REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaSportMŚ 2022 - Japonia - Kostaryka 0:1. Zagrali dla Niemiec

MŚ 2022 – Japonia – Kostaryka 0:1. Zagrali dla Niemiec

-

Do drugiej kolejki spotkań oba zespoły przystępowały z zupełnie różnych poziomów. W poprzedniej serii Kostaryka przegrała z kretesem z Hiszpanią 0:7, nie oddając ani jednego strzału na bramkę. Był to drugi taki przypadek, odkąd prowadzone są statystyki, czyli od 1966 roku. Autorem pierwszego „wyczynu” była również Kostaryka, grając przeciwko Brazylii w 1990 roku. Przegrywając pierwszy mecz w Katarze 0:7 drużyna z Ameryki Środkowej,straciła tyle samo bramek, ile łącznie w swoich poprzednich ośmiu spotkaniach MŚ.

Z kolei Japonia niespodziewanie pokonała 2:1 czterokrotnych mistrzów świata Niemców, oddając aż 26 strzałów na bramkę bronioną przez Manuela Neuera. To najlepsze dane pod tym względem w historii startów „Niebieskich Samurajów” w mundialu.

REKLAMA

Trener Japończyków Hajime Moriyasu wprowadził aż pięć zmian w porównaniu do pierwszego występu w Katarze, nastawiając drużynę bardziej ofensywnie. Szansę od początku dostał m.in. Ritsu Doan, który zdobył bramkę zaraz przy pierwszym kontakcie z piłką w meczu z Niemcami. W wyjściowym składzie zespołu Kostaryki zaszły tylko dwie kosmetyczne zmiany. Jego bramkarzowi Keylorowi Navasowi bardzo zależało, aby zatrzeć fatalne opinie po jego występie przeciw Hiszpanom. Dodatkowo cały czas pracuje on na kontrakt z nowym klubem, po nieudanych przenosinach latem z Paris Saint-Germain.

Po pokonaniu Niemiec 2:1 Japonia planowała po raz pierwszy od 2002 roku wygrać dwa kolejne mecze mistrzostw świata. Wówczas po remisie z Belgią pokonała Rosję i Tunezję. Te zamiary długo były realne.

Początkowo oba zespoły na Ahmed bin Ali Stadium grały zachowawczo. Bardziej dbały o zabezpieczenie defensywy niż kreowanie akcji ofensywnych. Śmielej atakowali „Niebiescy Samurajowie”, ale długo nie byli w stanie stworzyć klarownej sytuacji strzeleckiej. W statystykach po pierwszej połowie przy interwencjach bramkarzy był zapis 0-0. To najlepiej obrazowało przebieg spotkania.

Zaraz po przerwie Hidemasa Morita oddał silny strzał z linii pola karnego, ale Navas nie dał się zaskoczyć. To zapowiadało, że drużyna z Azji poważnie zaczyna wdrażać plan zdobycia trzech punktów. Z każdą minutą Japończycy coraz dłużej przebywali w pobliżu bramki rywali. Kostarykańczycy nie popełniali jednak błędów w obronie.

Dwukrotnie Yuki Soma miał szansę na zdobycie gola bezpośrednio z rzutu wolnego, ale jego strzały nie dotarły celu. Zespół trenera Luisa Fernando Suareza próbował też atakować, ale zazwyczaj czynił to niezbyt dużą liczbą zawodników. Po jednym takim wypadzie defensywa japońska popełniła błąd. Piłka trafiła do Keyshera Fullera, który technicznym strzałem przelobował bramkarza Shuichi Gondę. Był to pierwszy celny strzał Kostaryki w turnieju. Zapewniło to drugie w historii mundialu zwycięstwo tej drużyny nad zespołem z Azji (poprzednio w MŚ 2002 nad Chinami 2:0 – PAP).

W finałowych minutach na polu karnym Kostaryki powstało olbrzymie zamieszanie. Sytuację wyjaśnił Navas. Wynik już się nie zmienił, a Japonia w piątym meczu z tym rywalem doznała pierwszej porażki. To poważnie skomplikowało ekipie trenera Moriyasu sprawę awansu do 1/8 finału.

W drugim meczu grupy F Hiszpania zagra z Niemcami.

Po meczu powiedzieli:

Hajime Moriyasu (trener Japonii): „Nie zlekceważyliśmy Kostaryki. To nie był zły mecz. W drugiej połowie utrzymywaliśmy się przy piłce i staraliśmy się kontrolować grę. Gdybyśmy mieli całkowitą kontrolę, wygralibyśmy, ale tak się nie stało. Hiszpania to bardzo mocna drużyna, ale od początku mówiliśmy, że do awansu do 1/8 finału potrzebujemy trzech meczów. Dlatego będziemy przygotowywać się normalnie, w pełni skoncentrowani. Pokonanie Niemiec nie oznacza jedocześnie, że możemy pokonać Hiszpanię. Obie drużyny są mistrzami świata, więc mamy do nich duży szacunek. Spotkanie z Hiszpanią będzie trudne, ale myślę, że mamy szansę je wygrać”.

Luis Fernando Suarez (trener Kostaryki): „Wciąż żyjemy i to jest najważniejsze. Możemy dalej marzyć. Nie będę mówił o technice czy taktyce. Liczy się zdolność graczy do zrobienia czegoś niezwykłego, tak jak dzisiaj. Muszę pochwalić za to, czego dokonali moi zawodnicy, aby uzyskać taki wynik. Stawiali czoła wielu wyzwaniom i robili wszystko, aby rywalizować z takim przeciwnikiem. Niektórzy powiedzą, że właśnie wygraliśmy z Japonią, ale to nie jest byle jaka drużyna. Teraz koncentrujemy się na meczu z Niemcami. Nikt nie może o nas zapomnieć, walczymy do końca”. 

(PAP)

REKLAMA

2097884252 views

REKLAMA

REKLAMA

2097884487 views

REKLAMA

REKLAMA

2099680879 views

REKLAMA

2097884631 views

REKLAMA

2097884733 views

REKLAMA

2097884843 views