REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaUncategorizedŁzy i skrucha. Jacksonowie przyznali się do winy

Łzy i skrucha. Jacksonowie przyznali się do winy

-

„Jestem winny” – mówił w środę przed sądem federalnym w Waszyngtonie były kongresman z Chicago, Jesse Jackson Jr. Polityk ze łzami w oczach powiedział, że wydał 750 tys. dol. z funduszu wyborczego na prywatne wydatki. Jego żona, była chicagowska radna Sandi Jackson przyznała się do oszustwa podatkowego.

fot. WBEZ.org/ Sandi i Jesse Jackson Jr
fot. WBEZ.org/ Sandi i Jesse Jackson Jr

Jacksonowie przed sądem federalnym w Waszyngtonie stanęli tego samego dnia, ale podczas osobnych rozpraw. Jesse Jackson Jr. oskarżony o konspirowanie w celu popełnienia oszustwa finansowego, przestępstwa pocztowe i składanie fałszywych zeznań przed sędzią Robertem Wilkinsem przyznał się do wszystkich postawionych mu zarzutów. Ze łzami w oczach, głosem pełnym skruchy polityk przyznał, że przez lata on i jego rodzina utrzymywali się z funduszy zebranych na kampanię wyborczą, i że zebrane przeciwko niemu przez federalnych śledczych dowody w pełni potwierdzają ten proceder. Według prokuratury demokratyczny polityk niezgodnie z prawem na prywatne cele wydał w sumie 750 tys. dolarów. Grozi mu za to do pięciu lat więzienia i grzywna w wysokości 250 tys. dolarów.

REKLAMA

W ukrywaniu malwersacji finansowych pomagać miała Jacksonowi Jr jego żona Sandi. Podczas popołudniowej rozprawy była chicagowska radna przyznała się, do składania fałszywych zeznań podatkowych, co zagrożone jest karą trzech lat pozbawienia wolności i grzywną w wysokości 250 tys. dolarów.

Wiele wskazuje na to, że Jacksonowie przyznali się do winy licząc na łagodniejszy wymiar kary. Według ekspertów Jesse Jackson Jr najprawdopodobniej trafi jednak za kratki na co najmniej półtora roku.

Obrońcy Sandi Jackson chcą aby sąd mając na uwadze fakt, iż para ma dwoje niepełnoletnich dzieci, wymierzł jej karę więzienia w zawieszeniu. Prokuratura nie chce jednak zgodzić się na tak łagodny wyrok.

Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie Jacksonów, niegdyś jednej z najbardziej wpływowych par w Chicago i Waszyngtonie, jest bardzo obszerny.

Śledczy ustalili, że para z wyborczego konta zdefraudowała w sumie 750 tys. dolarów, prowadząc wystawne życie. Jacksonowie wydali m.in. 60 tys. dolarów na restauracje, ponad 31 tys. na bilety lotnicze i 17 tys. na zakupy w ekskluzywnych sklepach z tytoniem. Były kongresman kupił także złoty zegarek marki Rolex za ponad 43 tys. dolarów, futra na kwotę ponad 5 tys. dol. i dziecięce meble za 9,5 tys. dol. Jackson miał także słabość to pamiątek po „wielkich i sławnych”. Polityk wydał ponad 10 tys. dol. na memorabilia po Brusie Lee, 11 tys. na pamiątki po Martinie Lutrze Kingu Jr. i prawie 23 tys. na przedmioty należące kiedyś do „króla popu”, Michaela Jacksona.

47-letni Jesse Jackson Jr, syn wpływowego pastora, aktywisty i byłego kandydata na fotel prezydenta, w Kongresie USA zasiadał przez 17 lat. Z życia publicznego usunął się w ubiegłym roku, po tym jak zdiagnozowano u niego chorobę afektywną dwubiegunową, charakteryzującą się napadami hipomanii (napady maniakalne o mniejszej intensywności niż mania) i depresji. Nie zrezygnował jednak ze startu w listopadowych wyborach, które mimo zupełnego braku kampanijnej aktywności, wygrał. Mandat złożył dopiero pod koniec listopada, kiedy oficjalnie okazało się, że jego finansom przyglądają się federalni śledczy. Niedługo później z zasiadania w Radzie Miasta Chicago zrezygnowała Sandi Jackson.

mp

 

1 KOMENTARZ

REKLAMA

2114945175 views

REKLAMA

2114945407 views

REKLAMA

REKLAMA

2116741797 views

REKLAMA

2114945547 views

REKLAMA

2114945646 views

REKLAMA

2114945754 views