REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Sport Piłkarski PP - awans Piasta Gliwice po rzutach karnych

Piłkarski PP – awans Piasta Gliwice po rzutach karnych

-

- Advertisement -

Piast okazał się lepszy od Stali dopiero po serii rzutów karnych fot.Facebook

W meczu 1/16 finału Pucharu Polski PGE FKS Stal Mielec przegrała u siebie z Piastem Gliwice. O jej porażce zadecydowały dopiero rzuty karne (3-4). “Żal, że nie wykorzystaliśmy więcej sytuacji w trakcie gry” – uważa trener mieleckich piłkarzy Leszek Ojrzyński.

Po 90 minutach i dogrywce było 1:1.

Początkowo dwukrotny mistrz Polski (1973, 1976) miał grać w PP z ekipą z Górnego Śląska 31 października. Jednak ze względu na zakażenia wirusem SARS-CoV-2 w Piaście mecz odbył się w środę.

Gliwiczanie szybko objęli prowadzenie. W 10. min wyprowadzili kontrę, Thiago Alves otrzymał piłkę ok. 30 m od bramki rywala. Wbiegł z piłką w pole karne, po czym pokonał Michał Gliwę. Tuż przed przerwą wyrównał Robert Dadok.

Mimo kilku okazji z obu stron żadna z drużyn nie zdobyła już gola w 90 minutach, ani w dogrywce.

W “konkursie” rzutów karnych pierwszy pomylił się Mateusz Mak. Było wówczas w nich 3-3. Po chwili do bramki trafił gracz Piast Piotr Malarczyk. Wyrównać jeszcze mógł Michał Gliwa (golkiper Stali), ale jego strzał obronił gliwicki bramkarz.

„Trudno, przegraliśmy. Została nam liga, a to jest nasz priorytet. W niej musimy walczyć o ekstraklasę dla Mielca. Puchar Polski, to jest piękna przygoda” – powiedział trener Stali Leszek Ojrzyński.

Trener Piasta Waldemara Fornalik przyznał, że mecz był rozgrywany w bardzo trudnych warunkach. Chodziło mu nie tylko o minusową temperaturę, ale także zmrożone boisko.

“Gratuluję obu drużynom charakteru, determinacji. Nikt się nie oszczędzał. Obie drużyny mogły zakończyć to spotkanie wcześniej. W rzutach karnych to my byliśmy skuteczniejsi” – dodał opiekun gliwiczan.

Stal zmierzyła się w rozgrywkach ekstraklasy z Piastem 28 września. Zwyciężyła wówczas 3:2.

(PAP)

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA