REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaSportTokio/wioślarstwo - Sajdak: lepiej nie dało się tego zrobić

Tokio/wioślarstwo – Sajdak: lepiej nie dało się tego zrobić

-

Wioślarska czwórka podwójna kobiet wywalczyła dla reprezentacji Polski pierwszy medal igrzysk w Tokio, zdobywając w efektownym stylu srebro. “Lepiej nie dało się tego zrobić” – oceniła Maria Sajdak, która w Rio de Janeiro w tej samej konkurencji sięgnęła po brąz.

Biało-czerwone – w składzie: Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Sajdak i Katarzyna Zillmann – przez większą część dystansu zajmowały trzecie miejsce, ale na ostatnich 500 metrach wyprzedziły Niemki.

REKLAMA

“Taktyka była taka, że pierwszy tysiąc poszłyśmy, ile mogłyśmy, a drugi jeszcze mocniej. Lepiej się tego nie dało zrobić. Wszystkie razem robiłyśmy, co mogłyśmy, żeby dogonić kolejne osady. Jesteśmy szczęśliwe” – zaznaczyła Sajdak.

Przyznała, że ona i jej koleżanki z osady po słabszym początku miały moment, kiedy ich wiara w zdobycie medalu nieco osłabła.

“Gdy wystartowałyśmy i byłyśmy czwarte, to była chwila zwątpienia, ale bardzo krótka i wzięłyśmy się w garść” – relacjonowała wioślarka z Krakowa.

Jak dodała, gdy dogoniły Holenderki, to ich wiara w sukces znacząco wzrosła.

“Byłyśmy wtedy już pewne, że nie oddamy medalu. Z czasem oswajałyśmy falę, która rosła. Dzięki temu, że ujarzmiłyśmy ją, to zaczęła nam ona pomagać. Płynęłyśmy z nią, a nie walczyłyśmy z warunkami” – analizowała zawodniczka, która w piątek będzie świętować 30. urodziny.

Zapewniła, że Polki były bardzo dobrze przygotowane fizycznie do tego startu oraz wspólnie radziły sobie z wszelkimi przeciwnościami losu.

Nie musiała się długo zastanawiać przy odpowiedzi o tajemnicę wyjątkowości kobiecej czwórki podwójnej, która od lat regularnie przywozi medale z najważniejszych imprez.

“Zgranie i jedność osady, pewność trenera co do planu i wspólny cel, do którego dążymy” – wyliczała.

Jak dodała, każda z nich jest inna, co działa na ich korzyść.

“Dzięki temu się uzupełniamy i stanowimy jedność” – wskazała.

Ona oraz Kobus-Zawojska w Rio de Janeiro płynęły w osadzie, która wywalczyła olimpijski brąz.

“Fizycznie ten zdobyty teraz krążek jest cięższy. Przygotowań teraz było pięć lat. Było więcej przygód i przeszkód – pozytywnych i negatywnych. Na pewno trudniej było go zdobyć, ale dzięki temu lepiej smakuje” – oceniła.

Jest ona najstarsza w osadzie mistrzyń świata sprzed trzech lat i wicemistrzyń globu z 2019 roku. Pojawiały się głosy, że po igrzyskach w Tokio mogłaby pożegnać się z nią. Zapytana o to w środę na początku odpowiedziała wymijająco:

“Już zawsze będziemy czwórką podwójną kobiet, srebrnymi medalistkami olimpijskimi z Tokio i nic tego nie zmieni” – zaznaczyła.

Dopytywana, czy osada w obecnym składzie wystąpi jeszcze w jakiejś ważnej imprezie, dodała:

“Nie jest to niemożliwe. Na razie mamy wolne i zasłużone wakacje po dwóch latach przygotowań” – zakończyła.

(PAP)

REKLAMA

2119163919 views

REKLAMA

2119164013 views

REKLAMA

REKLAMA

2120960367 views

REKLAMA

2119164082 views

REKLAMA

2119164138 views

REKLAMA

2119164183 views