REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Świat Byli światowi przywódcy: postawa Trumpa to brak szacunku dla integralności demokracji USA

Byli światowi przywódcy: postawa Trumpa to brak szacunku dla integralności demokracji USA

-

Zainicjowana przez Nelsona Mandelę grupa wybitnych byłych przywódców światowych wyraziła w czwartek zaniepokojenie postawą prezydenta USA Donalda Trumpa, który odmawia uznania swej porażki w wyborach. Według nich to okazanie braku szacunku dla integralności demokracji w USA.

Stanowisko Trumpa “zagraża funkcjonowaniu amerykańskiej demokracji” – oświadczyła grupa The Elders, wzywając go do przyjęcia werdyktu urny wyborczej.

Prezydent Trump nie uznał zwycięstwa rywala, Demokraty Joe Bidena – utrzymuje, że w procesie wyborczym dochodziło do nieprawidłowości, a jego obóz składa i zapowiada kolejne skargi sądowe.

“Ciągłe utrzymywanie przez prezydenta i kilku wyższych rangą członków administracji i Partii Republikańskiej, że doszło do oszustw wyborczych, bez przedstawienia przekonujących dowodów, świadczy o braku szacunku dla integralności i niezależności demokratycznych i prawnych instytucji Stanów Zjednoczonych – czytamy w oświadczeniu the Elders. – Ci, którzy mogą skorzystać na obecnym impasie, to autokratyczni rządzący i szkodliwi uczestnicy (życia politycznego), którzy chcą podważyć demokrację i praworządność na całym świecie”.

Grupa The Elders (starsi, starszyzna) – międzynarodowa organizacja pozarządowa, skupiająca kilkunastu byłych światowych przywódców, działaczy na rzecz pokoju i praw człowieka – została założona w 2007 r. przez legendarnego bojownika o zniesienie apartheidu, byłego prezydenta RPA i laureata Pokojowej Nagrody Nobla, zmarłego w 2013 r. Nelsona Mandelę. W grupie tej są takie postaci, jak były prezydent USA i emerytowany członek grupy Jimmy Carter, były sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun, laureaci Pokojowej Nagrody Nobla – były prezydent Kolumbii Juan Manuel Santos i była prezydent Liberii Ellen Johnson-Sirleaf, czy wdowa po Mandeli – Graca Machel.

Obecnie grupie przewodniczy była prezydent Irlandii Mary Robinson.

Robinson, która w latach 1997-2002 pełniła funkcję Wysokiego Komisarza NZ ds. Praw Człowieka (UNHCHR), zauważyła, że grupa The Elders wcześniej komentowała “niestabilne i niedemokratyczne sytuacje w państwach takich jak Kenia, Sri Lanka i Zimbabwe”. (PAP)

1 KOMENTARZ

  1. Śmiechu warte. Te osoby martwią się o demokrację amerykańską. Niech zapoznają się z niedawną historią. Rok 2000 – koniec listopada. Trwa liczenie głosów na Florydzie. Administracja Clintona tnie fundusze na utrzymanie zespołu, który powołał GW Busch w celu przypotowania się do przejęcia władzy. Tą szopkę wyborczą przerwał dopiero SN na początku grudnia kończąc liczenie głosów. Czy tzw. The Elders zabierali wtedy głos? Dla uratowania amerykańskiej demokracji wszystkie wątpliwości powinny być rozwiązane i wszystkie nieważne głosy anulowane. Partia “demokratyczna” (od 2000 roku) w wielu przypadkach postępowała niezgodnie z demokracją na wielu szczeblach wyborczych. W wypadkach wątpliwych demokraci prawie zawsze znajdowali głosy aby przeforsować swojego kandydata.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications    Ok No thanks