REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Czy Ameryka ukarze Niemców?

-

Twierdząc, że Berlin nie płaci wystarczająco dużo na rzecz NATO, 15 czerwca 2020 roku prezydent Donald Trump zadeklarował zmniejszenie liczebności oddziałów amerykańskich stacjonujących w Niemczech. Tym samym łączna liczba żołnierzy we flance północnej zmniejszy się o 9 500.

Zgodnie z dobrowolną deklaracją „The Wales Declaration on the Transatlantic Bond”, przyjętą podczas szczytu NATO w Walii (Newport) w 2014 roku, wszystkie państwa członkowskie  do 2024 r. zgodziły się  zwiększyć swoje wydatki na obronność do 2% PKB, w tym w perspektywie 10 lat zwiększyć wydatki na modernizację techniczną (20% całkowitych wydatków na obronę). Ten miękki zapis był koniecznym kompromisem dla grupy państw, które nie były gotowe przyjąć deklaracji jako obowiązującego prawa.

REKLAMA

Od 2014 r. duża część państw członkowskich nadal nie zmieniła swojego podejścia do zwiększania wydatkowania na obronność. W 2019 r. cel 2% PKB na obronę został osiągnięty tylko przez dziewięć państw członkowskich: Bułgarię (3,25 %), USA (3,24 %), Grecję (2,24 %), Estonię (2,13 %), Wielką Brytanię (2,13 %), Rumunię (2,04 %), Litwę (2,03 %), Łotwę (2,01 %) i Polskę (2,00 %). W tym samym czasie pozostałe państwa europejskie pozostały na niższym poziomie wydatków, w tym Niemcy, których budżet obronny wynosił zaledwie 1,38% PKB.

Wydaje się, że rok 2020 będzie końcem ery ,,podróżników na gapę”, podczas trwania której USA musiało pokrywać we własnym zakresie różnicę w wydatkach  na obronność powstałą przez niedostosowanie do wymogów poszczególnych państw członkowskich NATO. Po licznych doniesieniach, prezydent Donald Trump oficjalnie ogłosił, że zamierza zredukować liczbę amerykańskich żołnierzy  w Niemczech czyli tzw. północnej flance sojuszu: ,,Chronimy Niemcy, a oni są po prostu przestępcami. To nie ma  żadnego sensu. Dlatego zapowiedziałem, że zmniejszymy liczebność wojska amerykańskiego do 25 tys. żołnierzy”.

Decyzja została skrytykowana przez dyplomatów zarówno z Niemiec, jak i z USA. ,,Obecność amerykańska w Niemczech nigdy nie była tak ważna jak dziś, stojąc w obliczu globalnych zagrożeń dla wolności i bezpieczeństwa ze strony Rosji – Władimira Putina oraz Komunistycznej Partii Chin” –powiedziała Liz Cheney, przedstawicielka republikanów.

NATO natomiast mówiąc o konieczności dialogu amerykańsko-niemieckiego, stara się przyjąć rolę mediatora w konflikcie pomiędzy Waszyngtonem a Berlinem. Co więcej, z punktu widzenia NATO, decyzja Trumpa pozbawiona jest jakiegokolwiek militarnego sensu. Od 1945 roku wojska amerykańskie stacjonują w Niemczech bez przerwy. Armia amerykańska była więc świadkiem najważniejszych wydarzeń w historii Niemiec, takich jak koniec II wojny światowej i zjednoczenie Niemiec  w 1990 roku. Podczas ostatniego z nich na terytorium Niemczech pozostawało nadal aż 2000 amerykańskich żołnierzy. Początki amerykańskiej obecności wojskowej w Niemczech nie był łatwe – co wydaje się zrozumiałe. Pokonane Niemcy bez sprzeciwu musiały zaakceptować obecność Aliantów na terytorium swojego państwa. Należy pamiętać, że w czasie II wojny światowej wielu niemieckich żołnierzy zostało internowanych jako jeńcy wojenni do USA. Ogółem podczas II wojny światowej w 700 obozach na terenie całych Stanów Zjednoczonych mieszkało 425 tys. niemieckich jeńców wojennych spośród których wielu na zawsze zamieszkało już w USA. Amerykanie od 1945 r. postanowili trwale pozostać w Niemczech, a także w całej Europie, aby stać się realną przeciwwagą dla Sowieckiej Rosji.

Obecnie Amerykanie stacjonują w aż 41 bazach i obiektach na terenie Niemiec, takich jak 5th General Hospital – Stuttgart-Bad Cannstatt, Kaserne Artillery – Garmisch-Partenkirchen, czy baza lotnicza Ramstein w Ramstein-Miesenbach – która jest największą bazą lotniczą Ameryki w Europie. Jednak najważniejszy obiekt, strategiczny dla Amerykanów znajduje się w pobliżu Stuttgartu. Jest to siedziba armii amerykańskiej w Europie – US European Command (USEUCOM) – skąd koordynowane są wszystkie działania Amerykanów we wszystkich 51 krajach europejskich. Główną misją USEUCOM pozostaje wspieranie sojuszników NATO, odstraszanie Rosji, umożliwianie globalnych operacji wojskowych i humanitarnych oraz przeciwdziałanie zagrożeniom ponadnarodowym w celu obrony ojczyzny i wzmocnienia bezpieczeństwa euroatlantyckiego. W Niemczech znajduje się obecnie ponad 38 tys. żołnierzy amerykańskich, co czyni Niemcy drugim największym kontyngentem amerykańskim tuż po Japonii, a pierwszym w Europie.

Gdyby decyzja Donalda Trumpa o ograniczeniu liczebności oddziałów amerykańskich w Niemczech okazała się prawdziwa, bezpieczeństwo europejskie byłoby zagrożone. Po pierwsze, zerwana zostałaby jedność państw NATO, co jest niezwykle pożądane przez Rosję. Po drugie, przyszłość relacji transatlantyckich stanęłaby pod znakiem zapytania. Europa nie mogłaby mieć już dłużej pewności co do wsparcia Stanów Zjednoczonych w sprawach europejskich. Sprawa istotna jest również z polskiego punktu widzenia, gdzie obecność USA w Europie stanowi gwarant jego bezpieczeństwa. Po trzecie, Donald Trump, który w stosunkach międzynarodowych i dyplomacji nazywany jest ,,Game Changerem”, próbuje zmienić amerykańską politykę zagraniczną, tak aby była ona mniej skupiona na Europie. Decyzja Donalda Trumpa pozwala więc przypuszczać, że za prawdziwego wroga Stany Zjednoczone uznają obecnie Chiny, a nie Rosję, co oznaczałoby że USA nie zamierza koncentrować się przesadnie na niebezpiecznej szczególnie dla Europy Środkowej i Wschodniej polityce Kremla.

Jeśli plany Prezydenta Trumpa spełnią się, USA zamierza relokować 9, 5 tys. amerykańskich żołnierzy do innego państwa w Europie.  Pojawiają się opinie, że to Polska mogłaby stać się nowym państwem przeznaczenia. Jednak ambasador Kay Bailey Hutchison (stała przedstawiciel Stanów Zjednoczonych w NATO) do tej pory powiedziała tylko, że Waszyngton będzie analizował, gdzie należy rozmieścić wojsko, aby ,,jak najlepiej służyło ono odstraszaniu i obronie całej Europy”.

Julia Grzybowska

Prezes Zarządu Fundacji Warsaw Institute. Ukończyła z wyróżnieniem studia magisterskie w zakresie europeistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Stypendystka i absolwentka Europejskiej Akademii Dyplomacji o specjalizacji Bezpieczeństwo Międzynarodowe. Doświadczenie zawodowe zdobywała w sektorze rządowym, pozarządowym oraz w mediach.

 


The Warsaw Institute Foundation to pierwszy polski geopolityczny think tank w Stanach Zjednoczonych. Strategicznym celem tej organizacji jest wzmocnienie polskich interesów w USA przy jednoczesnym wspieraniu unikalnego sojuszu między dwoma narodami. Jej działalność koncentruje się na takich zagadnieniach jak geopolityka, porządek międzynarodowy, polityka historyczna, energetyka i bezpieczeństwo militarne. The Warsaw Institute Foundation została założona w 2018 roku i jest niezależną organizacją non-profit, inspirowaną bliźniaczą organizacją działającą w Polsce – Warsaw Institute.

The Warsaw Institute Foundation is Poland’s first geopolitical think tank in the United States. The strategic goal of this organisation is to bolster Polish interests in the U.S. while supporting the unique alliance between the two nations. Its activity focuses on such issues as geopolitics, international order, historical policy, energy, and military security. Established in 2018, The Warsaw Institute Foundation is an independent, non-profit organization inspired the twin Poland-based Warsaw Institute.


 

Will America Punish Germany?

Claiming that Berlin is not paying enough towards NATO, on 15th June 2020 President Donald Trump declared a reduction in the number of U.S. troops stationed in Germany. If his words become reality, the contingent of US soldiers stationed in the NATO’s northern flank will be diminished by as much as 9 500.

As per the The Wales Declaration on the Transatlantic Bond adopted at the Newport NATO Summit in 2014, all NATO members need to increase their defence expenditure to reach 2% of their state’s GDP by 2024, including the increasing of spending on technical modernization (20% of total defence expenditure) in the ten-year perspective. In the final summit declaration, the spending cap was included as a soft notation rather than a punishable requirement. This was a necessary compromise aimed at a large group of countries that were not so keen on increasing their defence budgets and not yet ready to take some of what was agreed in Whales as an obligation.
Since the summit six years ago many countries are still to increase their spending to the desired level. In 2019 the aim of 2% GDP being spent on defence was achieved by nine members: Bulgaria (3,25 %), U.S (3,24%), Greece (2,24%), Estonia (2,13%), Great Britain (2,13%), Romania (2,04%), Lithuania (2,03%), Latvia (2,01%) and Poland (2,00%). At the same time, rest of European member states were still under optimal level, including Germany, whose defence budget was as low as 1,38% GDP.
Today it seems that 2020 will bring the end to the free-riders era, that saw U.S. willingly covering the growing gaps in NATO’s expenses caused by NATO members avoiding the agreed defence spending. After weeks of rumours, President Donald Trump has officially declared that he is going to reduce the number of American troops stationed in NATO’s northern flank, saying: ‘we’re protecting Germany and they’re delinquent. That doesn’t make sense. So, I said we’re going to bring down the count to 25,000 soldiers.’
The POTUS decision was criticised by diplomats both from Germany and U.S. ‘America’s forward presence has never been more important than it is today, as our nation confronts the threats to freedom and security around the world posed by Vladimir Putin’s Russia and the Chinese Communist Party’ – said Liz Cheney, Republican Representative.
Noting that more open dialog is necessary in this case, NATO tried to be a mediator in the conflict between Washington and Berlin with little success. From NATO’s point of view, Trump’s decision is does not make any sense, especially from the military point of view. American troops have been stationed in Germany non-stop since as early as 1945. Thus, U.S. Army Europe has been a witness to the most crucial events in the German history, like the end of World War II and the Reunification of 1990. When the Berlin Wall fell, 2000 American soldiers were present all-around West Germany. Considering the past animosities, the beginning of the German-American military cooperation was quite a challenging undertaking. Defeated Germans were forced to accept Allied presence in their own country. This should also be remembered, that after the end of WWII all of German soldier were captured and sent to POW camps in US and Europe. In all, 425,000 German prisoners lived in 700 camps throughout the United States, many of whom never returning to their old homeland. Due to the power vacuum and the lack of defence capabilities, the Americans alongside the Brits and French decided to permanently remain in Germany, as well as in the whole Western Europe to provide security and balance to the growing threat from the Soviet Russia.
As of today, American soldiers are stationed in 41 bases and facilities scattered around Germany like 5th General Hospital – Stuttgart-Bad Cannstatt, Artillery Kaserne – Garmisch-Partenkirchen, or the Ramstein Air Base in Ramstein-Miesenbach – which is also the biggest American’s air base in Europe. However, the most important American base in Germany is located near to Stuttgart. This facility serves as the headquarters of American Army in Europe – US European Command (USEUCOM) – from where all American’s activities in all 51 European countries are being coordinated. The main mission of the US troops in Europe is to support NATO Allies, deter Russia, enable global military and humanitarian operations and counter trans-national threats in order to defend the Homeland. In total Germany is now home to more than 38 000 American troops, making Germany the second largest American contingent only to Japan.
It is important to remember that should Donald Trump’s decision to limit the overall number of American troops in Germany turnout to be true, the European security would be under serious threat. Firstly, any disagreement between Alliance members will be viewed as NATO’s unity being undermined, something that is extremely desired by Russia. Secondly, the Europe-US transatlantic relation would also feel the negative effects of this decision. Europe would no longer feel sure about U.S. support of European security issues. This is crucial also from the Polish point of view as Warsaw views the American presence in Europe as a security guarantee, deterring Russia and China away from the region. Thirdly and lastly, Donald Trump who is often called a “Game Changer” in international relations, seems to try to change American approach to foreign relations to be less euro-centric. However, doing so will make many believe that USA is no longer treating Russia as the main threat to global security, instead putting China as the greatest contemporary threat.
If the German contingent will ultimately be limited, the U.S is likely to want to relocate the 9 500 troops somewhere else in Europe. Many commentators suggest Poland as a new destination – both thanks to the close PL-US diplomatic ties and the strategic importance of Poland’s central location. However, Ambassador Kay Bailey Hutchison (Permanent Representative of the United States to the NATO) said that for now, Washington is still looking at where the US troops could be deployed to in order to be the most effective in protecting Europe and deterring threats to its security.

Julia Grzybowska

President of the Board of Warsaw Institute. A graduate from MA studies in European Studies at the University of Warsaw (with distinction). A scholarship holder and graduate of the European Academy of Diplomacy who specializes in Internal Security. She gained her professional experience in the governmental, non-governmental, and media sectors.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks