REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaSportPiłkarska LK - Raków i Lech grają dalej, faza grupowa o krok

Piłkarska LK – Raków i Lech grają dalej, faza grupowa o krok

-

Raków Częstochowa i Lech Poznań awansowały do czwartej, decydującej rundy kwalifikacji piłkarskiej Ligi Konferencji. Wicemistrz Polski po drugi pokonał Spartak Trnawa, tym razem 1:0, a „Kolejorz” wygrał z Vikingurem Reykjavik po dogrywce 4:1 i odrobił straty z Islandii.

Raków potwierdził, że w europejskich pucharach czuje się jak ryba w wodzie i bardzo ciężko mu jest strzelić bramkę. A zwycięstwo 2:0 na Słowacji w pierwszym spotkaniu oznaczało, że zachowanie czystego konta będzie równoznaczne z awansem. Piłkarze trenera Marka Papszuna „na zero z tyłu” zagrali już po raz dziewiąty w 10. w historii meczu na międzynarodowej arenie.

REKLAMA

Jedynego gola po akcji Hiszpana Iviego Lopeza uzyskał w 68. minucie Władysław Koczerhin. To już trzecie trafienie Ukraińca w tegorocznej rywalizacji w LK.

Rywalem ekipy spod Jasnej Góry w 4. decydującej rundzie eliminacji będzie Slavia Praga. Pierwsze spotkanie – 18 sierpnia w Częstochowie o godz. 18.

Slavia w 3. rundzie w dwumeczu okazała się lepsza od Panathinaikosu Ateny. Pierwsza potyczka w stolicy Czech zakończyła się zwycięstwem 2:0 siedmiokrotnego mistrza tego kraju. W rewanżu w Atenach gospodarze prowadzili 1:0 od 58. minuty po golu Słoweńca Andraża Sporara, a w czwartej minucie doliczonego czasu gry wyrównał Vaclav Jurecka.

Przed rokiem Slavia była przeciwnikiem Legii Warszawa w decydującej fazie kwalifikacji Ligi Europy. W Pradze było 2:2, a rewanż przed własną publicznością ówczesny mistrz Polski wygrał 2:1 i awansował do rozgrywek grupowych.

Częstochowianie po raz drugi z rzędu dotarli do decydującej rundy kwalifikacji LK – w poprzednim sezonie wyeliminował ich belgijski KAA Gent (1:0, 0:3).

Raków był przed rewanżem w dość komfortowej sytuacji, a Lech z Vikingurem musiał odrabiać straty po 0:1 przed tygodniem w Reykjaviku.

„Kolejorz” tym razem stanął na wysokości zadania i nie powtórzyła się historia sprzed ośmiu lat, kiedy został wyeliminowany z Ligi Europy przez inną drużynę z Islandii – Stjernen, choć poznaniacy na własne życzenie skomplikowali sobie życie i spędzili na boisku pół godziny dłużej niż mogli.

W ostatnim kwadransie pierwszej połowy w roli głównej wystąpił Kristoffer Velde. Norweg najpierw dobrze obsłużył szwedzkiego napastnika Mikaela Ishaka, a tuż przed przerwą świetnie wyszedł do podania portugalskiego obrońcy Joela Pereiry i podwyższył na 2:0.

W drugiej połowie gospodarze mieli okazje do zdobycia kolejnych bramek, ale zawodziła skuteczność. W ostatniej akcji regulaminowego czasu gry jeden z niewielu ataków gości dał im gola po strzale z bliska Danijela Djurica i konieczna była dogrywka.

W niej po pięciu minutach ładnym uderzeniem z dalszej odległości popisał się Filip Marchwiński i miejscowi wygrywali 3:1. Później czerwoną kartką, po drugiej żółtej, obejrzał Julius Magnusson, Portugalczyk Alfonso Sousa zmarnował rzut karny, a chwilę później zrehabilitował się i ustalił rezultat na 4:1.

O awans do fazy grupowej piłkarze trener Johna van den Broma powalczą z luksemburskim F91 Dudelange. Zespół ten został wyeliminowany przez szwedzkie Malmoe FF w kwalifikacjach Ligi Europy. W rewanżu na własnym stadionie rywal „Kolejorza” zremisowała 2:2, ale pierwsze spotkanie przegrał 0:3.

Zespół Dudelange także całkiem niedawno miał okazję mierzyć z polskim klubem – w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy w 2018 roku okazał się lepszy od Legii. Przy Łazienkowskiej goście zwyciężyli 2:1, a w Luksemburgu było 2:2.

Pierwsze spotkanie Lech – Dudelange 18 sierpnia w Poznaniu.

(PAP)

REKLAMA

2102937952 views

REKLAMA

2102938185 views

REKLAMA

2104734577 views

REKLAMA

2102938328 views

REKLAMA

2102938427 views

REKLAMA

2102938536 views