REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Sport Piłkarska LM - awans Liverpoolu i FC Porto, Real na krawędzi

Piłkarska LM – awans Liverpoolu i FC Porto, Real na krawędzi

-

- Advertisement -

Liverpool pokonał Ajax i zapewnił sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów fot.Phil Noble/EPA-EFE/Shutterstock

Piłkarze Liverpoolu i FC Porto zapewnili sobie we wtorek udział w 1/8 finału Ligi Mistrzów. W grupie B, w której Real Madryt po raz drugi uległ Szachtarowi Donieck (0:2), przed ostatnią kolejką wszystkie cztery drużyny mają szansę awansu.

Przed tygodniem z grup A-D awans do fazy pucharowej wywalczyły broniący trofeum Bayern Monachium i Manchester City.

W 5. kolejce Bayern stracił pierwsze punkty i przerwana została jego seria 15 zwycięstw w LM. Bez kilku podstawowych zawodników, w tym Roberta Lewandowskiego, któremu trener Hansi Flick pozwolił odpocząć, a m.in. z dwoma 17-latkami na boisku, zremisował w Madrycie z Atletico 1:1. Gospodarze prowadzili od 26. minuty i gola Portugalczyka Joao Felixa. Gdyby wygrali, byliby pewnie awansu, ale w 86. minucie rzut karny dla gości wykorzystał wprowadzony do gry w drugiej połowie Thomas Mueller.

To trzeci remis hiszpańskiego zespołu, który z sześcioma punktami jest drugi, za Bayernem (13). O dwa wyprzedza FC Salzburg, który wygrał w Moskwie z Lokomotiwem 3:1. Bezpośredni pojedynek mistrza Austrii z Atletico w ostatniej kolejce zdecyduje, która z drużyn zagra w lutym w fazie pucharowej. Ekipie z Madrytu wystarczy remis.

Lokomotiw z trzema punktami, ale bez zwycięstwa, zamyka tabelę i tylko wygrana w Monachium, przy równoczesnym braku zwycięstwa Salzburga, premiować będzie rosyjski klub grą w Lidze Europy.

We wtorek pełne 90 minut w jego barwach rozegrał Maciej Rybus, a Grzegorz Krychowiak pozostaje w izolacji po pozytywnym wyniku testu na koronawirusa.

Pierwsze punkty w rozgrywkach stracił też Manchester City, remisując w Porto 0:0. Taki rezultat oznacza awans gospodarzy do 1/8 finału.

W drugim spotkaniu grupy C Olympique Marsylia pokonał Olympiakos Pireus 2:1. To pierwsze zwycięstwo i punkty francuskiej ekipy. Mistrz Grecji także ma trzy punkty, więc losy trzeciej lokaty – premiowanej grą w LE – rozstrzygną się w ostatniej serii.

Kropkę nad i postawił Liverpool. Triumfator Champions League z 2019 roku wygrał z Ajaksem Amsterdam 1:0 po trafieniu 19-letniego Curtisa Jonesa, któremu asystował jego rówieśnik Neco Williams, i także może być pewny kontynuowania przygody z LM.

“The Reds” mają 12 punktów i o cztery wyprzedzają w grupie D Atalantę Bergamo, która zremisowała z duńskim FC Midtjylland 1:1. Punkt gospodarzom uratował w końcówce argentyński obrońca Cristian Gabriel Romero.

Włoski zespół o punkt wyprzedza Ajax i mecz tych drużyn w ostatniej kolejce przesądzi, która z nich powalczy dalej w LM, a która trafi do LE.

Najciekawsza i najbardziej zagmatwana jednocześnie jest sytuacja w grupie B. Wszystko za sprawą wtorkowych porażek ekip zajmujących dotychczas dwa czołowe miejsca – prowadząca w tabeli Borussia Moenchengladbach uległa ostatniemu Interowi Mediolan 2:3 (po dwa gole Alassane Plea i Romelu Lukaku), a drugi Real Madryt w Kijowie przegrał z Szachtarem Donieck 0:2.

Takie wyniki sprawiły, że tabela się spłaszczyła i ostatni wciąż Inter – pięć punktów – od lidera z Moenchengladbach dzielą tylko trzy. Układ meczów ostatniej kolejki jest taki (Real – Borussia i Inter – Szachtar), że na awans liczyć mogą nadal piłkarze i kibice każdego z zespołów.

Porażka – trzecia w pięciu ostatnich występach i druga z Szachtarem w tej edycji LM – sprawiła, że odżyły spekulacje o przyszłości Zinedine’a Zidane’a w roli szkoleniowca “Królewskich”. Francuz, który poprowadził ich do trzech z rzędu triumfów w LM w latach 2016-18, zadeklarował, że nie zamierza rezygnować, a mimo słabszej passy jego zespół stać na awans do 1/8 finału.

“Do przerwy graliśmy bardzo dobrze. Zasłużyliśmy na gola i gdyby padł, to sądzę, że spotkanie potoczyłoby się inaczej. Stracona bramka w 57. minucie wszystko zmieniła, wybiła nas z całkowicie z konceptu. Mieliśmy jednak dwie, trzy okazje to zmiany wyniku, ale piłka nie chciała wpaść do siatki” – tłumaczył trener mistrza Hiszpanii.

W środę na boisko wyjdą zespoły z grup E-H. Przed tygodniem awans zapewniły sobie Juventus Turyn, którego bramkarzem jest Wojciech Szczęsny, Barcelona, Sevilla i Chelsea Londyn. “Juve” podejmie Dynamo Kijów Tomasza Kędziory, a wydarzeniem meczu osoba sędzi Stephanie Frappart. Francuzka zostanie pierwszą kobietą, która poprowadzi spotkanie męskiej LM, choć była już arbitrem m.in. pojedynku o Superpuchar Europy.

(PAP)

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA