REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Sport LM piłkarzy ręcznych – Łomża Vive – PSG 35:33. Wielki mecz Karacicia

LM piłkarzy ręcznych – Łomża Vive – PSG 35:33. Wielki mecz Karacicia

-

- Advertisement -

Igor Karacic zdobył dla Vive 13 bramek fot.Piotr Polak/EPA-EFE/Shutterstock

Piłkarze ręczni Łomży Vive pokonali w Kielcach Paris Saint-Germain 35:33 (18:18) w meczu 5. kolejki Ligi Mistrzów. To czwarte zwycięstwo polskiego zespołu w tych rozgrywkach, który nadal jest liderem tabeli grupy A. 13 bramek dla gospodarzy zdobył Igor Karacic.

Mistrzowie Francji przystąpili do tego spotkania bez jednej ze swoich największych gwiazd – Nikoli Karabatica. Rozgrywający reprezentacji Francji doznał zerwania więzadeł krzyżowych i na parkiet wróci za kilka miesięcy. W Kielcach zabrakło także jego brata Luki. Gospodarze zagrali bez kontuzjowanych Haukura Thrastarsona, Michała Olejniczka i Władysława Kulesza oraz Cezarego Surgiela.

Wynik otworzył Arkadiusz Moryto, ale kolejne akcje to popis gości. W trzeciej minucie rzutem przez całe boisko bramkarz PSG Yann Genty zdobył trzecią bramkę dla mistrza Francji. Kielczanie grali wówczas w osłabieniu, a karę dwóch minut otrzymał Tomasz Gębala. Chwilę później bramkarz Łomży Vive Andreas Wolff w kapitalnym stylu obronił rzut Mikkela Hansena.

Niemiec nie powstrzymał jednak francuskiej ekipy przed powiększeniem przewagi. W 10. min trafił Adama Keita i było 6:9. Kolejny fragment meczu to wymiana ciosów. Gospodarze zbliżyli się do przeciwnika na jedno trafienie (9:10) po bramce z karnego Moryty. Mistrz Polski poszedł za ciosem i w 18. min doprowadził do wyrównania (11:11) po bramce Alexa Dujshebaeva. Trener gości Raul Gonzalez poprosił w tym momencie o czas.

Po kolejnych 180 sekundach kielczanie już prowadzili 13:12, choć grali wówczas w osłabieniu (druga kara dla Gębali). Odpowiedź rywali była błyskawiczna. Goście zdobyli cztery bramki z rzędu i w 24. minucie wygrywali 16:13. Wtedy na ławkę kar powędrował Viron Morros i polska drużyna zmniejszyła straty (16:17) po dwóch kolejnych trafieniach Igora Karacica. Po 30 minutach meczu, toczonego w bardzo szybkim tempie, był remis 18:18.

W zespole z Kielc pierwszoplanową postacią był Karacic. Chorwat zdobył do przerwy pięć bramek, nie myląc się ani razu. Wśród rywali nie do zatrzymania był autor siedmiu trafień Duńczyk Mikkel Hansen. Dwa razy Wolffa pokonał reprezentant Polski Kamil Syprzak.

Druga połowa rozpoczęła się od kolejnych trafień Karacica i Hansena. W 34. min – po siódmej bramce Chorwata – Łomża Vive prowadziła 20:19. Minutę później Karacic znów trafił, ale w 38. minucie było już 22:22.

Riposta kielczan była błyskawiczna – zdobyli cztery bramki z rzędu i w 40. min po trafieniu Hiszpana Angela Fernadeza Pereza prowadzili 26:22.

Trener gości po raz drugi w tym meczu poprosił o przerwę. Rady szkoleniowca poskutkowały i pięć minut później po czwartej już bramce Syprzaka PSG zbliżyło się na 26:28. W 48. min Wolff po raz drugi w tym meczu zatrzymał Hansena, broniąc wykonywany przez niego rzut karny.

W 51. min po bramce Nedima Remilego był remis 29:29. Kilkuminutową niemoc gospodarzy przerwał dopiero Nicolas Tournat. Błyskawicznie jednak ponownie do remisu (30:30) doprowadził Syprzak. Po kolejnej bramce Polaka mistrz Francji wyszedł już na prowadzenie w 54. minucie.

Ostatnie minuty to prawdziwy dreszczowiec. Dwie minuty przed końcem pierwszą bramkę w tym sezonie Ligi Mistrzów zdobył Krzysztof Lijewski, po chwili poprawił niezawodny w czwartek Karacic i zrobiło się 34:32. Dwubramkową przewagę kielczanie utrzymali do końcowych gwizdków sędziów i ich czwarte zwycięstwo stało się faktem.

Świetny mecz rozgrał Karacic, który 13-krotnie pokonał bramkarzy rywali. Gościom nie pomogło 10 bramek Hansena.

(PAP)

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Enable Notifications    Ok No thanks