bez szkoly ze” kontrahent” , “wyksztalceni” …
      zakonczyles juz temat bYznesow finansowanych kartami kredytowymi zenado z belmontu?

  1. Dyskusja z roznymi jankami, rysiami, znachorami i innymi lewackimi blaznami nie ma sensu. Jezeli amerykanie wybiora Obame na druga kadencje, to zasluza na to aby byc niewolnikami i zyc jak niewolnicy. Nastepne 4 lata, to bedzie przetarcie drogi do ustroju totalitarnego w USA. Wielu ludzi z otocznia Obamy i on sam sa zwolennikami takiego systemu. Ja przezylem wiele lat w komunie w Polsce i upadek komuny, to przezyje takze poczatki totalitaryzmu w USA. Ale wielu mlodych ludzi, ktorzy teraz tak goraca popieraja lewactwo w USA bedzie pozniej narzekac i plakac. Za swoja glupote i ciemnote drogo pozniej zaplacicie. Polacy to taka “wyjatkowa” narodowsc, ze nawet z wlasnej historii nie potrafi wyciagac wnioskow i nie potrafi sie uczyc na wlasnych bledach. Zycze powodzenia!!!!!

  2. No wlasnie barycada, ty najwidoczniej historii tego kraju nie znasz, a wystarczy uzyc mozgu i paluszkow, LOL. Ameryka zostala najpotezniejsza gospodarka na swiecie po drugiej wojnie swiatowej, lata 50te i 60te, kiedy wiekszosc pracownikow byla zrzeszona w zwiazkach zawodowych, kiedy CEO zarabial od 10ciu do 20tu razy wiecej niz robotnik, kiedy najbogatsi placili 90% podatku od zarobkow wyzszych niz $1 mln, kiedy najnormalniejszy robotnik mogl sobie pozwolic na 40to godzinny tydzien pracy i utrzymac cala rodzine, kiedy taki robotnik mogl sobie pozwolic na dom, dwa samochody i wakacje…
    Ale przeciez to wina Obamy, ze dzisiaj CEO zarabia tysiace razy wiecej niz robotnik. Ja sie pytam, kto i jak obliczyl, ze dzisiaj praca CEO jest warta miliony, a prostego robotnika nawet nie stac na nowy samochod kupiony oczywiscie na raty? Jest wiele stron internetowych pokazujacych jak zarobki CEO vs robotnika, w ciagu lat sie zmienialy i zmieniaja. Dzisiaj miliarderzy placa najmniejsze podatki w historii tego kraju i oplaceni przez nich politycy czy lobbisci, ustawiaja wszystkie prawa w tym kraju. Ty i kazdy tutaj piszacy staja sie z dnia na dzien biedniejsi, najbogatsi jeszcze bardziej bogaci. Niewolnikiem tego systemu to ty juz od dawna jestes i glosujac za teapublikaninami sam sobie stryczek szykujesz. Mitt Robme z kontami w Szwajcarii i na wyspach Kajmanskich ma niby byc twoim zbawicielem i patriota? I zapamietaj, nikt tutaj nie mowi o komunizmie, czyli kazdemu po rowno, to jest utopia. Twoim wrogiem nie jest twoj sasiad czy wspolpracownik, kazdy umie na swoj sposob zarabiac i zyc, a ty i tobie podobni nafaszerowani propaganda teapublikanska jak nakrecone katarynki powtarzacie dokladnie to co wladcy pragna…obudz sie czlowieku i poczytaj:
    http://www.huffingtonpost.com/2012/05/25/ceo-pay-highest-salaries-typical-workers_n_1545189.html

    • Rysiu, dlaczego sie torturujesz mieszkajac w USA. Wyjec chlopie do jakiegos kraju “sprawiedliwosci spolecznej”. Nikt cie tutaj na sile nie trzyma. A jezeli chcesz tutaj zostac, to powinies wiedze czerpac z roznych zrodel, a nie tylko “www.huffingtonpost.com”. A za granica konta maja takze pani Pelosi, panstwo Clintonowie i wielu innych demokratycznych bogaczy. A zwiazki zawodowe bardziej niszcza USA niz kiedys pzpr Polske. Nawet takiej podstawowej rzeczy nie wiesz. Powinies takze wiedziec, ze zabranie nawet wszystkiego “bogaczom” wystarczy na osiem dni wydatkow administracji twojego uwielbianego Obamy. Otrzezwiej troche chlopie. Jak na razie o oszczednosciach mowia tylko “wory herbaciane”, ktorych tak zawsze opluwasz.

    • Rysiu, dziecino napisales 0 90% podatku. Jestem absolutnie temu przeciwny. Wiecej pieniedzy dla administracji Obamy, to tak jak wariatowi dac brzytwe. Kazdy rzad najlepiej wie jak marnotrawic pieniadze, ale obecna administracja ma “szczegolny talent” do marnotrawstwa. Dlatego rzad federalny powinien byc odchudzony i powienien dostawac tylko minimalna ilosc pieniedzy potrzebna do dzialalnosci przewidziane w konstytucji. Nie powinien absolutnie decydowac o moim leczeniu, o nauce moich dzieci i o tym co ja jem.

    • LOL.
      Czy ty barycada, umiesz czytac?
      Kto tutaj pisze o zabieraniu wszystkiego bogaczom? Ja tutaj pisze, jak do muru betonowego, ze Obama chce podniesc podatki do poziomu Clintona – no wiesz, kiedy gospodarka wyszla na prosta, klasa srednia prosperowala. My tutaj mowimy o podniesieniu podatkow dla bogaczy o marne 3%, a taki Czarus – woras cos o socjalizmie sepleni. O jakich ty kontach piszesz, masz jakies dowody na to, ze Clinton i Pelosi maja konta w Szwajcarii i na Wyspach Kajmanskich? Czy, jak zwykle, jako woras herbaciany jakies plotki z rekawa wytrzepujesz? Co ty Rzepkowski jestes, LOL? I w jaki sposob zwiazki niszcza USA? Czlowieku, to nie ja musze sie obudzic, tylko ty, podaj chodz jeden fakt potwierdzajacy twoje teorie i wtedy bedzie mozna dyskutowac. I jesli pragniesz minimalnego rzadu lub w ogole, to masz przyklad Somalii…
      Kuzwa, jak z worasami dyskutowac, jesli ich swiat to tylko fantazja i brak faktow?

    • rysiu, czarus nie sepleni o socjalizmi z powodu twoich smiesznych 3% podatk- jesli jest inaczej zacytuj, ale tego nie zrobisz gdyz lzesz. ja o socjalizmie mowie w tysiaca innych przypadkach a nie podatkach. bredzisz cos o kontach na kajmanach czy w szwajcarii- kto ci rysiu do glowy sieczki nawciskal ze tam maja konta bandyci i zlodzieje? w jaki spsob zwiazki niszcza usa? najlepszy przyklad – firma boening- chcesz rozwinac temacik, juz byles raz wywolany do tablicy to jak zwykle jak szczur uciekles.
      “proletariusze wszytskich krajow laczcie sie Obama 2012”
      rysiu jak to bylo? “lud sie budzi”? 🙂
      tobie ojciec musial dziela marksa i engelsa do snu czytac …

    • moze lepiej rysiu- kilka cytatow z opinii czytelnikow ( bede podawal bez nickow, latwo sprawdzic:
      Union are a bunch of greedy oraganized crime pxxsies. Screwing the country so they can earn more than the market wage while the othe 90% of workers take the market wage. Thanks for killing the manufacturing sector pushing more workers into services pressuring their wage
      ==============================
      Unions are their own worst enemy.
      ================================
      Obama and the Unions are killing our country. What is a Country you might ask? Good question.
      ===================================
      When will the unions and management realize they are partners, not adversaries? Can you say, “Profit sharing?” The unions will never get it.
      =====================================
      jak widzisz osle, czarusiow jest wiecej ni tylko jeden na forum….
      jak to romney przykopal hussainowi obamie podczas debaty? -” mozesz miec prawo do wlasnego samolotu, samochodu ale nie prawdy” …. prawda boli rysiu , co….

    • Buhahahahaha.
      Zuchy chlopaki z tej uni, widza co jest ciete i nie pozwola sie manipulowac.
      Boeing zarabia coraz wiecej kasy, a robotnik coraz mniej.
      Komentarze (wybrane i tobie podobnych) Czarusiu – worasku to ty sobie mozesz napisac na swojej pustej czasce, tam to nawet lepiej bedzie wygladac, LOL.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications    Ok No thanks