REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Mundial 2014 MŚ 2014 - Algieria świętuje historyczny sukces, są ofiary

MŚ 2014 – Algieria świętuje historyczny sukces, są ofiary

-

Tłumy na ulicach, fajerwerki, klaksony samochodowe, specjalne wydania gazet – Algieria na różne sposoby świętuje pierwszy, historyczny awans piłkarskiej reprezentacji do 1/8 finału mistrzostw świata. Są jednak ofiary: dwie osoby zginęły, a 31 jest rannych.

Brahimi  fot.EPA/RUNGROJ YONGRIT
Brahimi fot.EPA/RUNGROJ YONGRIT

REKLAMA

“To jest po prostu historyczna chwila” – napisał w piątek dziennik “Liberte” w specjalnym wydaniu, gdyż tego dnia zazwyczaj gazety nie ukazują się w Algierii.

“Szalony sen się spełnił. Nie ma słów, które oddałyby naszą radość” – spuentowano informację o “zwycięskim remisie z Rosją 1:1”, który zapewnił Algierczykom miejsce wśród 16 najlepszych zespołów globu.

Głos zabrał prezydent kraju Abd al-Aziz Buteflika, który dziękując i gratulując piłkarzom oświadczył, że swoją grą otworzyli oraz rozpalili nie tylko serca rodaków i teraz mogą liczyć także na wsparcie wszystkich Arabów i Muzułmanów. Podkreślił, że ten sukces nie efektem szczęścia, lecz ogromnego wysiłku i wielkiego poświęcenia. Agencja prasowa APS zwraca uwagę, że obecna dumę i zadowolenie Algierczyków, można tylko porównać z dniem 5 lipca 1962 roku, kiedy proklamowano niepodległość.

Gazeta “El Khabar” podsumowuje nastrój jednym słowem: “szaleństwo”. “Algieria przechodzi do historii i ratuje honor Arabów” – napisano w internetowym wydaniu tytułu, podkreślając, że jest jedynym krajem Maghrebu i Bliskiego Wschodu w 1/8 finału brazylijskiego turnieju.

Media wybiegają już myślami do poniedziałkowego spotkania z Niemcami, którego stawką będzie ćwierćfinał MŚ. Wszystkie przypominają wydarzenia z mundialu w Hiszpanii w 1982 roku, kiedy Algieria odpadła wskutek “meczu wstydu”, jak określa się zwycięstwo Niemców nad Austriakami (1:0), które pozwoliło obu tym zespołom awansować do kolejnej rundy jej kosztem.

“+Lisy Pustyni+ szykują się do zemsty” – można przeczytać w jednej z gazet.

Po ostatnim gwizdku w czwartkowym meczu z Rosją na ulice miast, nie tylko Algieru, wyległy tysiące ludzi. Niemal wszystkie samochody zostały przyozdobione flagami narodowymi, dźwięk klaksonów nie milkł, a wraz z nim niosły się patriotyczne pieśni.

W tzw. strefach kibica, barach i restauracjach można było nocą dostrzec kobiety i młode dziewczyny, co normalnie raczej nie jest możliwe.

“Dzięki piłce nożnej jesteśmy w światowej czołówce i na ustach milionów ludzi” – zauważył jeden z wiwatujących mieszkańców stolicy.

Wśród kibiców równie dużo, co spotkaniu z Rosją, mówi się o potyczce z Niemcami i wspomina wydarzenia sprzed 32 lat. “To nie będzie sprzedany mecz, jak wtedy w Gijon” – zapewnił jeden z fanów.

Jak poinformowała w piątek wieczorem ochrona cywilna, w trakcie fety doszło jednak do wielu wypadków drogowych w pięciu prefekturach, w tym dwóch z ofiarami śmiertelnymi.

Algierczycy świętowali nie tylko w kraju, ale i we Francji. Tam nie obyło się bez incydentów. Policja zatrzymała 74 osoby. Spłonęło około 30 samochodów, zniszczonych zostało sporo wystaw sklepowych. (PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

 

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks