REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaSportMŚ 2022 - w poniedziałek szwajcarski test Brazylii, Ronaldo po kolejne gole

MŚ 2022 – w poniedziałek szwajcarski test Brazylii, Ronaldo po kolejne gole

-

W poniedziałek piłkarze Szwajcarii sprawdzą formę faworyzowanej Brazylii w drugiej serii meczów w grupie G mistrzostw świata w Katarze. Obie drużyny mają po trzy punkty. O kolejne gole w mundialu postara się też Cristiano Ronaldo w meczu Portugalii z Urugwajem.

„Canarinhos” w świetnym stylu rozpoczęli mundial i po dwóch trafieniach Richarlisona pokonali Serbów 2:0, ale humory kibiców popsuła kontuzja Neymara. Gwiazdor Brazylii i Paris-Saint Germain doznał urazu w tym spotkaniu i na pewno nie zagra w poniedziałek, podobnie jak obrońca Danilo.

REKLAMA

„Brazylia pyta, kto za Neymara?” – to główny temat lokalnych i światowych mediów przed starciem z Helwetami, którzy występ w Katarze rozpoczęli od wygranej z Kamerunem i do meczu z faworytem nie tylko grupy G przystąpią bez większej presji. W dodatku mają w pamięci pojedynek z pięciokrotnymi mistrzami globu sprzed czterech lat, który w Rostowie zremisowali 1:1. Nie przegrali także pierwszej potyczki tych zespołów w MŚ – w 1950 roku było 2:2.

Neymar uspokaja kibiców. „Schodzi” – podpisał zdjęcie coraz mniej opuchniętej kostki, jakie opublikował w mediach społecznościowych, a selekcjoner Tite przekonuje, że ma wiele możliwości, by uzupełnić tę wyrwę w drużynie. W wariancie ofensywnym mogą to być zarówno Antony, Rodrygo bądź Gabriel Martinelli, ale też może postawić na zorientowanego bardziej defensywnie Freda.

Szwajcarzy przystąpią do gry w identycznej sytuacji jak Brazylia – wygrana zapewni im praktycznie trzeci z rzędu awans do 1/8 finału mundialu. A że są zaprawieni w bojach z faworytami pokazali m.in. w ubiegłorocznych mistrzostwach Europy, kiedy w 1/8 finału wyeliminowali Francuzów.

„Zamierzamy grać swój futbol, choć pewnie nieco więcej uwagi będziemy musieli poświęcić obronie” – wskazał trener Murat Yakin.

W drugim spotkaniu grupy G, które rozpocznie dziewiąty dzień mundialu, Kamerun spotka się z Serbią. Po porażkach na otwarcie kolejna strata punktów może oznaczać przedwczesną utratę szans na awans do fazy pucharowej.

Kamerun ostatnie zwycięstwo w mundialu odniósł w 2002 roku, kiedy pokonał Arabię Saudyjską 1:0. Kapitanem zespołu był wtedy obecny selekcjoner Rigobert Song, a jedynego gola strzelił aktualny prezes federacji Samuel Eto’o.

Powody do zmartwień ma też trener Serbów Dragan Stojkovic. „W meczu z Brazylią nie poznawałem swojej drużyny” – przyznał.

Cztery lata temu Urugwaj w 1/8 finału wyeliminował z MŚ Portugalię wygrywając w Soczi 2:1 po dwóch trafieniach Edinsona Cavaniego. 35-letni napastnik Valencii pierwsze spotkanie „Urusów” w Katarze zaczął na ławce rezerwowych, ale jego koledzy w starciu z Koreą Płd. (0:0) spisywali się na tyle słabo, że być może w poniedziałek trener Diego Alonso sięgnie po 35-letniego weterana.

Remis z Azjatami mocno ograniczył margines błędu Latynosów, więc można się spodziewać, że spotkanie z Portugalią przysporzy sporo emocji. „To kluczowy mecz” – oznajmił szkoleniowiec Urugwaju.

Cristiano Ronaldo na inaugurację z Ghaną (3:2) został pierwszym w historii piłkarzem, który zdobył przynajmniej jednego gola w pięciu edycjach mistrzostw świata. Teraz zechce pójść za ciosem oraz zrewanżować się Urugwajowi za niepowodzenie w Rosji.

Wokół portugalskiego gwiazdora wciąż sporo jest kontrowersji, ale w kadrze narodowej wciąż stanowi on wartość dodaną. Zdobył już w narodowych barwach 118 goli, a kolejne trafienie pozwoliłoby mu wyrównać krajowy rekord Eusebio, który w MŚ zapisał na koncie dziewięć bramek. 37-latek od kilku dni pozostaje bez klubu, a dobry występ w Katarze zapewne pomoże mu znaleźć nowego pracodawcę. Według najnowszych spekulacji trafiła już do niego lukratywna oferta z Arabii Saudyjskiej.

W drugim spotkaniu grupy H Ghana zmierzy się z Koreą Płd. i przegrany będzie mógł zacząć pakować walizki.

W ekipie z Afryki jest nerwowo po porażce na inaugurację. Media zarzucają trenerowi Oddo Addo, że przeciw Portugalii ustawił zespół zbyt defensywnie i postawił na złych piłkarzy.

„Zawsze to samo. Jeśli przegramy, jestem zły. Jeśli wygramy, jestem geniuszem. Szanuję pracę dziennikarzy, ale większość z nich nie miała do czynienia z zawodowym futbolem. Trochę się znam na medycynie, ale nie mówię lekarzowi, co ma robić z chorym” – nerwowo odpowiedział na krytykę 47-letni szkoleniowiec.

Poniedziałkowe mecze zakończą drugą serię gier grupowych. Od wtorku do piątku odbędą się trzecie spotkania, po dwa o jednej godzinie w danej grupie, kończące pierwszą rundę.

(PAP)

REKLAMA

2097754037 views

REKLAMA

REKLAMA

2097754271 views

REKLAMA

REKLAMA

2099550665 views

REKLAMA

2097754416 views

REKLAMA

2097754517 views

REKLAMA

2097754627 views