REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Sport Liga NHL – udany początek Stars w walce o Puchar Stanleya

Liga NHL – udany początek Stars w walce o Puchar Stanleya

-

- Advertisement -

Anton Chudobin po raz kolejny znakomicie spisywał się w bramce Stars fot.Facebook

Od zwycięstwa 4:1 nad Tampa Bay Lightning, hokeiści Dallas Stars rozpoczęli walkę o Puchar Stanleya. Rywalizacja w finale ligi NHL odbywać się będzie do czterech wygranych.

“Suchy”, końcowy wynik nie oddaje tego, co działo się w Edmonton, gdzie rozgrywane są decydujące mecze sezonu. W ostatniej tercji zawodnicy Lightning strzelali aż 22 razy, ale świetnie bronił Anton Chudobin. Z kolei Stars zanotowali wówczas zaledwie dwa uderzenia i co więcej, jedno z nich przyniosło mi gola.

“To jest sport zespołowy, starałem się robić wszystko, co najlepsze ze swojej strony, a koledzy czynili to samo, starając się blokować strzały” – uważa Chudobin.

Jak podkreślały amerykańskie media, przed sobotnim spotkaniem zaprezentowane zostało trofeum, a Chudobin zażartował wówczas, że powinno się go „ukraść i uciec”. Niedługo później, już stojąc w bramce, udowodnił, że solidną pracą można zdobyć puchar na lodowisku. Obronił 35 strzałów i po raz kolejny w obecnych rozgrywkach należał do najlepszych wśród „Gwiazd”.

Natomiast Stars mieli tylko 20 uderzeń, z czego 13 w drugiej odsłonie sobotniej potyczki.

Zespół z Dallas objął prowadzenie w 6. minucie po golu Joela Hanleya, a w 13. Wyrównał Yanni Gourde. W drugiej tercji Stars znów wygrywali, a na listę strzelców wpisał się Jamie Oleksiak w 33. minucie. Na 28 sekund przed zakończeniem tej tercji trzecie trafienie dla ekipy Dallas zanotował Joel Kiviranta. W ostatniej, mimo niesamowitego naporu Lighting, wynik jeszcze poprawili ich rywale.

Na duże słowa uznania, jak podkreślają dziennikarze w Ameryce Północnej, zasłużył także Fin Kiviranta, który zdobył pięć goli w ostatnich siedmiu meczach.

“Nie wiem, co się dzieje. Czasami wydaje się, że gdziekolwiek posłałbym krążek, to on i tak znajdzie miejsce do bramki” – zaznaczył.

Jeszcze większym zaskoczeniem było trafienie obrońcy Hanleya, który dotąd rozegrał 46 meczów (bez gola) w sezonie regularnym dla trzech drużyn. Takie statystyki miał w ostatnich pięciu latach.

Nie brakuje głosów, że pierwszy mecz był szczególnie trudny dla Lightning, którzy odpoczywali zaledwie dzień po zwycięstwie w Konferencji Wschodniej. Przeciwnicy mieli cztery dni przerwy.

“Gwiazdy” mają szansę nawiązać do największych sukcesów sprzed dwóch dekad. W 1999 roku zdobyły Puchar Stanleya, wygrywając z Buffalo Sabres 4-2. W następnym sezonie w walce o trofeum uległy New Jersey Devils 2-4. Z kolei Lightning w wielkim finale są po pięciu latach przerwy. W 2015 roku przegrali w nim z Chicago Blackhawks 2-4.

Drugie spotkanie finału sezonu 2019/2020 odbędzie się w poniedziałek.

(PAP)

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Enable Notifications    Ok No thanks