REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaSportLM piłkarzy ręcznych – Łomża Vive - Montpellier 30:22. Awans do Final...

LM piłkarzy ręcznych – Łomża Vive – Montpellier 30:22. Awans do Final Four

-

Piłkarze ręczni Łomży Vive Kielce wygrali we własnej hali z Montpellier HB 30:22 (15:8) w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. We Francji Vive zwyciężyło 31:28. Kielczanie po raz piąty w historii klubu awansowali do Final Four tych rozgrywek.

Kielczanie przystąpili do tego meczu w tym bez kontuzjowanego Sigvaldi Gudjonssona. W składzie polskiej drużyny w porównaniu do meczu w Montpellier zaszła jedna zmiana. Władysława Kulesza zastąpił Michał Olejniczak. W kadrze francuskiej zabrakło Yannisa Lenne’a. Do dyspozycji trenera Partice’a Canayera był już kontuzjowany ostatnio Julien Bos.

REKLAMA

Mistrzowie Polski zapewniali przed meczem, że nie zamierzają bronić trzybramkowej (31:28) przewagi z pierwszego spotkania. Wynik meczu otworzył Arkadiusz Moryto strzałem do pustej bramki (goście grali siódemką zawodników w ataku). Za chwilę prawoskrzydłowy Vive mógł podwyższyć wynik, ale przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Montpellier Marinem Sego.

Początek spotkania był wyrównany, ale w 10. min gospodarze po raz pierwszy prowadzili dwiema bramkami (6:4 – Dylan Nahi). Po kilkudziesięciu sekundach kieleccy fani znów mieli powody do radości, bo Andreas Wolff w kapitalnym stylu obronił rzut karny egzekwowany przez Hugo Descata. Trzy minuty później swoją drugą bramkę zdobył Nicolas Tournat i polska drużyna prowadziła już 7:4.

W 18. min faulowany przez Juliena Bosa był Nahi. Kieleccy fani domagali się dla Bosa czerwonej kartki, ale rozgrywający gości otrzymał tylko karę dwóch minut. Polska drużyna niepodzielnie panowała nad wydarzeniami na parkiecie, a świetna partię rozgrywał Wolff, popisując się kapitalnymi interwencjami.

Podopieczni Tałanta Dujszebajewa agresywnie grali w obronie, skutecznie w ataku i rywale momentami byli zupełnie bezradni. Końcowy fragment pierwszej odsłony meczu to popis Arcioma Karaleka. Białorusin zdobył trzy ostatnie bramki w tej części gry dla Vive i gospodarze po 30 minutach wygrywali już 15:8. Kielczanie pewnie zmierzali po awans do Final Four Ligi Mistrzów, a rywale wyglądali na kompletnie zrezygnowanych i pogodzonych z losem.

Na drugą połowę zespół z Kielc wyszedł chyba mało skoncentrowany. Przeciwnik to wykorzystał zmniejszając straty. W 37. min Wolffa pokonał Benjamin Bataille i Vive prowadziło, ale tylko 16:11. Mistrzowie Polski na więcej rywalom już nie pozwolili. Wolff obronił karnego, którego egzekutorem był Lucas Pellas.

Niemiec bronił jak w transie, odzierając ekipę z Montpellier z ostatnich złudzeń, a jego koledzy z pola zdobywali kolejne bramki. W 46. min Vive po bramce Moryty wygrywało już dziesięcioma trafieniami (23:13) i losy pojedynku zostały praktycznie rozstrzygnięte. Francuska ekipa starała się zmniejszyć straty, ale zwycięstwo gospodarzy nie podlegało dyskusji. Kielczanie po raz piąty zagrają w Final Four w niemieckiej Kolonii.

(PAP)

REKLAMA

2107214928 views

REKLAMA

2107215160 views

REKLAMA

2109011551 views

REKLAMA

2107215301 views

REKLAMA

2107215400 views

REKLAMA

2107215508 views