REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaSportTurniej WTA w Stuttgarcie - Świątek w półfinale

Turniej WTA w Stuttgarcie – Świątek w półfinale

-

Iga Świątek pokonała brytyjską tenisistkę Emmę Raducanu 6:4, 6:4 i awansowała do półfinału rozgrywanego w hali, ale na kortach ziemnych, turnieju WTA w Stuttgarcie. O finał w sobotę powalczy z Rosjanką Ludmiłą Samsonową.

Prowadząca w światowym rankingu 20-letnia Polka jest najwyżej rozstawiona w imprezie, a półtora roku młodsza triumfatorka ubiegłorocznego US Open, która grała w Niemczech z numerem ósmym, zajmuje 12. lokatę w klasyfikacji tenisistek.

REKLAMA

Świątek, która wcześniej w Stuttgarcie wyeliminowała urodzoną w Kijowie reprezentantkę Niemiec Evą Lys 6:1, 6:1, odniosła 21. z rzędu zwycięstwo, w tym 19. w turniejach WTA. Jeszcze bardziej imponująca wygląda liczba kolejnych setów, które rozstrzygnęła na swoją korzyść – tu licznik wskazuje 28.

Jej tegoroczny bilans to 30 wygranych przy ledwie trzech porażkach, przy czym ostatniej doznała 16 lutego w 1/8 finału turnieju w Dubaju z Jeleną Ostapenko z Łotwy. Później była najlepsza w imprezach rangi WTA 1000 – kolejno w Dausze, Indian Wells oraz Miami.

Polka, która od 4 kwietnia otwiera listę światową, szybko narzuciła rywalce swoje warunki i przełamała jej podanie już w otwierającym gemie. Później kontrolowała sytuację na korcie, ale Raducanu, która „urwała” Świątek tylko jednego gema w ich pojedynku w juniorskim Wimbledonie w 2018 roku, dość wysoko zawiesiła jej poprzeczkę.

Podopieczna trenera Tomasza Wiktorowskiego dobrze serwowała, grała w sposób urozmaicony, ale urodzona w Toronto córka Rumuna i Chinki, którą tenisowy świat poznał dopiero w ubiegłym roku dzięki dotarciu do 1/8 finału Wimbledonu, „odgryzała” się skutecznym podaniem i uderzeniami z głębi kortu, choć przewaga siły i dynamiki były wyraźnie po stronie raszynianki.

Pierwsza partia trwała 42 minuty, a cztery stracone przez Polkę gemy to najwięcej od seta otwarcia finału z Naomi Osaką w Miami.

Druga odsłona zaczęła się identycznie jak inauguracyjna, czyli od przełamania na korzyść Polki. W kolejnym jednak gemie po raz pierwszy w tym spotkaniu z wygranej przy serwisie przeciwniczki cieszyła się z Brytyjka i zrobiło się 1:1. Po chwili jednak pierwsza rakieta globu znowu uzyskała przewagę przełamania.

Wtedy w meczu nastąpiła krótka przerwa. Raducanu poprosiła o pomoc medyczną, a Świątek wykorzystała okazję, by udać się do toalety. Po powrocie do gry Polka odskoczyła na 3:1, ale już do końca meczu walka była wyrównana.

Brytyjka, która w ostatnich tygodniach nie spisywała się najlepiej, zgodnie z zapowiedzią grała bez większej presji, a triumfatorce French Open 2020 przydarzyło się kilka prostych błędów. W ósmym gemie mieszkająca na przedmieściach Londynu tenisistka miała dwie szanse na doprowadzenie do remisu, ale Polka wyszła z opresji.

Druga partia również skończyła się wynikiem 6:4 i po 95 minutach gry Świątek zameldowała się w czwartym półfinale z rzędu. Tak wyrównany – jeśli chodzi o przebieg gry i wynik – pojedynek stoczyła poprzednio w półfinale Indian Wells z Rumunką Simoną Halep (7:6, 6:4).

Tak, jak po raz pierwszy w „dorosłym” tenisie Świątek spotkała się z Raducanu, tak nigdy wcześniej nie stanęła po drugiej stronie siatki do pojedynku z Samsonową.

Rosjanka, która ze względu na sankcje po ataku na Ukrainę występuje bez narodowych symboli, pokonała w ćwierćfinale Niemkę Laurę Siegemund 7:5, 6:3. Wcześniej wyeliminowała m.in. Czeszką Karolinę Pliskovą, a w trzech potyczkach nie straciła seta.

23-latka z Oleniegorska na Półwyspie Kolskim zajmuje 31. miejsce w światowym rankingu, ale niezależnie od końcowych rozstrzygnięć w najbliższym notowaniu – w poniedziałek – awansuje co najmniej na 25., najwyższe w karierze. Jedyny tytuł w zawodach WTA wywalczyła w poprzednim sezonie na trawie w Berlinie. Także na tej nawierzchni, przed rokiem w Wimbledonie, osiągnęła najlepszy rezultat – 1/8 finału – w turnieju wielkoszlemowym.

Idolką tenisistki trenującej na co dzień w Rzymie jest jej rodaczka – Maria Szarapowa.

Drugą parę półfinałową stworzą Paola Badosa i Aryna Sabalenka, zawodniczki rozstawione z numerem drugim i trzecim. Hiszpanka, która zostanie wiceliderką rankingu światowego, w ćwierćfinale pokonała Tunezyjkę Ons Jabeur (7.) 7:6 (11-9), 1:6, 6:3, a Białorusinka wygrała z Estonką Anett Kontaveit (5.) 6:4, 3:6, 6:1.

Triumfatorka turnieju może liczyć na 470 punktów do klasyfikacji WTA, prawie 94 tys. euro premii oraz… samochód Porsche Taycan GTS Sport Turismo o wartości ponad pół miliona złotych.

 
Wyniki ćwierćfinałów:

Paula Badosa (Hiszpania, 2) - Ons Jabeur (Tunezja, 7) 7:6 (11-9), 1:6, 6:3
Aryna Sabalenka (Białoruś, 3) - Anett Kontaveit (Estonia, 5) 6:4, 3:6, 6:1 
Ludmiła Samsonowa (Rosja) - Laura Siegemund (Niemcy) 7:5, 6:3 
Iga Świątek (Polska, 1) - Emma Raducanu (W. Brytania, 8) 6:4, 6:4

(PAP)

REKLAMA

2105111169 views

REKLAMA

2105111402 views

REKLAMA

2106907794 views

REKLAMA

2105111545 views

REKLAMA

2105111645 views

REKLAMA

2105111754 views