REKLAMA

2119416230 views

REKLAMA

2119416229 views
0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaSportTurniej WTA w Indian Wells - Świątek: nie potrafiłam rozwiązać problemów na...

Turniej WTA w Indian Wells – Świątek: nie potrafiłam rozwiązać problemów na korcie

-

Iga Świątek nie zdołała pokonać Łotyszki Jeleny Ostapenko i awansować do ćwierćfinału prestiżowego turnieju WTA w Indian Wells. “Nie potrafiłam rozwiązać problemów na korcie i wejść w swój rytm” – przyznała polska tenisistka, która przegrała w dwóch setach 4:6, 3:6.

W 2019 roku bardziej doświadczona Ostapenko nie dała szans dopiero wchodzącej na tenisowe salony Polce w turnieju na trawie w Birmingham. Rewanż w Kalifornii był zapowiadany jako pojedynek “młodych mistrzyń French Open”, bo obie zawodniczki sięgnęły po triumf w Paryżu mając 20 (Ostapenko) i 19 (Świątek) lat.

REKLAMA

Według Polki wszelkie porównania do starcia z Anglii nie miały sensu, bo mecz w Indian Wells różnił się wieloma elementami: nawierzchnią, porą roku, rangą turnieju, pozycjami obu zawodniczek w rankingu oraz ich dyspozycją w ostatnim czasie.

“Na pewno to spotkanie było bardziej wyrównane, w każdym secie prowadziłam i miałam na koncie przełamanie. Rywalka jednak grała bardzo szybko i dziś się praktycznie nie myliła” – powiedziała Świątek.

W pierwszym secie Polka przełamała Łotyszkę w siódmym gemie, ale Ostapenko błyskawicznie odrobiła straty, następnie wygrała dwa następne gemy i całego seta 6:4.

“Gdybym grała przeciwko zawodniczce, która daje trochę czasu zanim uderzy, być może byłabym w stanie wejść w swój rytm. Ale Ostapenko tak nie gra i mimo tego, że w każdym z setów miałam przewagę, to nie mogłam się odnaleźć podczas meczu. Miałam kłopoty z rozwiązywaniem problemów na korcie. Nie potrafiłam zmienić czegoś, żeby przeszkodzić rywalce, wybić ją z rytmu. Miałam słabszy dzień” – przyznała Świątek.

Te same kłopoty pojawiły się w drugim, przegranym 3:6 secie. W pewnym momencie polska zawodniczka poprosiła o przerwę medyczną, choć – jak przyznała – więcej było w tym taktyki niż problemów ze zdrowiem.

“Bolało mnie to samo, co przed Ostrawą. Wiem, że nic się nie dzieje i miało to mały wpływ na moją grę, ale pomyślałam, że skorzystam z przerwy, co może pomoże mi odwrócić losy pojedynku” – zaznaczyła.

Łotyszka była jednak tego dnia poza zasięgiem rozstawionej z numerem drugiej Świątek i – jak sama potem stwierdziła – przy takiej grze, nie boi się nikogo.

“Wiedziałam, że muszę zagrać agresywnie i walczyć o każdy punkt. Myślę, że wyszło mi to bardzo dobrze. Ona potrafi świetnie grać w tenisa, ale dziś nie dałam jej czasu się rozpędzić. A kiedy gram +swoje+, to jestem niebezpieczna dla każdego” – powiedziała Ostapenko.

Przygoda z Indian Wells już się dla Świątek skończyła, gdyż w poniedziałek po pasjonującym meczu odpadła także z gry deblowej. Nie była jednak w stanie ocenić, czy emocje z dnia poprzedniego wpłynęły jakkolwiek na jej dyspozycję w meczu z Ostapenko.

“Jestem w takim momencie kariery, że sama nie wiem jeszcze, jak to działa. Pamiętam French Open, który wygrałam i tam też grałam debla, który pomógł mi pozostawać w rytmie. Gdybym nie grała debla, to i tak musiałabym przyjechać na korty i zaliczyć trening. A tak w pewnym sensie bardziej mi się chce, bo jest w tym dodatkowy sens. Ma to więc swoje plusy i minusy, bo z pewnością jest to jakieś obciążenie i stres” – wskazała podopieczna trenera Piotra Sierzputowskiego.

Na konferencji prasowej Polka była pozytywnie nastawiona na przyszłość. Na pytanie, jak sobie radzi emocjonalnie po porażkach i w jaki sposób się regeneruje psychicznie odparła, że początek tego sezonu był dla niej bardzo trudny i czasem dochodziła do siebie przez kilka dni.

“To jest mój pierwszy pełny sezon w tourze, dlatego wciąż się uczę. Są porażki które bolą bardziej – jak te w igrzyskach czy US Open, są takie, które bolą już mniej. Teraz powoli zaczynam sobie zdawać sprawę, że to jest tenis i że na drugi dzień trzeba wracać do pracy” – tłumaczyła Świątek.

Jednak nie potrafiła powiedzieć dokładnie, kiedy teraz “wróci do pracy”, bo jej team musi podjąć decyzję, czy wracać do Europy w poszukiwaniu punktów, które pozwolą Polce spać spokojnie pod kątem występu w WTA Finals w Meksyku, czy też polecieć na Florydę i tam przygotowywać się do pierwszego w karierze udziału w tej imprezie.

“Na razie w ogóle o tym nie myślę, bo nie wiem, czy się tam dostanę. Wiem, że teraz będziemy śledzić poczynania Ons Jabeur i Jessiki Peguli, które – w przypadku sukcesów tutaj – mogą mnie wyprzedzić w wyścigu o mastersa. Decyzje o planach na przyszłość zapadną więc wkrótce” – podsumowała 20-letnia tenisistka.

(PAP)

REKLAMA

2118203314 views

REKLAMA

2118203441 views

REKLAMA

REKLAMA

2119999800 views

REKLAMA

2118203522 views

REKLAMA

2118203594 views

REKLAMA

2118203660 views