REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Świat Ponad 40 Palestyńczyków zginęło w starciach z siłami Izraela w Strefie Gazy

Ponad 40 Palestyńczyków zginęło w starciach z siłami Izraela w Strefie Gazy

-

Co najmniej 41 Palestyńczyków zginęło w poniedziałek w starciach z izraelskimi siłami w Strefie Gazy na granicy z Izraelem, gdzie od rana trwają protesty przeciwko przeniesieniu ambasady USA z Tel Awiwu do Jerozolimy.

Według różnych źródeł rannych zostało od 700 do 1700 osób.

REKLAMA

Agencje piszą, że jest to najkrwawszy dzień w Strefie Gazy od czasu wojny w tej palestyńskiej enklawie między kontrolującym ją Hamasem a Izraelem w 2014 roku.

Agencja dpa podaje, powołując się na palestyńskie ministerstwo zdrowia, że rannych zostało 1700 osób, w tym setki od kul. Associated Press, powołując się również na przedstawicieli palestyńskiego resortu zdrowia, informuje o co najmniej 772 rannych, w tym 27 krytycznie. Reuters pisze o 900 rannych Palestyńczykach; 450 z nich odniosło obrażenia w wyniku użycia ostrej amunicji.

Palestyński rząd oskarżył w poniedziałek Izrael o dokonanie masakry w Strefie Gazy. Rzecznik palestyńskiego rządu Jusuf al-Mahmud zażądał w oficjalnym oświadczeniu “natychmiastowej interwencji międzynarodowej w celu powstrzymania straszliwej masakry dokonanej w Gazie przez izraelskie siły okupacyjne przeciwko naszemu bohaterskiemu narodowi”.

Według izraelskiego wojska co najmniej 35 tys. Palestyńczyków bierze udział w protestach w 12 miejscach w Strefie Gazy na granicy z Izraelem, tuż przy ogrodzeniu granicznym. Wojsko twierdzi, że starcia są “wyjątkowo ostre” i że dochodzi do “prób ataków terrorystycznych”. Świadek, na którego powołuje się agencja EFE, powiedział, że kilku Palestyńczykom udało się przedrzeć przez ogrodzenie na granicy.

“Dzisiaj jest wielki dzień, kiedy przekroczymy ogrodzenie i powiemy Izraelowi i światu, że nie zaakceptujemy, że na zawsze będziemy okupowani” – powiedział Reuterowi Ali, nauczyciel z Gazy, który odmówił podania swojego nazwiska. “Wielu może dziś zginąć śmiercią męczeńską, ale świat usłyszy nasze przesłanie. Okupacja musi się skończyć” – powiedział.

fot.LUCA PIERGIOVANNI/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Na Zachodnim Brzegu Jordanu około trzech tysięcy Palestyńczyków zgromadziło się na placu Jasera Arafata w Ramallah, żeby przejść w kierunku punktu kontrolnego Kalandija, oddzielającego Ramallah od Jerozolimy.

“Uczestnicy zamieszek rzucają koktajlami Mołotowa i ładunkami wybuchowymi w kierunku ogrodzenia bezpieczeństwa i w kierunku żołnierzy, a także palą opony, rzucają kamieniami i płonącymi przedmiotami, by podpalić terytorium Izraela i ranić żołnierzy” – czytamy w oświadczeniu armii Izraela. Wojsko zapewniło, że odpowiada na to środkami mającymi na celu rozpędzenie demonstrantów i “działa zgodnie ze standardowymi procedurami operacyjnymi”.

Poniedziałkowy rozlew krwi w Strefie Gazy najprawdopodobniej ożywi międzynarodową krytykę zasad, które pozwalają izraelskim żołnierzom używać śmiercionośnej broni przeciwko nieuzbrojonym w broń palną protestującym – odnotowuje AP. Na krótkim nagraniu filmowym zamieszczonym na portalu BBC News widać, jak grupy Palestyńczyków rzucają kamieniami w stronę izraelskich żołnierzy.

W związku z otwarciem amerykańskiej ambasady Jerozolimę patrolowały w poniedziałek tysiące policjantów, funkcjonariuszy służb granicznych i żołnierzy jednostek specjalnych. Policja informowała, że funkcjonariusze “natychmiast odpowiedzą na każdy incydent, do którego dojdzie, lub na nielegalne protesty”.

Swoją decyzję o uznaniu przez USA Jerozolimy za stolicę państwa żydowskiego prezydent Donald Trump ogłosił 6 grudnia 2017 roku. Wkrótce potem Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło uchwałę domagającą się anulowania tej decyzji, a skupiająca 57 państw Organizacja Współpracy Islamskiej oświadczyła, że uznanie przez USA Jerozolimy za stolicę Izraela oznacza “jawną agresję”. Zdecydowana większość państw świata nie uznaje Jerozolimy za stolicę Izraela. (PAP)

fot.LUCA PIERGIOVANNI/EPA-EFE/REX/Shutterstock

fot.LUCA PIERGIOVANNI/EPA-EFE/REX/Shutterstock

4 KOMENTARZE

  1. No cóż pan Trump zrealizował kolejną obietnicę wyborczą. Rezultat był z góry do przewidzenia. Niklot o tyle się myli, że tym razem media wcale o tym nie milczą. CNN, MSNBC a nawet FOX pokazywały uszczęśliwione gęby uczestników otwarcia ambasady USA w Jerozolimie i równocześnie wydarzenia na granicy Gazy. Nikt, nawet FOX, nie pochwalał masakry Palestyńczyków, co nie znaczy, że w późniejszych dyskusjach FOX nie zmieni zdania i idąc za przykładem Białego Domu uzna, że wystarczającym wyjaśnieniem masakry był fakt, że protest zorganizowała Hamas.
    Godną uwagi postacią w jerozolimskich uroczystościach był pastor Robert Jeffries, lider evangelicals w USA, wielki zwolennik przeniesienia ambasady, a zarazem wielki przeciwnik wszystkich religii poza chrześcijaństwem we własnym wydaniu, który wielokrotnie upominał żydów, że znajdą się w piekle jeśli nie porzucą swojej wiary.
    Na marginesie warto dodać, że Jeffries i inni pastorzy, głównie z Southern Baptists, jak John Hagee, zbierają dla żydów miliony po to, by ci przeprowadzili się do Izraela, wierząc, że sprowadzając ich tu przyspieszą drugie przyjście Chrystusa.

    • Media nie nazywają zbrodnia strzelanie do bezbronnej ludności palestyńskiej. Zabito ok.50 osób, a tysiąc raniono. Który z amerykańskich polityków powiedział, że zbrodnia to zbrodnia?!”Wybrańcom” wolno zabijać innych -to nie zbrodnia. Normalny nazizm.

  2. Na podstawie jednej książki , zbioru legend, opowieści i wierzeń jakim jest Tora i potem dopisania ciągu dalszego, czyli Nowego Testamentu, a następnie nieudanego naśladownictwa Starego i Nowego Testamentu czyli Koranu – od tysiąca lat mordują się i ta fala zbrodni rozlewa się na cały Świat! Czy to nie głupie?

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks